czwartek, 2 grudniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Starostwo Powiatowe w Oleśnicy: Nie lotnisko, a strefa przemysłowa

Rozmowa ze Zbigniewem Potyrałą, starostą oleśnickim

Nie została zrealizowana fajna idea i odważny pomysł i nie ziściły się pańskie marzenia o lotnisku oleśnickim.

– Faktycznie, jednym z moich zawodowych marzeń było uruchomienie lotniska na terenie naszego powiatu. Na początku wokół tego pomysłu panowała przychylna aura i dużo było optymizmu, ale to wyzwanie okazało się zbyt duże i wymagające.

Wydaje mi się, że w tych zamiarach dotyczących lotniska nie miał pan wystarczającego wsparcia.

– Coś w tym jest, co pan mówi i tego optymizmu, zapału i mojej energii nie udało się przelać w pełni na większą liczbę zainteresowanych. Z drugiej strony muszę niestety stwierdzić, że obiektywne okoliczności, które pojawiały się już po tym, jak przejęliśmy lotnisko, spowodowały, że to zadanie okazało się znacznie trudniejsze niż wydawało się we wstępnej fazie naszych działań. Po pierwsze – okazało się, że nowa perspektywa unijna, na której środki liczyliśmy, nie przewiduje dotowania lotnisk tego typu i pozyskanie odpowiednich środków finansowych okazało się prawie niemożliwe. Uwarunkowania wynikające z rozporządzenia Rady Ministrów dotyczące zagospodarowania powojskowych lotnisk i możliwości spisywania umów z kontrahentami są tak trudne, że wiele podmiotów gospodarczych, zainteresowanych współpracą z nami, niestety zrezygnowało.

A powiat oleśnicki nie mógł sam unieść tak kosztochłonnego zadania.

– Właśnie! Wprawdzie ocena wielkości kosztów zmalała w stosunku do pierwotnych założeń i lotnisko tego typu z uzyskaniem odpowiednich norm udałoby się zrealizować znacznie taniej, niż to zakładaliśmy, ale jak na jeden powiat, to i tak ta kwota była za wysoka. Ponadto dla realizacji tego przedsięwzięcia było istotne, że pojawił się ciekawy kontrahent – był to Volkswagen – którego jednak przejął Poznań. Poza tym wszyscy – miasto Oleśnica, gmina Oleśnica i powiat oleśnicki – byliśmy i jesteśmy zainteresowani organizacją na tym terenie strefy przemysłowej.

Jakie były pierwsze miesiące tego roku dla powiatu oleśnickiego?

– Zajmowaliśmy się drogami, bowiem w przypadku powiatu to największe pole do inwestycji. Należymy do czołowych beneficjentów Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych i corocznie wykonujemy inwestycje drogowe pochłaniające od kilku do kilkunastu milionów złotych, choć wiem, że potrzeby i oczekiwania mieszkańców naszego powiatu są znacznie większe niż nasze możliwości w tym zakresie. Chcę też podkreślić, że dokończenie S8 to sprawa pierwszorzędna i trzeba się do tej trasy dopasować naszym układem komunikacyjnym. Decyzje rządowe dotyczące trasy wzmogły zainteresowanie inwestorów i myślę, że zainteresowanie terenami wokół węzłów komunikacyjnych będzie rosło. Teraz wspólnie ze wszystkimi gminami powiatu chcemy skorzystać z nowych środków unijnych w celu dostosowania układów komunikacyjnych – mówię o drogach powiatowych i gminnych – do trasy szybkiego ruchu S8, aby sprzyjało to rozwojowi przemysłu i pozyskiwaniu nowych inwestorów.

Warto to zrobić teraz, bowiem później może już być za późno, także ze względu na brak pieniędzy.

– Dokładnie tak, choć jesteśmy pełni obaw, bowiem na transport i komunikację drogową pieniędzy jest wciąż za mało.

We Wrocławiu i w Zamku Topacz obradował ostatnio Konwent Powiatów Dolnośląskich…

– …który przede wszystkim zajął się bezpieczeństwem publicznym, finansami samorządów i infrastrukturą drogową. Byliśmy zaproszeni do Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu przez komendanta wojewódzkiego, zapoznano nas z możliwościami technicznymi i wyposażeniem naszej policji, które wyglądają całkiem nieźle. Na nowo też układamy pracę samego Konwentu, jest bowiem nowy przewodniczący – starosta milicki Piotr Lech, a byłego przewodniczącego Cezarego Przybylskiego, który został marszałkiem województwa dolnośląskiego, wcale nie jest łatwo zastąpić. Na tapecie były też sprawy finansowe samorządów w kontekście nowej ustawy o finansach publicznych, stąd m.in. na Konwencie obecność Lucyny Hanus, prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu. Mówiliśmy też o obawach wynikających ze stworzenia rygorystycznych zasad tworzenia budżetu, co może znacząco skomplikować pozyskiwanie przez samorządy środków unijnych.

A przecież Polska rozwija się w gminach i powiatach.

– Dobrze, aby wiedziano o tym w Warszawie.

Rozmawiał Sławomir Grymin