piątek, 18 czerwcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Olszyna: Gminę odbudowywaliśmy wspólnie

Rozmowa z Leszkiem Leśką, burmistrzem Olszyny

Przed 25 laty zaczęły się początki polskiej, demokratycznej samorządności…

– …a ja w roku 1990 byłem przedstawicielem administracji państwowej i naczelnikiem gminy Olszyna. W mojej opinii tamte czasy wcale takie złe nie były, Polska też się rozwijała i tego okresu nie wolno w czambuł potępiać. Rozwijaliśmy też naszą gminę, staraliśmy się rozwiązywać ludzkie problemy i realizowaliśmy różne zadania. Potem przyszedł czas na ludzi, którzy chcieli Polski samorządowej i stało się, jak się stało.

Dla Olszyny te 25 lat wcale łatwe nie były.

– Rzeczywiście, okres przemian nie był łatwy i dzisiaj – z perspektywy minionych lat – widzę, jak społeczeństwu trudno było się przyzwyczaić do tego, że wszystko zaczęło inaczej funkcjonować. Były wzloty i upadki, ale Polska i z nią także nasza gmina Olszyna szły do przodu i tych procesów rozwojowych nic już nie było w stanie powstrzymać. Oczywiście, że do ideału daleka jeszcze droga, jedni są zadowoleni z tego co osiągnęli i co demokratyczna i samorządna Polska im dała, drudzy narzekają i nie są zbyt szczęśliwi, ale wszystkim trudno dogodzić. Są też i tacy, którzy mówili, że w kraju było źle, że nadal jest źle i że w przyszłości też będzie źle. Tym ludziom nie dogodzi się nigdy.

U podstaw sukcesów w waszej gminie legła dobra współpraca władz gminy z radnymi…

– …i od czasu, gdy byłem wójtem gminy Olszyna do roku 2005, a następnie burmistrzem, nigdy nie było takiej sytuacji, aby radni nas nie popierali. Zawsze – choć niekiedy dochodziło do merytorycznych sporów – współpraca z radą układała się dobrze.

Współpraca z ludźmi dobrze się w Olszynie układała, ale natura nie zawsze była dla was przychylna. Przychodziła woda, dochodziło do dramatów, ale wasza gmina zawsze się odbudowywała…

– Rzeczywiście, w tym 25-leciu przeżyliśmy cztery poważne powodzie: w latach 1997, 2010, 2012 i 2013. Trudno było ogarnąć te zniszczenia, ale mimo wszystko nigdy się nie poddawaliśmy i choć czasem było ciężko i gorzko, nie spuściliśmy głów. Za ten hart ducha i wyrozumiałość bardzo dziękuję naszej całej dzielnej społeczności, także za to, że wspólnie odbudowaliśmy naszą gminę ze zniszczeń.

A dzisiaj przed jakimi najpoważniejszymi wyzwaniami stoi Olszyna?

– Najważniejsza jest spokojna, konsekwentna praca i zrównoważony budżet, który pozwoli na normalne funkcjonowanie. Ogromną pomoc w dalszym ciągu otrzymujemy z budżetu państwa, a przeznaczamy ją na popowodziową odbudowę ze zniszczeń. Widać więc, że administracja państwowa o Olszynie nie zapomniała.

Kluczowe będą także pieniądze z przyszłych unijnych grantów…

– …ale martwi mnie, że jeśli chodzi o nowe unijne programowanie 2014-2020, to minął już cały rok 2014 i połowa roku 2015, a naborów unijnych nie widać i nie słychać. Z drugiej jednak strony perspektywy i deklaracje władz wojewódzkich upoważniają mnie do tego, że patrzę w przyszłość optymistycznie i zrobimy wszystko, aby jak najwięcej skorzystać z nowego unijnego programowania.

Trudno w to nie uwierzyć, skoro taką deklarację składa włodarz gminy, która dwukrotnie była wyróżniona w najbardziej opiniotwórczym samorządowym rankingu „Rzeczpospolitej” i znalazła się wśród stu najbardziej gospodarnych polskich gmin w kategorii gmin miejskich i miejsko-wiejskich.

Rozmawiał Sławomir Grymin