poniedziałek, 7 wrześniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Żórawina: Niezgoda na zapomnienie

W niedzielę 12 lipca we wsi Węgry w gminie Żórawina już po raz kolejny odbyły się dolnośląskie wojewódzkie uroczystości związane z Dniem Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej.

Przed pomnik Wincentego Witosa przyszli mieszkańcy wsi i gminy Żórawina. Wydarzenie zgromadziło też przedstawicieli administracji rządowej, samorządowej, służb mundurowych, kombatantów. Byli uczniowie, rekonstruktorzy, przedstawiciele miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich, władze sołectwa. Uroczystość odbyła się zgodnie z ceremoniałem wojskowym, z udziałem kompanii honorowej, którą wystawił 31. Dolnośląski Batalion Radiotechniczny Garnizonu Wrocław.

Całość uroczystości (w 2017 roku Sejm RP ustanowił 12 lipca świętem państwowym, które ma upamiętniać patriotyczną postawę mieszkańców wsi polskich podczas II wojny światowej) rozpoczęło odegranie hymnu RP. Był też Apel Pamięci i salwa honorowa upamiętniająca ofiary niemieckiego, sowieckiego i ukraińskiego ludobójstwa, jakie miało miejsce na terenach wiejskich podczas II wojny światowej.

Pamięć bywa trudna, ale mądrzy pamiętają. Nie można zgubić tego, co było. Nie można pójść w niepamięć dla budowania wygodnej, fałszywej teraźniejszości i pokrętnej przyszłości. Tak najkrócej można podsumować wypowiedzi, jakie usłyszeliśmy podczas uroczystości. Głos zabrali: wicewojewoda dolnośląski Artur Jurkowski, prezes Okręgu Dolnośląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej prof. Stanisław Ułaszewski, reprezentujący dolnośląski IPN we Wrocławiu Jerzy Rudnicki, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Tytus Czartoryski i wójt gminy Żórawina Maciej Koba. Odczytany został również list od marszałka województwa dolnośląskiego Pawła Gancarza.

– Dzisiejsze święto zostało ustanowione dla upamiętnienia wydarzeń z 12 lipca 1943 roku, kiedy niemieccy okupanci przeprowadzili krwawą pacyfikację wsi Michniów w województwie świętokrzyskim – przypomniał Artur Jurkowski, wicewojewoda dolnośląski. – Michniów stał się symbolem, jaki podczas II wojny stał się losem setek polskich miejscowości. Ta uroczystość to hołd dla wszystkich cywilnych ofiar wszystkich wojen. Wojny rozpoczynają przywódcy państw, ale najdotkliwsze straty dotyczą cywilów. Teraz też gdzieś płoną domy, giną dzieci, pacyfikują kolejny Michniów. Nie mamy na to wpływu. Mamy jednak wpływ na to, jak o tych wydarzeniach myślimy i jakie wyciągamy wnioski – mówił Artur Jurkowski.

O bohaterstwie i ofierze mieszkańców polskich wsi mówił Jerzy Rudnicki z IPN. – Twierdzą polskiej wsi był próg każdego domu. Wieś cierpiała, walczyła i ponosiła krwawą ofiarę. Los jej mieszkańców musi być dla nas wszystkich moralnym drogowskazem na przyszłość – zaapelował.

Jerzy Rudnicki przypomniał też tragiczny los kresowych wsi Hucisko i Miedziaki. Nieliczni mieszkańcy, którzy przeżyli, zasiedlili po wojnie wieś Niezgoda w powiecie trzebnickim.

O sile pamięci i jej potrzebie mówił też Maciej Koba, wójt gminy Żórawina, która była jednym z organizatorów uroczystości.

– Jesteśmy spadkobiercami pamięci naszych przodków, bo pamięć to nasz obowiązek. To nasz kręgosłup moralny – dodał wójt gminy Żórawina. Zdjęcia Tomasz Miarecki

MT