Krajowy Przegląd Samorządowy

Stary “Gustaw” i piszczałki

Stary, ale dostojny „Gustaw”, w ostatni wtorek czerwca dostarczył pierwsze piszczałki organowe. To już jeden z ostatnich kroków, by Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu, wzbogaciło się o tak wyczekiwane przez melomanów i muzyków organy.

Tuż przed południem, 25 czerwca, na Plac Teatralny we Wrocławiu wjechał zabytkowy tramwaj „Gustaw”. Ten historyczny wagon z lat 50. ubiegłego wieku, znany jest wrocławianom i turystom. Tym razem jednak to nie była zwykła historyczna przejażdżka. „Gustaw” do centrum stolicy Dolnego Śląska dostarczył… pierwsze piszczałki organowe, które stworzą niezwykły instrument w Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki. Zgodnie z tradycją pierwsze piszczałki powinno się przywieźć charakterystycznym dla danego miasta środkiem transportu – w przypadku Wrocławia był to więc zabytkowy tramwaj. Drewniane elementy przywieźli czerwono – żółtym „Gustawem” m.in. Andrzej Kosendiak, dyrektor NFM oraz Philipp Klais, budowniczy instrumentu. Na ten wyjątkowy moment czekali licznie zgromadzeni miłośnicy muzyki, w tym m.in. Jarosław Charłampowicz, przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia. Było nie tylko upalnie, ale także radośnie, głośno, kolorowo…

Czekając na przyjazd “Gustawa”…

“Gustaw” przyjechał…
W drodze do Narodowego Forum Muzyki

Po opuszczeniu „Gustawa” parada z piszczałkami przeszła na Plac Wolności do siedziby Narodowego Forum Muzyki. W korowodzie szło co najmniej kilkaset osób. Wielu miało przygotowane małe „powitalne piszczałki – gwizdki”. Orszak było więc nie tylko widać, ale i doskonale słychać. Bo – jak mówią ci, którzy na organach znają się najlepiej – dostarczenie piszczałek jest wedle zwyczaju radosnym świętem dla całej społeczności. Trudno zatem, żeby we Wrocławiu było inaczej.

Pamiątkowe zdjęcie przed wejściem do NFM

W czasie uroczystości w NFM mini-recital zagrał (na pozytywie i regale) Tomasz Głuchowski
Chętni mogli się podpisać na jednej z piszczałek…

Przed wejściem do Narodowego Forum Muzyki nie mogło oczywiście zabraknąć pamiątkowych zdjęć. A następnie wszyscy chętni przeszli do Sali Głównej NFM. Tam Philipp Klais, budowniczy organów z Bonn, tak skomentował radosny korowód: „Wow! What an event!” (Łał, co za wydarzenie!). Pewnego wzruszenia nie krył również Andrzej Kosendiak, dyrektor NFM, który wspominał czas przed otwarciem Narodowego Forum Muzyki i pierwsze wówczas rozmowy na temat budowy organów dla NFM. To wówczas odbyło się pierwsze spotkanie z Philippem Klaisem, chociaż o konkretach trudno było jeszcze mówić (brak pieniędzy, wymogi prawne związane z przetargami itp.).

Philipp Klais , Andrzej Kosendiak i Jarosław Charłampowicz

Na szczęście jakiś czas później wszystko się poukładało znakomicie. Dzięki ogromnemu wsparciu Unii Europejskiej udało się zdobyć fundusze, wsparcia udzieliło też Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (koszt instrumentu to 11,5 miliona złotych; 85 proc. to dotacja UE). Również projekt i wykonanie trafił do jednej z najlepszych firm na świecie. Organy, których brzmienie idealnie wpasuje się w akustykę Sali Głównej, powstają w pracowni Orgelbau Klais z Bonn. Organy będą posiadały 4700 piszczałek – w tym 312 drewnianych (pozostałe zostaną wykonane z różnych stopów cyny) – z których najmniejsza będzie miała zaledwie kilka milimetrów, a najdłuższa ponad 10 metrów. Zakres dźwięków, jakie będą mogły one z siebie wydać, zmieści się w przedziale 16–18 000 Hz. Instrument będzie posiadał 80 głosów (barw) rozmieszczonych w pięciu niezależnych sekcjach – czterech manuałach i pedale. Oprócz podstawowych głosów organowych (pryncypałów, fletów, smyczków, mikstur i głosów językowych) znajdą się w nim też tzw. głosy wysokociśnieniowe oraz perkusyjne (dzwony, celesta, ksylofon). Stylistyka brzmieniowa instrumentu będzie oscylowała wokół francuskich organów symfonicznych przełomu XIX i XX w., jednak część głosów zostanie zintonowana na wzór niemieckiego romantyzmu, co pozwoli na wykonywanie wszechstronnej literatury organowej, zarówno solowej, jak i z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej.

Firma Orgelbau Klais została stworzona przez Johannesa Klaisa w 1882 r. w Bonn. Zajmuje się nie tylko budową nowych organów, lecz także odtwarzaniem i restaurowaniem starszych instrumentów. Od samego początku firma jest zarządzana przez przedstawicieli kolejnych pokoleń z rodziny Klais. Wśród realizacji mistrzów z Bonn są m.in. organy w Hauptkirche Sankt Michaelis w Hamburgu, Catedral-Basílica de Nuestra Señora del Pilar w Saragossie, kościele St. Stephan w Moguncja. W pracowni Orgelbau Klais powstały również organy, które trafiły do sal koncertowych w Singapurze, Moskwie, Buenos Aires, Pekinie, Kuala Lumpur, Hamburgu, Madison…

Dostarczenie kolejnych piszczałek i montaż całości organów w NFM zajmie najbliższe miesiące. Premiera nowych organów – jak zapowiedział szef NFM – nastąpi w kwietniu przyszłego roku. 18 i 19 kwietnia inauguracja instrumentu, nocne koncerty i recitale Tona Koopmana, Thierry’ego Escaicha i Mari Fukumoto. 22 maja inauguracja organów razem z orkiestrą NFM, która poprowadzi Giancarlo Guerrero, a solistą będzie Paul Jacobs, zaś 24 maja recital organowy Paula Jacobsa.

Zdjęcia Tomasz Miarecki