Krajowy Przegląd Samorządowy

Tag: Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu

Pierwsze skrzypce grają… akordeony

Pierwsze skrzypce grają… akordeony

Po szkole. Po pracy
Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu, oddział wrocławskiego Muzeum Narodowego, jest w tym roku wyjątkowo umuzykalnione. A muzyka nie tylko łagodzi obyczaje, ale także wyjątkowo silnie wpływa na naszą podświadomość. Jest źródłem. A do źródła zawsze warto pójść… W kwietniu w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu otwarta została wystawa „Instrumenty tradycyjne”, na której (jeszcze do 1 września) obejrzeć możemy 79 instrumentów charakterystycznych dla polskiej muzyki ludowej. Pokazywane są chordofony, w których źródłem dźwięku jest napięta struna (skrzypce, basy, cymbały). Możemy poznać tajemnice aerofonów, z których dźwięk wydobywa się dzięki drgającemu powietrzu (wszystkie rodzaje dud polskich, instrumenty pasterskie, takie jak np. trombity, a także piszczałki, fujarki, gwizdki). Są też różne
Lato ze sztuką

Lato ze sztuką

Po szkole. Po pracy
Wakacje to dobry czas nie tylko na wodne i słoneczne kąpiele, ale także na nadrabianie pewnych zaległości. Pewnie wielu z nas może do nich zaliczyć także spotkania ze sztuką. Muzea czekają… Wrocławskie Muzeum Narodowe razem ze swoimi oddziałami– Muzeum Etnograficznym, Panoramą Racławicką oraz Pawilonem Czterech Kopuł – cały czas czeka na odwiedzających. I cały czas ma wszystkim bardzo dużo do zaoferowania. Zacznę jednak nie od wystaw, ale od nieco innego wydarzenia. Oto bowiem do kolekcji Muzeum Narodowego wrócił cenny szesnastowieczny obraz z przedwojennej wrocławskiej kolekcji. „Historia Apolla i Dafne” z 1592 roku Abrahama Bloemaerta – obraz ze sceną mitologiczną według Owidiusza – został 21 czerwca uroczyście przekazany Muzeum Narodowemu we Wrocławiu przez wiceministra kultury
Urodziny pełne muzyki

Urodziny pełne muzyki

Po szkole. Po pracy
No i mamy kolejne urodziny. Tym razem sześćdziesiąt pięć lat kończy Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu. Miejsce trochę niezwykłe, trochę magiczne. Ale jeśli ktoś nic o nim nie wie, to zazdroszczę... Dlaczego zazdroszczę tym, którzy jeszcze nic lub niewiele wiedzą o wrocławskim Muzeum Etnograficznym? To proste. Czeka ich bowiem czas odkrywania, rozpoznawania, wielkiej przygody… Jak więc nie zazdrościć czegoś takiego. Na szczęście przy ulicy Traugutta 111 cały czas coś się dzieje. A zatem i ci, którzy już wcześniej poznali to miejsce, zawsze odnajdą tutaj coś dla siebie. Poznawanie jest bowiem czymś nieskończonym. I między innymi dlatego warto żyć, a żyjąc odwiedzać – przynajmniej od czasu do czasu – „wrocławskich etnografów”. Powołane w 1947 r., a otwarte dla publiczności w 1948
Urodziny we wrocławskiej Etnografii

Urodziny we wrocławskiej Etnografii

Po szkole. Po pracy
Jedyna instytucja na Dolnym Śląsku specjalizująca się w etnograficznej dokumentacji regionu, posiadająca w swoich zbiorach ponad 20 tys. eksponatów będących świadectwem życia dawnych i obecnych mieszkańców – Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu obchodzi jubileusz 65-lecia działalności. Zbiory wrocławskiego Muzeum obrazują skomplikowane dzieje regionu, gdzie po II wojnie światowej doszło do niemal całkowitej wymiany ludności. Na ziemiach tych spotkały się ze sobą dwie tradycje – przedwojenna i powojenna. Obie zróżnicowane etnicznie, przerwane lub zaburzone przez dramat wojny i masowych przesiedleń. Obok ludzi reprezentowały je rzeczy – pozostawione przez jednych i przywiezione przez innych. Powołane w 1947 r., a otwarte dla publiczności w 1948 r. Muzeum Państwowe we Wrocławiu (od 19
A tam czeka biłgorajska suka…

A tam czeka biłgorajska suka…

Po szkole. Po pracy
Co tym razem? Możemy wybierać, przebierać, oglądać, słuchać… Jak zawsze, wrocławskie Muzeum Narodowe ze swoimi oddziałami ma dla nas sporo ciekawych propozycji. Majową wędrówkę muzealną proponuję zacząć we Wrocławiu od Muzeum Etnograficznego, gdzie kilkanaście dni temu otwarta została kolejna wystawa czasowa. Tym razem na odwiedzających czeka prawie osiemdziesiąt instrumentów. W jednej z informacji zapraszającej na wystawę „Instrumentarium tradycyjne. Wystawa ze zbiorów Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych w Szydłowcu”, autorka napisała: „Krzyczy, spogląda i uśmiecha się do nas z gablot szereg niezwykłych instrumentów. Niejeden muzykant chciałby dotknąć i choćby zarzępolić na suce biłgorajskiej”… I rzeczywiście, prezentacja w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu ma walor niezwykło
Gloria Artis dla Elżbiety Berendt

Gloria Artis dla Elżbiety Berendt

Samorządnie
Elżbieta Berendt, kierownik Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu, została uhonorowana Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Odznaczenie wręczył Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak. Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” nadawany jest przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego osobom szczególnie wyróżniającym się w dziedzinie twórczości artystycznej, działalności kulturalnej lub ochronie kultury i dziedzictwa narodowego. Elżbieta Berendt w 2013 r. otrzymała Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. W 2019, czyli w roku obchodów 65-lecia Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu uhonorowano ją złotym medalem w kategorii muzealnictwo. Nagrodę wręczył wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak. Elżbieta Berendt funkcję kierownika Muzeum Etnograficznego Oddziału Muzeu
Anioły i ślady bohemy

Anioły i ślady bohemy

Po szkole. Po pracy
„Sztuka jest wieczną wiosną. Sztuka jest ciepłym wiatrem, od którego śniegi topnieją” – pisał Konstanty Ildefons Gałczyński. Podwójną wiosną staje się sztuka, kiedy również w realnym świecie ciepło zwycięża zimowe chłody. Czy to prawda? Najlepiej sprawdzić to samemu. Znakomitym miejscem do zweryfikowania powyższego lidu będzie na pewno wyjście do któregoś z muzeów. Można także zajrzeć do jednej z wielu galerii (niektóre są naprawdę ciekawe). A może jakaś aukcja? Wybór pozostawiam Czytelnikom. Na początek proponuję jednak Muzeum Narodowe we Wrocławiu, rzecz jasna z jego oddziałami (czyli Muzeum Etnograficznym, Muzeum Panorama Racławicka i Pawilonem Czterech Kopuł – Muzeum Sztuki Współczesnej). Wszędzie tam czeka na nas dużo wrażeń. A o tej porze roku podobno więcej niż dużo, bo (w tym
Czas na muzeum

Czas na muzeum

Po szkole. Po pracy
Zapraszamy na kolejny tydzień w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. W programie spacer z wolontariuszami, zwiedzanie Panoramy Racławickiej oraz wiosenna śpiewajka. Wydarzenia w Muzeum Narodowym we Wrocławiu i jego oddziałach jakie czekają nas w najbliższych dniach powinny przynieść z sobą dużo frajdy, nowej wiedzy, muzealnej przygody... 19 marca – 31 grudnia 2019 Tadeusz Kościuszko w falerystyce W 2019 r. przypadają 225. rocznica insurekcji kościuszkowskiej i 125. rocznica powstania „Panoramy Racławickiej”. Z tej okazji w holu Muzeum prezentowana będzie wystawa „Tadeusz Kościuszko w falerystyce”, stanowiąca fragment kolekcji „Ikonografia Kościuszkowska” znanego wrocławskiego kolekcjonera Krzysztofa Lachowicza, właściciela największego zbioru kościuszkianów w Polsce. Zaprezentowan
Muzealne niespodzianki

Muzealne niespodzianki

Po szkole. Po pracy
Wydarzenia w Muzeum Narodowym we Wrocławiu i oddziałach 2–3 marca 2019. Warto wybrać coś dla siebie. 2.03, g. 12:00 Verre églomisé – niezwykła technika złocenia dawniej i dziś Wykład Adama Włodarczyka w ramach cyklu „Piękne i użyteczne” Wykład prezentuje zagadnienie dekorowania szkła płatkami złota techniką églomisé na przestrzeni wieków. Przykłady dzieł historycznych zostaną zestawione ze współczesnymi realizacjami będącymi wynikiem badań artystycznych przeprowadzonych przez członków Koła Naukowego Studentów Szkła na Wydziale Ceramiki i Szkła ASP we Wrocławiu. Wstęp wolny Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu 2.03, g. 16:00 Kontrasty Warsztaty plastyczno-ruchowe dla dorosłych w ramach cyklu „Co mnie porusza w sztuce współczesnej” Prowadzenie: Barbara Przerwa Sztuka współczesna jest pe
Pan Jan, który dech zapiera

Pan Jan, który dech zapiera

Po szkole. Po pracy
Profesjonalna wystawa nieprofesjonalnego twórcy – tak właśnie rozpoczął się ten rok we wrocławskim Muzeum Narodowym i jego oddziałach. Prezentacja „Jan Koloczek – malowane marzenia” w Muzeum Etnograficznym rozpoczęła cykl wystawienniczy 2019. Wystawę rzeźb i obrazów Jana Koloczka we wrocławskim Muzeum Etnograficznym możemy oglądać do 19 maja. I znakomicie, że tak długo. Bo jest to jedna z tych prezentacji, których nie powinno się przegapić. Dlaczego? Moja małoletnia bratanica powiedziałaby pewnie: bo daje „pałeru na fest”. Jeśli chodzi o mnie, to na pewno sięgnąłbym do innego zasobu słownictwa, ale znaczeniowo byłoby to pewnie to samo. Sala, w której zgromadzono rzeźby i obrazy Jana Koloczka przenosi nas w inny świat. Gdzieś za plecami zostawiamy szemranych „pieczeniarzy” naszej co