Krajowy Przegląd Samorządowy

Starostwo Powiatowe we Wrocławiu: Realny budżet – rekordowy

Rozmowa z Romanem Potockim, starostą wrocławskim

Rok 2017 był dla Powiatu Wrocławskiego rokiem dobrym, a jaki będzie rok 2018?

– Rzeczywiście, rok ubiegły był dla nas rokiem dobrym i wydawać by się mogło, że więcej już oczekiwać nie można… Budżet Powiatu Wrocławskiego w roku 2017 wyniósł około 120 mln zł i pozyskaliśmy niemało unijnych środków finansowych. Ale w roku 2018 Powiat dysponuje rekordowym, 161-milionowym budżetem…

– …czyli z rekordu na rekord.

– No właśnie, mamy teraz o 41 mln zł więcej niż w roku 2017, a najważniejsze, że jest to budżet realny, a nie lista marzeń i nadmuchanych, wirtualnych pomysłów. Chcę też podkreślić, że Ministerstwo Finansów umieściło Powiat Wrocławski na szóstym miejscu w Polsce wśród powiatów, pod względem możliwości kredytowania. Zatem mamy doskonałą zdolność kredytową i przez cztery lata – czyli od kiedy jestem starostą wrocławskim – nie zaciągnęliśmy żadnego kredytu, a nasze zobowiązania finansowe dotyczą jedynie spłaty naszej siedziby do 2026 roku i spłaty pożyczki na nakładki asfaltowe na drogach powiatowych, którą przed kilku laty zaciągnął poprzedni zarząd powiatu. Ale to była cenna inicjatywa, nakładki służą ludziom, a my je sukcesywnie spłacamy i na pewno nie były to zmarnowane pieniądze!

Zatem porozmawiajmy o drogach…

– …na które nasz powiat wyda w roku 2018 najwięcej pieniędzy. Dzisiaj tylko na same inwestycje drogowe mamy 16,5 mln zł, a kwota może urosnąć do 51 mln zł. Gdy rozmawiam z innymi starostami, to okazuje się, że niektóre powiaty dysponują mniejszym budżetem niż my mamy na zadania drogowe. Warto także zaznaczyć, że dysponujemy dużą nadwyżką finansową za ubiegły rok i najprawdopodobniej przeznaczymy dodatkowe środki finansowe właśnie na inwestycje drogowe. Chcemy w tym roku m.in. położyć wiele nakładek asfaltowych na naszych drogach i jest to kontynuacja przedsięwzięcia budowy chodników – projektu „Bezpieczna droga”, który od trzech lat realizujemy wspólnie z gminami powiatu wrocławskiego, i który kończymy w tym roku. Ale prawdopodobnie nowa rada uchwali kontynuowanie tego pożytecznego zadania, które się sprawdza, polepsza bezpieczeństwo mieszkańców powiatu i generalnie użytkowników dróg. Program został ustanowiony na trzy lata, 2016-2018, corocznie każdej gminie powiatu wrocławskiego dokładamy – albo gmina nam – po 300 tys. zł i w ramach tego porozumienia w każdej gminie corocznie budowane są chodniki za 600 tys. zł. W sumie, przez te trzy lata wybuduje się nowe chodniki za 18 mln zł, co znacznie wpłynie na bezpieczeństwo na naszych drogach powiatowych.

A co będzie się działo ciekawego – poza inwestycjami drogowymi?

– To przede wszystkim wszystko to, co związane jest z Domem Dziecka w Kątach Wrocławskich. W roku 2009 placówka ta została przekazana Caritas Archidiecezji Wrocławskiej, która przez 10 lat ją prowadziła, było w niej około 70 dzieci i – biorąc pod uwagę dotacje otrzymywane na każde dziecko – to się opłacało ze względów finansowych. Ale po dekadzie wspólnie doszliśmy do wniosku, że to się już Caritas Archidiecezji Wrocławskiej nie kalkuluje, a wszystko dlatego, że dzieci zostało tylko trochę więcej niż 30.

Dlaczego teraz wychowanków jest tak niewielu?

– Przyczynił się do tego na pewno program 500+, który spowodował to, że niektórzy rodzice nagle zaczęli bardziej kochać swoje dzieci i zabierać je z placówek opiekuńczych. A ponadto coraz mniej jest orzeczeń sądów rodzinnych, kierujących dzieci do domów dziecka. Zatem kącki dom dziecka – używając kolokwializmu – wrócił do Powiatu Wrocławskiego. Placówka ta składa się z kilku budynków i aby były one optymalnie wykorzystane, Rada Powiatu Wrocławskiego zdecydowała o utworzeniu tam Powiatowego Centrum Usług Społecznych, które działa od początku stycznia. Nadal prowadzimy tam inwestycje, bowiem od połowy tego roku zamierzamy też utworzyć dzienny dom pomocy dla seniorów z powiatu wrocławskiego dla około 30 osób.

Pewnie będziecie inwestować także w wasze placówki oświatowe i w rekreację.

– Dzisiaj jest to Powiatowy Zespół Szkół w Krzyżowicach, w którym realizujemy kolejne inwestycje związane m.in. z termomodernizacją, ociepleniem i wymianą elewacji budynku internatu, który w zasadzie jest już wyremontowany. Wybudujemy także nowe boisko, bowiem chcemy, aby we wrześniu, kiedy ta szkoła będzie obchodziła jubileusz powstania, jej infrastruktura była już odnowiona. Poprawa bazy i wzbogacenie infrastruktury – moim zdaniem – znacząco wpłynie na wzrost liczby dzieci, które zechcą uczęszczać do tej placówki oświatowej. A ponadto gdy w szkole są lepsze warunki nauczania, to wpływa to pozytywnie na poziom nauczania, jakość pracy nauczycieli i samopoczucie uczniów. Mamy również Ośrodek Sportów Wodnych w Borzygniewie nad Zalewem Mietkowskim, który kiedyś wybudowaliśmy z finansowych środków unijnych, który prowadzimy, i chyba jesteśmy jedynym powiatem w Polsce mającym ośrodek sportów wodnych. Okazuje się, że jego budowa była strzałem w dziesiątkę, ponieważ w sezonie letnim bywa – szczególnie w weekendy – że gości on nawet pięć tysięcy ludzi, i to nie tylko mieszkańców gminy Mietków. A są tam do dyspozycji plaże, rowery wodne, kajaki, deski surfingowe i wszystko to, co potrzebne jest lubiącym sport i rekreację. W dalszym ciągu tam inwestujemy, teraz będziemy remontować pomost, przy którym cumują łodzie, a w nowym sezonie planujemy nowości, m.in. letnie kino nad zalewem. Jak widać wyraźnie, rok 2018 będzie okresem wielu wyzwań, inwestycji i imprez, które będziemy organizować.

Jakie imprezy?

– Przykładowo Forum Kobiet Powiatu Wrocławskiego, które odbędzie się 7 marca we Wrocławiu w Hali Stulecia i już dzisiaj gorąco zapraszamy na nie panie biznesmenki z terenu naszego powiatu.

Rok 2018 jest też rokiem wyborów samorządowych. Czy ma pan już jakieś plany związane z wyborami?

– Do wyborów jest co najmniej dziesięć miesięcy i po zmianach w ordynacji wyborczej pozostała mi alternatywa kandydowania albo na wójta, albo do Rady Powiatu Wrocławskiego. Ale jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji i mocno rozważam różne warianty dotyczące mojej przyszłości w samorządzie i kandydowania.

O wójtowanie w której gminie by się pan ewentualnie ubiegał?

– Jeśli start w wyborach na wójta, to tylko w gminie Czernica, z której pochodzę i tam właśnie mieszkam. Ale – choć wiele osób mnie namawia, abym kandydował na wójta – klamka jeszcze nie zapadła.

Rozmawiał Sławomir Grymin