wtorek, 13 kwietniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Złoty Stok: Nadzieje nasze ogromne

Rozmowa z Grażyną Orczyk, burmistrzem Złotego Stoku

Jak ocenia pani rok 2016?

– Ten rok minął bardzo szybko, a dla naszego samorządu był okresem trudnym, bardzo pracowitym, pełnym zagadek i niespodzianek wynikających z tego, że nowe rozdanie unijne środków finansowych z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego – którymi dysponuje urząd marszałkowski – owiane jest wielką tajemnicą.

Przed wizytą u pani byłem dzisiaj u burmistrza Wąsosza Zbigniewa Stuczyka, który także narzekał na ślamazarność uruchamiania konkursów z RPO.

– Mam kontakt z Arturem Rolką, burmistrzem Paczkowa – sąsiedniej gminy w województwie opolskim – który już we wrześniu cieszył się z podpisanych umów, bowiem opolskie RPO ruszyło z kopyta i tamte samorządy jeszcze
w tym roku mogły realizować inwestycje, a my tkwimy cały czas w blokach startowych i nie możemy zrobić kroku do przodu. Bo spóźnione procedury, bo zbyt długo trwają oceny, ale najbardziej irytujące jest to, że dowiadujemy się o wszystkim – o konkursach i naborach – z internetu. A jak się pokazuje regulamin konkretnego naboru, to dopiero z niego wynika, co może być z owego naboru robione.

Czyli od włodarzy gmin wymagane jest jasnowidztwo.

– Regulaminy się zmieniają i nie jest nam łatwo śledzić zmiany w kilkusetstronicowych dokumentach dotyczących różnych naborów.

A jakie są wasze nadzieje?

– Ogromne, właśnie związane z unijnymi środkami finansowymi – wykonaliśmy kawał roboty, przygotowując projekty budowlane. Złożyliśmy wnioski do kilku naborów i dzisiaj jeden z nich mamy rozstrzygnięty pozytywnie – na renowację mauzoleum Güttlerów na starym cmentarzu – z małego transgranicznego projektu. Składaliśmy wnioski do dwóch dużych naborów transgranicznych z gminą Kamieniec i czeską gminą Bila Voda, ale ze względów formalnych niestety nie przeszły one do oceny merytorycznej.

Szkoda…

– Pewnie, że szkoda, bowiem były to dobre i ważne dla Złotego Stoku projekty! Niejednokrotnie podkreślam, że my nie mamy problemu z turystami, których odwiedziło naszą gminę w tym roku ponad 200 tysięcy, ale oni najczęściej nie przyjeżdżają do miasta, tylko do miasteczka Kopalnia Złota. Wprawdzie bardzo dobrze współpracuje nam się z Kopalnią, ale chcemy również pokazywać zabytki miasta Złotego Stoku, które zasługują na to, aby stać się atrakcją turystyczną.

Zatem staracie się o wypromowanie dodatkowej poza Kopalnią Złota oferty.

– Właśnie tak! To przede wszystkim kościół poewangelicki – złożyliśmy wniosek do RPO o renowację i przebudowę wnętrza wieży widokowej. Projekt przeszedł ocenę formalną, a teraz czas na ocenę merytoryczną. Większość naszych wniosków zmierza do tego, aby zdegradowana i ujęta w planie rewitalizacji stara, zabytkowa część miasta stała się miejscem atrakcyjnym dla turystów. Najważniejsze, że się nie poddajemy, czekamy na kolejne nabory, a błędy na pewno naprawimy.

A budżet Złotego Soku na rok 2017?

– Na pewno będzie proinwestycyjny!

Rozmawiał Sławomir Grymin