wtorek, 13 kwietniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Przyjazna dusza

Dziesięć lat temu zagrała we Wrocławskim Teatrze Komedia Anioła Stróża… I od tej pory jest Emilia Krakowska z Wrocławiem i Komedią silnie związana. Na gościnnej wrocławskiej scenie można ją zobaczyć w spektaklach: Pam Valentine „Przyjazne dusze”, Michaela Cooneya „Z rączki do rączki” oraz „Czysta komercja” Katarzyny Wojtaszak.

– Kocham Wrocław – mówi aktorka, prawdziwa wielka gwiazda polskiej sceny i filmu. – Kocham to miasto za to, że jest takie prężne, za to, że jest tu tylu ciekawych życia ludzi, za to wreszcie, że jest naprawdę stolicą kultury. To wielkie, piękne miasto o cudownej architekturze i ze wspaniałymi mieszkańcami.

Artystka nie ukrywa swojej sympatii dla wrocławskiej sceny, na której występuje, i dla widzów gorąco ją oklaskujących na widowni wypełnionej do ostatniego miejsca. – Kocham wrocławską wspaniałą publiczność, z którą szanujemy się nawzajem! – mówiła aktorka na spotkaniu z dziennikarzami z okazji swojego benefisu, przygotowywanego przez Teatr Komedia. 20 lutego Emilia Krakowska świętować będzie 75. urodziny, występując w spektaklu „Przyjazne dusze”. „Przyjazne dusze” długo czekały na premierę, wreszcie właśnie wrocławska Komedia i Emila Krakowska odważyli się zagrać owe „Dusze…”, w których Anioł Stróż i duchy pomagają dobrym ludziom. – Po tym, jak zdecydowałam się przyjąć tę propozycję – wspomina aktorka – pojechałam do Brazylii i chodząc po brazylijskich plażach, myślałam, co z tym Aniołem zrobić. Jakie ma mieć skrzydła na przykład? Jaki ma być?

Był (i jest!) rewelacyjny: recenzent „Gazety Wrocławskiej” pisał, że „boska Krakowska” wciela się w Anioła Stróża i emanuje ciepłem, optymizmem, radością.

Ciepłem, optymizmem i radością emanuje też Emila Krakowska, gdy mówi o tym, co jest jej chyba najbliższe – o teatrze, o kulturze, o tym, że kultura właśnie jest łącznikiem, który spaja nas wszystkich we wspólnym doskonaleniu się i znajdowaniu sensu i radości życia. Paweł Okoński – twórca wraz z Wojciechem Dąbrowskim Wrocławskiego Teatru Komedia – przyznaje, że Emila Krakowska jest prawdziwie przyjazną duszą dla teatru. – Jesteśmy zaszczyceni i zachwyceni, że jest z nami – uśmiecha się Paweł Okoński.

Emilia Krakowska ma ogromny dorobek artystyczny. To nie tylko słynna rola Jagny w sfilmowanej powieści Reymonta „Chłopi”. To również znakomite role, między innymi w filmach: „Brzezina”, „Bez znieczulenia”. „Kopernik”. „Wesele”. To także niezapomniane kreacje na stołecznych scenach Teatru Powszechnego, Teatru Narodowego, Teatru Współczesnego, Rozmaitości i w spektaklach Teatru Telewizji. Fakt, że tak znakomita gwiazda swoje urodziny świętować chce we Wrocławiu, z wrocławską publicznością, na scenie wrocławskiego teatru, jest czymś wspaniałym! Wrocławska i dolnośląska publiczność odwzajemnia sympatię Emilii Krakowskiej, sala teatru na „Przyjaznych duszach” i „Czystej komercji” pęka w szwach.

Aktorka przyznała, że kocha Wrocław też za jego historię, za wileńsko-lwowsko-wielkopolskie – jest przecież poznanianką! – związki. Pozwoliliśmy więc sobie podarować wielkiej gwieździe (i namiętnej czytelniczce) wydaną pod naszym patronatem „Sagę wrocławską” Anny Fastnacht-Stupnickiej, która właśnie o tych historycznych związkach i ludziach, którzy do miasta po II wojnie przybyli, opowiada.

Anita Tyszkowska