niedziela, 12 lipcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Warto było czekać

Od połowy maja, po długiej i nagłej przerwie, wrocławskie Muzeum Narodowe i jego oddziały ponownie dostępne są dla zwiedzających. Wystawiennicza pustka, którą zgotował nam koronawirus 2019-nCoV, przeszła do historii.

Kiedy w marcu pisaliśmy o muzealnych wydarzeniach, zachwycaliśmy się Willmannem w Pawilonie Czterech Kopuł, secesją w gmachu głównym wrocławskiej placówki, zapowiadaliśmy imprezy wielkanocne w Muzeum Etnograficznym. Po prawie trzech miesiącach, w trochę innym świecie, nadal zapraszamy do Pawilonu Czterech Kopuł na wystawę „Willmann. Opus Magnum”. Tym bardziej, że kierownictwu wrocławskiego muzeum udało się tę wystawę przedłużyć. A jest to zapewne najważniejsza wystawa roku w stolicy Dolnego Śląska.

– Willmann powraca, Willmann encore… – mówi Piotr Oczczanowski, kurator wystawy i dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. – W zmienionej aranżacji, która jest spowodowana względami konserwatorskimi. Nasza wystawa pierwotnie planowana była na okres zimowy – rozpoczęła się 21 grudnia i trwać miała do 26 kwietnia. Zamknęliśmy ją jednak ze względu na epidemię blisko półtora miesiąca wcześniej. Dzisiaj – dzięki wsparciu i zaufaniu wielu osób, którym jestem za to ogromnie wdzięczny – dane nam będzie oglądać ją jeszcze przez schyłek wiosny i całe lato roku 2020, do 4 października. A to oznacza, że musieliśmy stworzyć do prezentowania bezcennych obrazów odpowiednie warunki, by nie narażać ich na zbyt wysoką temperaturę i zmienną wilgotność. I to nam się udało. Wierzę, że odwiedzający przyjmą ten na swój sposób nowy pokaz z otwartością i życzliwością. Bo jest on i dlatego nowy, że trwać będzie w zmienionych realiach życia codziennego i w innym, bez porównania trudniejszym niż przed kilkoma miesiącami dla nas czasie. Czasie trwającej w dalszym ciągu epidemii. Okresie, w którym dane nam jest jakże boleśnie odczuć znikomość życia i świata, ich kruchość i przemijalność – dodaje Piotr Oszczanowski.

Po przerwie możemy znowu pojawić się też w Muzeum Etnograficznym, oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Poza stałą, ciekawą ekspozycją „Dolnoślązacy. Pamięć, kultura, tożsamość”, czeka tam również na nas (do 28 czerwca) czasowa wystawa „Podlwowska wieś Sokolniki na dawnej fotografii”.

Tuż przed ponownym otwarciem Muzeum Etnograficznego kierująca nim Elżbieta Berendt powiedziała: – Czekamy na was z niecierpliwością, polecajcie nas znajomym. Wymuszona przez pandemię rozłąka uświadomiła nam, bardziej niż cokolwiek dotąd, jak ważne są spotkania, dbałość o przyjaciół oraz wspólnota ludzi nieustraszonych i ciekawych świata.

Czeka też Panorama Racławicka. A warto dodać, że z biletem do Panoramy Racławickiej zwiedzający mogą wejść bezpłatnie na wystawy stałe Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Muzeum Etnograficznego i Pawilonu Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej.

Tomasz Miarecki