niedziela, 28 listopadaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Bach jest kresem…

Kim jest w muzyce Największy z Wielkich? To oczywiście Jan Sebastian Bach. Tegoroczny marzec przynosi piękną bachowską rocznicę, więc Bacha w marcu słuchać należy…

Trzysta trzydzieści lat temu, 21 marca 1685 roku, w Eisenach, mieście leżącym w cieniu góry Wartburg, gdzie w zamku znalazł schronienie Marcin Luter i gdzie tłumaczyć zaczął Nowy Testament, urodził się Jan Sebastian Bach. Albert Schweitzer napisał o Bachu, że miał on tylko jedno pragnienie: „przedstawienia z niepowtarzalną doskonałością ponownie i ostatecznie, wszystkiego, co zastał. (…) Bach jest kresem. Nic od niego nie wychodzi; wszystko tylko do niego prowadzi”. Oczywiście zespół Narodowego Forum Muzyki uczci 330. Bachowskie urodziny. Dwudziestego pierwszego marca Die Kunst der Fuge BWV 1080 wykona Wrocławska Orkiestra Barokowa pod batutą Andrzeja Kosendiaka. „Bach podpisuje się pod dziełem swego życia. Nie zależy mu już wcale na tym, by świat czymkolwiek kokietować: wylatuje poza orbitę oczekiwań (…)” – określił Kunst der Fuge Glenn Gould. Nie wiemy, na jaki instrument przeznaczony był cykl fug i kanonów, nie znamy genezy powstania zbioru, nie ma pewności, czy nazwę Sztuka fugi nadał Bach. Pozostaje pytaniem, jak wyglądałaby całość dzieła, gdyby pracy nad nim nie przerwała śmierć kompozytora – dokładnie w momencie, gdy w kontrapunkcie pojawia się zapisane nutami nazwisko „Bach”. Każda z fug – z wyjątkiem ostatniej – opiera się na tej samej melodii w tonacji d-moll. Temat jest poddawany wszystkim znanym Bachowi zabiegom: odwracany, rozciągany w czasie, nakładany na siebie, łączony w najróżniejszych konfiguracjach z podobnymi manewrami we wszystkich głosach. Powstaje konstrukcja doskonała jak matematyczne struktury albo budowa kryształu. Bach myśli muzyką, a jego kompozycja nie potrzebuje konkretnego instrumentu – jest esencją muzyki.

Ale jeden bachowski koncert to za mało, więc 30 marca – w czas przedwielkanocny – posłuchamy Pasji według św. Jana BWV 245. Spośród czterech napisanych przez Bacha Pasji jedna zaginęła, inna zachowała się tylko we fragmentach, a do naszych czasów dotrwały jedynie Pasja Mateuszowa i Janowa. Fabuła Pasji opartej na Ewangelii św. Jana rozpoczyna się przybyciem Judasza wraz z żołnierzami do Ogrodu Oliwnego z zamiarem pojmania Jezusa, a kończy się sceną złożenia ciała Chrystusa do grobu. Obie Bachowskie Pasje należą do najpopularniejszych na świecie dzieł oratoryjnych. Fragmenty religijne komentowane są chorałem protestanckim oraz moralizatorską poezją barokową. Wybierając teksty chorałowe, Bach sięgnął po Lutra i czołowych protestanckich kaznodziejów XVI i XVII wieku. Pasję według św. Jana wykona Wrocławska Orkiestra Barokowa prowadzona przez Andrzeja Kosendiaka, partie wokalne powierzone zostaną znakomitej solowej obsadzie.

Dwa bachowskie koncerty dzieli zaś – 27 marca – koncert romantyczno-baśniowy, muzyka do czasu rodzącej się wiosny pasująca jak ulał! Oczaruje nas głos fantastycznej mezzosopranistki Marii Forsström, która najpierw zaśpiewa dzieła „króla pieśni”, Franza Schuberta. Gretchen am Spinnrade, czyli „Małgorzata przy kołowrotku” to tekst ze słynnego Fausta Goethego, Nacht und Träume ukołysze nas muzyczną wizją „Nocy i snów”, a Erlkönig jest legendą o Królu Olch sprawującym rządy w bagnistych lasach północnej Europy. Po pieśniach wielkiego romantyka, Forsström wykona fragment nawiązującej do romantyzmu kantaty Gurrelieder Schönberga. Dyrygujący koncertem Jacek Kaspszyk znakomicie czuje się w takich neoromantycznych dziełach, a udramatyzowana forma Pieśni o Guerre doskonale koresponduje z jego doświadczeniami operowymi.

Ata