sobota, 23 styczniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Opera i studenci

5 i 6 kwietnia br o godzinie 18 w Sali koncertowej Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu odbędą się premierowe spektakle opery Jeana Pilippe,a Rameu „Les Indes Galantes” w wykonaniu studentów naszej uczelni.

Szerokie i różnorodne dokonania Jean-Philippe’a Rameau przyniosły finalnie kompozytorowi tyleż chwały, co szkody; zanim bowiem fala zainteresowania szeroko pojętą „muzyką dawną” pozwoliła odkryć w twórcy muzycznego geniusza obdarzonego na równi inwencją melodyczną jak wyczuciem dramaturgicznym – przez lata widziano w nim jedynie solennego teoretyka muzyki. Brak było nagrań dzieł Rameau (choć jego spuścizna jest przeogromna – dzieła instrumentalne z klawesynowymi na czele, muzyka religijna, liczne kantaty wokalne i ponad dwadzieścia oper), a jego tragedie liryczne i feerie sceniczne stanowiły jedynie suche wzmianki w podręcznikach historii muzyki. Jedynym śladem dokonań kompozytora zdawał się być fakt, iż to on właśnie wprowadził do teorii muzyki pojęcia Toniki, Subdominanty i Dominanty… Dziś, dzięki dokonaniom takich znakomitości życia muzycznego, jak William Christie i Marc Minkowski, dokonaniom scenicznym Rameau zaczyna być powoli przywracane należne miejsce,

Pochodzący z muzycznej rodziny Rameau przeszedł typowe koleje losu zawodowego muzyka – pierwszych lekcji udzielał mu ojciec, organista, młody twórca zasięgnął nieco nauk w mekce młodych kompozytorów, czyli we Włoszech, po czym krążył po Francji przyjmując koleje propozycje posady. Pewna stabilizacja nastąpiła w życiu kompozytora bardzo późno – otrzymując posadę dyrygenta prywatnej orkiestry przebogatego bankiera La Pouplinièra, kompozytor zbliżał się już do pięćdziesiątego roku życia. Wystawiając zaś swoją pierwsze duże dzieło sceniczne na deskach Królewskiej Akademii Muzycznej, wiek ten już przekroczył. Teatr muzyczny okazał się być jednak prawdziwym żywiołem dojrzałego twórcy – w czasie kolejnych trzydziestu lat stworzył zarówno znakomite tragedie liryczne (Hipolit i Arycja, Kastor i Polluks, Boreadzi), jak też komedie muzyczne (Platea, Paladyni) oraz ulubione przez ówczesnych twórców opero-balety („feerie sceniczne”, jak np. Pigmalion). Do tego ostatniego nurtu należy także dzieło prezentowane : Les Indes Galantes, który to tytuł można przetłumaczyć zarówno jako „Wytworne Indie”, jak i (za znawcą tematu, Piotrem Kamińskim) jako „Zamorskie zaloty”.

prolog:

Bogini młodości Hebe przewodniczy obchodom ku czci radości życia, lecz zabawę próbuje zakłócić bóstwo wojny, Bellona; Hebe wzywa do pomocy bożka miłości, Amora, który zjawia się wraz z liczną świtą, gotów bronić praw natury.

akt IWielkoduszny Turek:

Pasza Osman rozmiłował się w swojej brance Emilii, młodej Prowansalce; dziewczyna stanowczo go odprawia, nie mogąc zapomnieć o pozostawionym we Francji narzeczonym, Walerym. Ten ostatni przybywa do Turcji w poszukiwaniu ukochanej, wpada jednak w ręce sług Osmana i ma zostać stracony. W ostatniej chwili Osman rozpoznaje w Walerym człowieka, który niegdyś wziął go do niewoli, ale potraktował szlachetnie i po ludzku; pasza czuje się zatem w obowiązku uwolnić zakochanych i wyprawić do ojczyzny statkiem wyładowanym dobrami wszelkimi…

akt IIPeruwiańscy Inkowie:

Inkaska księżniczka kocha z wzajemnością konkwistadora Carlosa; Hiszpan ma jednak rywala w osobie arcykapłana Słońca, Huascara. Niezależnie od siebie, obaj panowie zamierzają porwać Phani – okazją ma być zbiegowisko w trakcie święta ku czci Słońca. Modły w świątyni przerywa wybuch wulkanu – Carlos oskarża o jego wywołanie Huascara i uchodzi z Phani, a skompromitowany arcykapłan popełnia samobójstwo.

akt IIIKwiaty/Święto perskie:

Kontredans uczuciowy: książę Tacmas i jego przyjaciel Ali próbują za pomocą przebieranek i intryżek sprawdzić stałość uczuć swoich faworyt, Zairy i Fatimy. Po chwilowych nieporozumieniach, pogodzone pary wspólnie mogą uczcić Święto Kwiatów.

akt IVDzicy:

O względy młodej Indianki Zimy rywalizują Francuz Damon, Hiszpan Alvar oraz rodak dziewczyny, Adario. Po serii przechwalanek każdego z panów i chwilowych nieporozumieniach, Zima wybiera pobratymca, najbliższego jej sercu i naturze – obaj Europejczycy z galanterią rezygnują z względów pięknej panny, po czym wszyscy mogą już w zgodzie wypalić fajkę pokoju.

*   *   *

Przedstawiając autorską, współczesną wizję dzieła Rameau stworzoną pod kierunkiem Cezarego Tomaszewskiego, pozwólmy przemówić muzyce Rameau – geniusza rodem z XVIII-wiecznej Francji. Niech muzyka, która spłynęła spod pióra twórcy tyleż dojrzałego, co nieustannie pełnego życia i ciekawości świata, będzie dla słuchaczy niczym (francuskie) wino – które wszak im starsze, tym cenniejsze i bardziej smakowite…