wtorek, 26 styczniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Sulików: Wykorzystać szanse

Dla prawidłowego rozwoju gmin potrzebne są samorządom oczywiście pieniądze i pracowici ludzie, ale nie mniej ważne są umiejętności związane z odpowiednim ukierunkowaniem tegoż rozwoju, obraniem celów, współpracą z innymi gminami – także zagranicznymi – i konsekwencja w działaniu. Tego wszystkiego nie brak – może poza większymi środkami finansowymi – w dolnośląskiej gminie Sulików, leżącej o przysłowiowy rzut beretem od czeskich i niemieckich sąsiadów.

– Wykorzystujemy szanse, jakie daje nam nasze przygraniczne położenie i nawiązaliśmy kontakty z gminami czeskimi i niemieckimi – mówi wójt Robert Starzyński. – Robimy to m.in. po to, aby wspólnie aplikować o dofinansowanie projektów ze środków unijnych.

To wcale niełatwe działania, gdzie wszyscy uczestnicy projektów zobligowani są do dyscypliny, terminowości i dokładności, bowiem wystarczy, że tylko jedna z gmin czegoś nie dopatrzy i taki projekt nie dochodzi do skutku. – Tak stało się w roku 2016 z projektami dotyczącymi ścieżek rowerowych, które przygotowywaliśmy wspólnie z Czechami – wspomina wójt Starzyński. – Niestety, nie wszyscy na czas okazali się być właścicielami terenów, na których miały powstać owe ścieżki i nie udało się… Ale zdecydowaliśmy, że się nie poddamy i ponownie wystąpimy w tym roku o dofinansowanie tego przedsięwzięcia – „Rowerem wokół Gór Izerskich”.

Na tapecie jest również mniejszy projekt, związany także z turystyką rowerową, który gmina Sulików realizować będzie z gminą Zgorzelec i czeskimi Habarticami. – Zamierzamy wykorzystać potencjał, który wkrótce stworzy się w wyniku ponownego zalania jeziora Witka, a wszystko dzięki budowie zapory wodnej kończonej przez Elektrownię Turów – wyjaśnia wójt Robert Starzyński. – Akwen ten wkrótce ponownie uzyska walory turystyczne, a wymienione przeze mnie gminy postanowiły zbudować wokół niego ścieżkę rowerową. Powstanie również przystań i molo.

Warto podkreślić, że mieszkańcy gminy Sulików wcale nie czekają na realizację polsko-niemiecko-czeskich przedsięwzięć, biorą sprawy w swoje ręce i sami korzystają z różnych możliwości, które daje im świetne położenie gminy, odwiedzając np. jezioro Berzdorfer See i wspaniałą okolicę Liberca. – Zatem nasze działania samorządowe są jedynie wycinkiem tego, z czego już mieszkańcy rejonu przygranicznego korzystają – uśmiecha się wójt Starzyński. – Dobrze nam się układa współpraca z naszą partnerską, niemiecką gminą Hohendubrau i wprawdzie nie mamy takiego potencjału turystycznego jak oni, ale w miarę możliwości zapraszamy ich do siebie, aby pokazać piękno naszej gminy. Prowadzimy też wymianę dzieci korzystających z półkolonii, a nasze stowarzyszenia współpracują ze stowarzyszeniami niemieckimi – oczywiście dotyczy to także jednostek OSP.

Zapraszamy zatem wszystkich do gminy Sulików, ziemi gospodarnej, pięknej różnorodnymi krajobrazami i bogatej w domy przysłupowe, architektoniczne świadectwa wspaniałej kultury. – A jednego dnia możecie państwo odwiedzić, także rowerem, interesujące miejsca w trzech krajach – podkreśla wójt Robert Starzyński.

S.G.