Krajowy Przegląd Samorządowy

Komedia – sztuka przeżywania

Rozmowa z Wojciechem Dąbrowskim, współdyrektorem Wrocławskiego Teatru Komedia

Wojciech Dąbrowski

– Komedia to bardzo trudny teatralny gatunek – dlaczego pan wybrał właśnie tę artystyczną drogę?
– Dla mnie komedia to coś niesamowicie wymiernego – jeśli zrobię ją tak, że widzowie będą się śmiali w miejscu, w którym ten śmiech założyłem, wiem, że udało mi się dobrze zrealizować reżyserskie zadanie. Ta wymierność mnie właśnie do komedii przyciągnęła – widzę reakcje publiczności, słyszę ją, wychodzę z teatru i jestem zadowolony wtedy, gdy widzę zadowolone, uśmiechnięte twarze…
– Komedia – sztuka przeżywania?
– Tak! Śmiech to przecież pozytywna reakcja, a w teatrze mamy odwagę się śmiać razem. Trudniej – widzę to i w naszym teatrze – jest ludziom pogodzić się z tym, że można u nas i łezkę uronić: są przecież takie spektakle – Przyjazne dusze czy Edukacja Rity – gdzie ta łezka się w oku kręci. Ludzie nie wstydzą się śmiechu, ale wstydzą się wzruszenia. Ileż to razy widzę ze sceny, jak kobiety – one nie mają z tym problemu! – wyciągają chusteczki, a mężczyźni… Mężczyźni wykonują przy twarzy dziwne ruchy, żeby wzruszenie ukryć. Dlaczego?! Trzeba mieć trochę emocjonalnej odwagi – ja przestałem się wstydzić w domu, tego, że się wzruszam na filmach, i wszyscy traktują to jako coś naturalnego. A w naszej kulturze wciąż jeszcze tkwi, że prawdziwy mężczyzna nie płacze, choć przecież i śmiech, i łzy to reakcje prawdziwie oczyszczające. I takie oczyszczenie właśnie komedia może zaproponować widzom, komedia bowiem to nie tylko śmiech – to wzruszenie, zaduma, refleksja…
– Z tym trudnym gatunkiem jako reżyser ścierał się pan – z sukcesem! – wiele razy. Kolejne starcie to premiera we Wrocławskim Teatrze Komedia, na której spotkamy się 12 stycznia. Będziemy śmiać się i ronić łezki?
– Tego byśmy chcieli, bo Rubinowe gody Krzysztofa Kędziory to świetnie napisana, żywa sztuka. Opowiada o parze przeciętnych ludzi, którzy są ze sobą od czterdziestu lat – rubinowe gody to ślubne czterdziestolecie – i tworzą zwyczajną polską rodzinę, w której córka wysyła rodziców na odpoczynek – rocznicowy! – do luksusowego hotelu. A oni w tych luksusach nie są w stanie zorientować się w superrozwiniętej technologii – nie wiedzą, jak włączyć światło, otworzyć drzwi, spuścić wodę… Problemy z technologią para ma, ale poza tym są życzliwymi, pogodnymi, dobrymi ludźmi, choć nieco różnymi. Ona jest ciekawa świata, on to przeciętny Polak, który woli gazetę, piwko, telewizornię… Zupełnie jak moi rodzice! Ojciec z pracy na kanapę, gazeta, telewizor, a mama wciąż namawia: chodź, gdzieś pójdziemy, ruszymy się! Są też rozmowy bohaterów – o życiu, o rodzinie, o czasie, który przeminął, który im jakoś umknął, nie dając tego, czego mogli oczekiwać od siebie i od czasu. To rozmowy, które mogą być wzruszające i chciałbym bardzo, żeby takie były. Jest też bardzo dobry wątek faceta z obsługi hotelu, jest wątek erotyczny i wątek polityka, który twierdzi, że piekarz może piec bułki i nikt go z życia prywatnego nie rozlicza, więc dlaczego rozlicza się polityków? Po pierwszej lekturze pomyślałem: fajna sztuka o „moherowych beretach”, zrobimy coś nieco kabaretowego… Ale po kolejnych czytaniach dotarło do mnie, że to mądra propozycja popatrzenia na tzw. zwykłych ludzi i że nie ma co z nich kpić, ale warto przyjrzeć się im i dostrzec, że to w sumie wspaniali ludzie – stworzyli dobrą rodzinę, wychowali dwójkę dzieci, kochają się… A jeśli się śmiejemy, to tak naprawdę z samych siebie się śmiejemy.
– Czyli to nie sztuka z podkładem disco polo?
– Skąd! Muzykę przygotował Bartek Pernal, wykorzystując… Cztery pory roku Antonia Vivaldiego. A ja, korzystając z okazji, chciałbym wszystkim złożyć serdeczne życzenia cudownych Świąt Bożego Narodzenia i wspaniałego Nowego, 2020 Roku!
Rozmawiała Anita Tyszkowska

Krzysztof Kędziora
RUBINOWE GODY
Reżyseria: Wojciech Dąbrowski
Scenografia: Wojciech Stefaniak
Kostiumy: Maria Tomczak
Opracowanie muzyczne: Bartosz Pernal, Paweł Dobosz
Światła: Alicja Pietrucka
Asystent reżysera: Artur Zachorodny
Obsada: Małgorzata Szeptycka, Paweł Okoński, Rafał Kwietniewski, Radosław Kasiukiewicz
Premiera – 12 stycznia 2020