piątek, 18 czerwcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

NFM: Jesteśmy tego warci

Czwarty września 2015 będzie wielkim świętem – pierwszy koncertowy piątek w Narodowym Forum Muzyki. Otwarcie gmachu NFM to wielka rzecz nie tylko dla Wrocławia i nie tylko dla melomanów, bowiem obiekt takiej klasy wzbogaca całą polską – i nie tylko, jeśli weźmiemy pod uwagę jakość obiektu i rangę wydarzeń, jakie tu się będą działy – kulturę.

Jest rok 2005. Dyrektorem Filharmonii Wrocławskiej zostaje Andrzej Kosendiak. Przejmuje muzyczną firmę z jednym zespołem, orkiestrą symfoniczną, której poziom – mówiąc bardzo delikatnie – nie jest najwyższy. Jest jeszcze orkiestra Leopoldinum i oczywiście Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans, który też niezbyt szczęśliwie dryfuje po artystycznym oceanie. Do Andrzeja Kosendiaka dołączają znakomici muzycy – Maestro Jacek Kaspszyk i McMaestro, czyli prowadzący do roku 2012 Wratislavię Cantans Paul McCreesh. I oto następuje cud – powstaje nie tylko znakomita orkiestra, nie tylko Wratislavia Cantans wraca na szczyty, jakie dla Festiwalu wymarzył (i stworzył!) jego twórca, Andrzej Markowski, ale rodzi się Narodowe Forum Muzyki – instytucja powstała z Festiwalu Wratislavia Cantans i Filharmonii im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu.

NFM, nawiązujące do antycznej idei forum jako przestrzeni dialogu, sporu artystycznego, staje się miejscem centralnym, promieniującym na całe miasto i region, wizytówką kraju. Organizuje działalność jedenastu zespołów artystycznych – NFM Orkiestry Symfonicznej, Chóru NFM, NFM Leopoldinum – Orkiestry Kameralnej, Wrocławskiej Orkiestry Barokowej, Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego, Lutosławski Quartet, Chóru Chłopięcego NFM, LutosAir Quintet, NFM Ensemble, Polish Cello Quartet, NFM Tria Smyczkowego Leopoldinum – z których większość mogła zostać utworzona właśnie dzięki powstaniu NFM.

Znaczne możliwości, jakie w życie kulturalne Wrocławia wniosła nowa instytucja, zaowocowały narodzinami atrakcyjnych festiwali, dziś NFM koordynuje siedem międzynarodowych wydarzeń – Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans, Jazztopad, Musica Polonica Nova, Forum Musicum, Leo Festiwal, Musica Electronica Nova, Akademia Muzyki Dawnej. Narodowe Forum Muzyki jest również wydawcą miesięcznika „Muzyka w Mieście”. Na zbudowanie tej nowej muzycznej „firmy” wystarczyło jej autorom 9 lat… Dyrektor Andrzej Kosendiak, który w roku 2014 obchodził 60. urodziny, 10-lecie szefowania Filharmonii Wrocławskiej i 40-lecie pracy artystycznej, w grudniu 2014 w rozmowie z Barbarą Derengowską o sukcesie kierowanej przez siebie instytucji mówił: „Bardzo ważne jest to, że nasze zespoły i festiwale mają swoich odrębnych szefów artystycznych. I w tym się kryje sukces. Oni są w dużym stopniu samodzielni w kreowaniu wizerunku i wizji artystycznych. Chcemy przyciągać do naszych instytucji wybitne osobowości, które mają szanse realizować swoje marzenia artystyczne”.

A gdy już z poczwarki rodził się cudowny motyl – darujcie Państwo tę nieco melodramatyczną przenośnię, ale bardzo pasuje ona do tego, co się zdarzyło – coraz wyraźniejszy stawał się jeden problem: siedziba. Obecny gmach Filharmonii Wrocławskiej po prostu do oczekiwań i twórców muzyki, i jej odbiorców nie przystawał, pojawiła się więc idea budowy nowej siedziby. Jednym z jej twórców i propagatorów był oczywiście dyrektor Kosendiak. Wspierany przez Ministerstwo Kultury i przez władze miasta mógł z satysfakcją patrzeć, jak w roku 2008 wydane zostało pozwolenie na budowę, a w 2009 miasto podpisało umowę budowlaną z Mostostalem. I choć wrocławianie pamiętają perturbacje, jakie się z budową NFM wiązały, wszystko skończyło się szczęśliwie. PB Inter-System – firma, która ma na koncie tak udane inwestycje jak choćby Afrykarium we wrocławskim zoo – właśnie finiszuje z budową nowej siedziby NFM. Już w sierpniu 2015 będzie można uczestniczyć w koncertach, testujących akustykę sal, a 4 września gmach zostanie uroczyście otwarty.

W cytowanym wywiadzie Andrzej Kosendiak mówił: „Zależy mi na tym, żeby Narodowe Forum Muzyki nie było wyłącznie kolejną salą koncertową w mieście, ale częścią projektu rozwoju życia muzycznego we Wrocławiu. Wszystko, co zrobiliśmy do tej pory, doprowadziło do potrzeby wybudowania takiego obiektu”.

Obiekt zaś jest architektonicznie znakomity. Położony w sercu miasta, na dawnym Forum Królewskim, gdzie w wieku XIX planowano budowę Forum Sztuki, bardzo dobrze wpisuje się w historyczny kontekst centrum Wrocławia. Dziś plac Wolności staje się rzeczywiście forum sztuki, z jednej strony zamknięty renesansowo-klasycystycznym pałacem Opery Wrocławskiej, z drugiej – potężną bryłą NFM o wyrazistych poziomych podziałach.

Budynek został zaprojektowany przez Autorską Pracownię Architektury Kuryłowicz & Associates prof. arch. Stefana Kuryłowicza. Nominowany do nagrody Miesa van de Rohe Stefan Kuryłowicz, który w tragicznym wypadku zginął w 2011 roku, to jeden z najwybitniejszych twórców architektury przełomu XX i XXI wieku w naszym kraju, architekt, który – to określenie przylgnęło do niego bardzo mocno, choć jego gmachy nie tylko w stolicy stanęły – zmienił oblicze Warszawy. Jego projekt NFM zmienił też oblicze centrum Wrocławia, a kulturę muzyczną miasta wzniesie na prawdziwie światowy poziom.

W Narodowym Forum Muzyki znajdują się m.in. cztery sale koncertowe, w tym główna z 1800 miejscami, i trzy kameralne dla widowni liczącej od 250 do 450 osób, a także studio nagrań, sale prób, pomieszczenia konferencyjno-biurowe, przestrzeń wystawiennicza. Rozwiązania zapewniające doskonałą akustykę sal koncertowych opracowała firma Artec Consultants Inc. z Nowego Jorku; sala koncertowa będzie odizolowana akustycznie od pozostałej części budynku, a przede wszystkim od źródeł hałasów i drgań zewnętrznych, w tym ulicznych. Do obiektu należą także parking podziemny i dziedziniec pomyślany jako miejsce plenerowych wydarzeń kulturalnych.

Dla wielbicieli muzyki wszelkich gatunków 4 września, gdy na inauguracyjnym koncercie zabrzmi polska muzyka w wykonaniu zespołów Narodowego Forum Muzyki – Orkiestry Symfonicznej NFM i NFM Leopoldinum – będzie wielkim świętem. I tylko tak mi trochę w duszy gra smuteczek lekki – ileż to ja lat do starego gmachu przy Piłsudskiego (dawniej Świerczewskiego) na koncerty chadzałam! Iluż wielkich muzyków słyszałam! Ileż godzin w dźwiękach zatopiona trwałam, często na filharmonicznych schodach, bo na dobre koncerty ludzie drzwiami i oknami przysłowiowymi się pchali. Ostatnie dobre dziesięć prawie lat naszej filharmonii wychowało nowych młodych melomanów, poprzednie dobre lata pozostawiły rzesze melomanów dojrzalszych… Nie trzeba więc chyba bać się o to, kto zapełni sale nowego NFM, tym bardziej że służyć one będą wielu gatunkom muzyki. I nie tylko muzyki, bowiem w ciągu roku NFM przyjmie ok. 400 000 gości, biorących udział w rozmaitych wydarzeniach artystycznych. Jest też jedną z najważniejszych instytucji, tworzących program Europejskiej Stolicy Kultury – Wrocław 2016.

Paryż niedawno otworzył nową filharmonię, projektantem gmachu (miłośnikom architektury to nazwisko mówi bardzo wiele) był Jean Nouvel. Bliżej, w Katowicach, rozbrzmiewa już muzyką nowy gmach NOSPR, też obiekt znakomitej światowej klasy tak akustycznie, jak i architektonicznie. We wrześniu tę listę powiększy Wrocław. Cóż, my wszyscy – muzycy i muzyki słuchacze, kultury twórcy i kultury pożeracze – jesteśmy tego warci!

Anita Tyszkowska