czwartek, 21 październikaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Wiosna, wiosna radosna…

Wiosna kojarzy się nam z radością, śmiechem, wesołym świergotem ptaków i – to oczywista oczywistość! – z sercowymi uniesieniami. Może to i stereotyp, ale po ponurej zimie bardzo się przydaje, szczególnie że możemy sobie ów radosny stereotyp wzmocnić i uśmiechać się wiosennie jeszcze radośniej. Wystarczy wybrać się do Wrocławskiego Teatru Komedia.

Sercowe perypetie, także wiosenne – pora roku zależy od rozkładu lotów – to podstawa, na której opiera się Boeing Boeing, komedia Marca Camolettiego (28 i 29 marca, 9 i 10 kwietnia). Sztuka opowiada historię Maksa i jego narzeczonych – wszystkie damy serca Maksa są stewardesami. Każda z nich sądzi oczywiście, że to ona jest tą jedną, jedyną. Dzięki precyzyjnej organizacji i pomocy niezawodnej, choć niestroniącej od sarkastycznych uwag służącej, Maksowi zawsze udaje się skoordynować wizyty kolejnych bogdanek. Co stanie się jednak, gdy z powodu niewielkich zmian w ruchu lotniczym wszystkie one zjawią się u Maksa niemal w tej samej chwili? Oj, będzie się działo! I będzie wiele śmiechu, pogodnego i wiosennego.

Kolejna wiosennie sercowa opowieść to Antonina Procházki Z twoją córką? Nigdy! (11 i 12 kwietnia) – historia perypetii dwóch par małżeńskich (Szimandlowie i Koukolikowie), z których jedna, znużona nieco i znudzona małżeńskim życiem, postanawia ponownie wyjechać po latach w podróż poślubną, a druga, przykładne na oko stadło, ma w tym czasie zaopiekować się ich córką. I rzeczywiście, w pewnym momencie do domu Koukolików, gdzie została owa córka, wpada kontrola Szimandlów… Co z tego wyniknie? Tym, którzy jeszcze przedstawienia nie widzieli, zdradzę, że wyniknie wiele, zabawnie i niegłupio, do tego z piosenkami Karela Gotta w tle. W rolach głównych – Wojciech Dąbrowski, Łukasz Płoszajski i Aleksandra Zienkiewicz (obydwoje z obsady Pierwszej miłości), Beata Rakowska (z Teatru Współczesnego) i Michał Koterski, który rolą w sztuce Z twoją córką? Nigdy! udatnie zadebiutował na scenie.

Będą też miłosne zamieszania w wersji absolutnie klasycznej: 23 marca i 24 kwietnia ze sceny Wrocławskiego Teatru Komedia zabrzmi słynne: „Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi, luby!” i równie słynne: „Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba”. Miłość Klary i Wacława, kokieteryjne (bo w miłości kokieteria się przydaje!) walki podjazdowe Podstoliny… No i oczywiście Cześnik i Rejent (tu o miłości mówić raczej nie można), czyli Zemsta Aleksandra Fredry w przygotowanym przez Wojciecha Dąbrowskiego i Pawła Okońskiego klasycznym wydaniu, spektakl pełen prawdziwie fredrowskiego, radosnego przymrużenia oka nad ludzkimi słabościami.

I jeszcze jedna historia bardzo wiosenna, bo wiosną wiele piskląt wykluwa się w gniazdach – czyli Rodzina Kerwoodów Raya i Michaela Cooneyów (21 marca, 18 i 19 kwietnia). To dzieje Toma i Lindy Kerwoodów, kochającego się małżeństwa, któremu do pełni szczęścia brakuje tylko owego pisklęcia. Czekają właśnie na wizytę urzędniczki z agencji adopcyjnej, lecz zamiast niej pojawiają się bracia Toma. A są to postaci naprawdę malownicze! Najpierw Dick – właśnie przemycił z Europy dużą ilość towaru, chwilę później Harry – z genialnym planem obniżenia wartości wymarzonego domu Kerwoodów.

Anita Tyszkowska