środa, 8 kwietniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Tag: Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Willmann jest tylko jeden

Willmann jest tylko jeden

Po szkole. Po pracy
Wystawa obrazów Michaela Willmanna zapewne przytłoczyła całą resztę działań we wrocławskim Muzeum Narodowym. I nikogo to nie dziwi, ale… O wystawie „Willmann. Opus magnum” pokazywanej od jakiegoś czasu w Pawilonie Czterech Kopuł napisano już chyba we wszystkich znaczących tytułach prasowych. Dotarły też na nią pewnie wszystkie duże i małe telewizje oraz radiowi tropiciele muzealnych wydarzeń. I nie ma się czemu dziwić. To przecież pierwsza tak duża prezentacja tego wybitnego, chociaż nieznanego powszechnie, malarza baroku. Ów „śląski Rembrandt” rzeczywiście robi wrażenie. I chociaż nie udało się stworzyć na tej potężnej wystawie atmosfery sacrum (wina miejsca?), to czeka nas jednak spotkanie z czymś niezwykłym. Te dzieła przytłaczają. Szczególne wrażenie robią ogromne obrazy składając
Witaj, Watsonie

Witaj, Watsonie

Po szkole. Po pracy
Nowe wkroczyło w mury Pawilonu Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej we Wrocławiu. Natomiast wrocławskie Muzeum Etnograficzne rozpoczęło rok fotograficzną nostalgią. We wrocławskim Muzeum Narodowym i w jego oddziałach jak zawsze dużo dobrego, ciekawego, czasami zaskakującego. Zacznijmy od Pawilonu Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej. Tam oczywiście – o czym już pisaliśmy – potężna wystawa „Willmann. Opus Magnum”, będąca największą w historii prezentacją prac tego mistrza baroku. I na tej właśnie wystawie pojawił się niejaki Watson. Czyżby chodziło o doktora Watsona, przyjaciela i powiernika Sherlocka Holmesa? To błędny trop. Watson, który odwiedził Willmanna, to inteligentny (na swój sposób) twór stworzony przez mózgowców z IBM. Ów Watson (dostał imię po pierwszym prezes
Narodowe plany

Narodowe plany

Po szkole. Po pracy
Wystawą, która kończyła ubiegły rok we wrocławskim Muzeum Narodowym, była monograficzna prezentacja dorobku Michaela Willmanna. Ona też otwiera tegoroczny sezon, bo możemy ją oglądać w Pawilonie Czterech Kopuł jeszcze do 26 kwietnia. „Willmann. Opus magnum”, czyli ogromna ekspozycja prac tego „śląskiego Rembrandta”, to rzeczywiście wystawiennicze XXL jeżeli chodzi o działalność muzealniczą nie tylko w wymiarze wrocławskim, ale i ogólnopolskim. Po raz pierwszy w jednym miejscu mamy szansę obejrzeć ogromny wybór dzieł śląskiego mistrza baroku. Tego nie wolno przegapić, bo naprawdę nie wiadomo, kiedy coś takiego spotka nas ponownie. Wiemy natomiast, że nieco mniejsze spotkanie czeka nas z Willmannem także w tym roku. „Willmann. Opus minor” to wystawa, która stanie się dopełnieniem wystaw
Teren sztuki

Teren sztuki

Po szkole. Po pracy
Kiedy oddajemy ten numer naszego miesięcznika do druku, w Pawilonie Czterech Kopuł – oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu trwają ostatnie przygotowania do wyjątkowej wystawy. Inne wyjątkowe wystawy już zostały otwarte… Oczywiście siła i moc prezentacji w salach wystawowych jest różna. Wpływa na to wiele czynników, ale nie o tym chcę pisać. Moim zdaniem każda wystawa swoją moc ma. Jednym będzie się podobać, innym nie, ale to właśnie jest cudowne. Ta wielość, różnorodność, piękna mieszanka „dosmaczona” czasami snobizmem, a czasami chęcią poznania nieznanego. Wszystko to składa się na to, by jak najczęściej odwiedzać między innymi muzea. I poszukiwać. I poznawać. I weryfikować. I doświadczać… Wracając do początku dzisiejszego pisania… W Pawilonie Czterech Kopuł rzeczywiście dobiega
Dni wyjątkowe

Dni wyjątkowe

Po szkole. Po pracy
W tegorocznej edycji Europejskich Dni Dziedzictwa na Dolnym Śląsku udział wzięło ponad 11 tysięcy osób – najwięcej, bo aż 2 tysiące, odwiedziło Zamek w Roztoce. Wydarzenia odbywały się w 38 miejscowościach Dolnego Śląska, zaangażowane w nie były 64 instytucje, łącznie odbyło się 81 imprez. W ubiegłym miesiącu odbyło się podsumowanie tegorocznych EDD na Dolnym Śląsku. Koordynatorem wszystkich działań związanych z tym wydarzeniem było Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu, oddział wrocławskiego Muzeum Narodowego. Europejskie Dni Dziedzictwa, powstałe z inicjatywy Rady Europy i Unii Europejskiej, to jedno z najważniejszych wydarzeń mających na celu promocję europejskiego dziedzictwa kulturowego i historycznego. Cieszące się z roku na rok coraz większą popularnością, jedyne w swoim r
Srebrne arcydzieło

Srebrne arcydzieło

Po szkole. Po pracy
W Muzeum Narodowym we Wrocławiu (i jego oddziałach) cały czas czeka nas coś ciekawego. Dzisiaj o dwóch czasowych wystawach, które – naszym zdaniem – na pewno warto obejrzeć. Trzeba się jednak pospieszyć. O wystawie „Dwa ołtarze. Srebrne arcydzieła z wrocławskiej katedry” pokazywanej w gmachu głównym wrocławskiego Muzeum Narodowego pisaliśmy już i na naszej stronie internetowej, i na łamach miesięcznika „Gmina Polska”. Ponieważ jednak z Muzeum Narodowego otrzymaliśmy informację, że wystawa „Dwa ołtarze” – w związku z dużym zainteresowaniem – została przedłużona i będzie ją można oglądać do 13 października, wracamy do tego wystawienniczego przedsięwzięcia. Ci, którzy nie mieli okazji obejrzeć tej wystawy, powinni to zrobić teraz. Naprawdę warto. Ta ekspozycja to historyczne wydarzen
Wakacje w Muzeum

Wakacje w Muzeum

Po szkole. Po pracy
Warsztaty taneczne dla dorosłych w ramach cyklu „Plastyka tańca”, a dla dzieci muzealna gra w Pawilonie Czterech Kopuł i zajęcia "Kocie ścieżki" oraz "Kto dogoni psa?" w Muzeum Narodowym we Wrocławiu wakacje to nie tylko wystawy...u Gra muzealna: runda druga 6.08, g. 11:00 – warsztaty Iwony Gołaj dla dzieci w wieku 7–11 lat Abakan, czyli co? Tym razem uczestnicy muzealnej zabawy spróbują wspólnie wykonać miękką, tekstylną rzeźbę inspirowaną „Abakanami”, czyli monumentalnymi obiektami z sizalowego, barwionego włókna, dzięki którym autorka tych dzieł – Magdalena Abakanowicz – znana jest na całym świecie. Wstęp z biletem za 1 zł, zapisy: tel. 71 712 71 81 lub edukacja.pawilon@mnwr.pl Kocie ścieżki 7.08, g. 12:00 i 14:00 – warsztaty Barbary Przerwy dla dzieci w wieku 6–12
Muzealne lato

Muzealne lato

Po szkole. Po pracy
Wydarzenia w Muzeum Narodowym we Wrocławiu i oddziałach 19–25 lipca 2019 19.07, g. 17:00 Punkt i linia na płaszczyźnie Warsztaty w oparciu o kwietniowy wykład „Wassily Kandinsky – ojciec abstrakcjonizmu” w ramach cyklu „Kurs historii sztuki. Klasycy nowoczesności” Prowadzenie: Agata Iżykowska-Uszczyk Wassily Kandinsky znany jest jako ojciec abstrakcjonizmu, który swoje rozważania o sztuce abstrakcyjnej prezentował w teoretycznych rozprawach. Warsztaty przybliżą sposób myślenia twórcy, będzie także można zapoznać się z najważniejszymi fragmentami jego tekstów, a na koniec spróbować przekuć teorię w praktykę malarską. Wstęp z biletem za 5 zł Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł 20.07, g. 15:00 Oprowadzanie kuratorskie po wystawie „Dwa ołtarze” Prowadzenie: Jacek Witecki Wstęp
Lato ze sztuką

Lato ze sztuką

Po szkole. Po pracy
Wakacje to dobry czas nie tylko na wodne i słoneczne kąpiele, ale także na nadrabianie pewnych zaległości. Pewnie wielu z nas może do nich zaliczyć także spotkania ze sztuką. Muzea czekają… Wrocławskie Muzeum Narodowe razem ze swoimi oddziałami– Muzeum Etnograficznym, Panoramą Racławicką oraz Pawilonem Czterech Kopuł – cały czas czeka na odwiedzających. I cały czas ma wszystkim bardzo dużo do zaoferowania. Zacznę jednak nie od wystaw, ale od nieco innego wydarzenia. Oto bowiem do kolekcji Muzeum Narodowego wrócił cenny szesnastowieczny obraz z przedwojennej wrocławskiej kolekcji. „Historia Apolla i Dafne” z 1592 roku Abrahama Bloemaerta – obraz ze sceną mitologiczną według Owidiusza – został 21 czerwca uroczyście przekazany Muzeum Narodowemu we Wrocławiu przez wiceministra kultury
Apollo i Dafne znowu we Wrocławiu

Apollo i Dafne znowu we Wrocławiu

Po szkole. Po pracy
Resort kultury odzyskał cenny szesnastowieczny obraz z przedwojennej wrocławskiej kolekcji. „Historia Apolla i Dafne” z 1592 r. Abrahama Bloemaerta – obraz ze sceną mitologiczną według Owidiusza – został uroczyście przekazany 21 czerwca br. przez wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego Jarosława Sellina Muzeum Narodowemu we Wrocławiu. To pierwszy przypadek w historii, kiedy dzieło sztuki będące polską stratą wojenną zostało odzyskane w wyniku wygranego procesu cywilnego. Wiceminister kultury Jarosław Sellin zwrócił uwagę na skomplikowane losy odzyskanego obrazu, w którego historii skupia się wiele istotnych wątków ilustrujących zawiłość losów poszukiwanych zabytków i złożoność procesu restytucji polskich strat wojennych. – To cenne dzieło Skarb Państwa odzyskał po kilku