Rozmowa z wójtem gminy Żórawina MACIEJEM KOBA
– W niektórych gminach zima spowolniła inwestycje, a jak jest w waszej gminie?
– Każdy rok ma swoją specyfikę, a pod koniec ubiegłego roku mieliśmy sporo pracy i – używając kolokwializmu – zamykaliśmy wszystkie inwestycje, także te związane z ustawą o ochronie ludności, ponieważ dostaliśmy na to pieniądze, które trzeba było sprawnie zagospodarować. A początek roku 2026 może rzeczywiście wyglądać na trochę bardziej ospały, choć wcale tak nie jest. Wszystkie zaplanowane inwestycje są lub będą realizowane – po spotkaniu z zarządem i dyrektorami nakreśliliśmy plany działań, zadania są rozdysponowane i ten rok zaczęliśmy ostro. Mam też nadzieję, że styczeń będzie swoistym rozruchowym miesiącem, w którym rozpoczniemy realizację wszystkich naszych planów.
– Dysponujecie niezłym tegorocznym budżetem…
– …i muszę się pochwalić, że opiewa on na 156 mln zł po stronie dochodów. To kolejny rekordowy budżet, w którym zapisana jest rekordowa kwota, jaką zamierzamy przeznaczyć na inwestycje – to około 50 mln zł.

– Czyli jedną trzecią budżetu pochłoną zadania infrastrukturalne.
– Realizujemy teraz duże przedsięwzięcia, kontynuacje wieloletnich zadań – a flagowymi inwestycjami są zadania kanalizacyjne. Budujemy sieć kanalizacyjną w naszej gminie, ale najważniejsza jest rozbudowa oczyszczalni ścieków, będąca bardzo istotnym elementem w tej całej układance wodno-kanalizacyjnej. Ponadto wykonujemy inne inwestycje, m.in. realizując dwa parkingi Park&Ride przy stacjach kolejowych w Żórawinie i Węgrach, a również żłobek w Mędłowie. Tych kilkuletnich kosztochłonnych zadań jest całkiem sporo. Dodam jeszcze, że w tym roku przystępujemy do budowy nowej szkoły w obrębie szkolnym Rzeplin – w zasadzie ta inwestycja już się rozpoczęła.
– Samorząd nie samymi inwestycjami stoi, choć są one bardzo ważne, bowiem właśnie po nich oceniany jest poziom rozwoju gmin. Istotna jest także pomoc skierowana m.in. do stowarzyszeń, klubów sportowych, kół gospodyń wiejskich i jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych.
– Tak zwane projekty miękkie są megaistotne dla mieszkańców naszej gminy. Warto podkreślić, że na naszym terenie jest wiele organizacji pozarządowych, w tym 12 kół gospodyń wiejskich i przeznaczamy na to coraz większe środki finansowe. Także w tegorocznym budżecie zabezpieczyliśmy większe pieniądze na wsparcie organizacji pozarządowych.
– Warto to chyba robić, ponieważ te miękkie projekty wzmacniają więzi międzyludzkie, ludzie się spotykają i określają także cele dla nich ważne…
– …i trzeba ich wspierać, tym bardziej że zadania realizowane przez endżiosy są właśnie skierowane do mieszkańców. Nie tylko w stolicy naszej gminy, Żórawinie, lecz także w innych miejscowościach i ta oferta rozproszona jest na całą gminę, a to jest bardzo ważne. Ma to bezpośrednie przełożenie na ludzi i ta oferta jest coraz bogatsza. Do tego dochodzą działania realizowane przez Gminne Centrum Kultury w Żórawinie. Pod koniec roku podjęliśmy uchwałę o utworzeniu Młodzieżowej Rady Gminy Żórawina, a niebawem powstanie Rada Seniorów Gminy Żórawina. Mamy już prężnie działające stowarzyszenie, a nasza oferta dla seniorów jest naprawdę bogata – ostatnie Dni Seniora trwały prawie tydzień.
– Nie wolno zapominać o ludziach, którzy budowali tę gminę.
– Też tak uważam i to, co dzisiaj mamy, co nas wyróżnia, powstało dzięki ich wieloletniej pracy na rzecz całej naszej społeczności. Właśnie seniorzy wypracowali nam podwaliny teraźniejszości i dzisiaj za to winniśmy im podziękować – lecz przede wszystkim chciałbym, aby dalej uczestniczyli w życiu gminy, bowiem ich doświadczenie i wiedza są nieocenione. Warto z tego korzystać.
– Dobrze, że ludzie młodzi i ci znacznie starsi będą mieć swoją reprezentację…
– …i dlatego wszelkie nasze działania zmierzają do tego, abyśmy mieli głos z tych środowisk. Tworzymy też Radę Biznesu Gminy Żórawina i regularnie spotykamy się z przedstawicielami firm działających na terenie naszej gminy, także z młodzieżą i seniorami – właśnie po to, żeby rozmawiać o ich potrzebach. Nie zawsze władze gminy wiedzą najlepiej – to oni powinni wiedzieć, czego najbardziej potrzebują i w którym kierunku powinien iść samorząd, by skutecznie rozwiązywać ich problemy.
– Każdy nowy rok w samorządowej pracy związany jest nie tylko z nowymi wyzwaniami, lecz również z oczekiwaniami. Na jakie zewnętrzne środki finansowe liczycie?
– Priorytetem jest budowa szkoły, na którą niełatwo jest dzisiaj pozyskać fundusze zewnętrzne – z tym może być ciężko. Owszem, realizując tę inwestycję, zamierzamy skorzystać z dostępnych dzisiaj programów i tych, które są zapowiadane. Mówiłem też o tym mieszkańcom naszej gminy, podkreślając, że tam, gdzie mamy możliwość pozyskania zewnętrznych środków finansowych, inwestycje stają się naszym priorytetem. I to jest przecież logiczne – że lepiej jest coś robić, nie obciążając budżetu gminy.
– A jak państwo – pana zdaniem – powinno zmienić swoje nastawienie do samorządu? Czy jest na to jakaś szansa w tym roku?
– Niestety, dzisiaj funkcjonują różne ustawy i obostrzenia komplikujące realizację inwestycji – także związane z tworzeniem oferty terenowej dla inwestorów. Chodzi m.in. o problemy z odrolnieniami gruntów. Ponadto utrzymanie oświaty pochłania nam sporo środków finansowych, lecz z drugiej strony jest to jeden z naszych priorytetów i chcemy rozwijać oświatę. Cóż, jest to także obowiązek państwa, które traktuje to po macoszemu, zrzucając wszystko na barki gmin. Problemy oświatowe staramy się rozwiązywać we własnym zakresie, chociaż rząd mógłby nam w tej sferze mocno pomóc, gdyby oczywiście tego chciał.
– Samorządy zmuszone są szukać dodatkowych dochodów – m.in. dlatego, że wpływy do budżetów gmin z CIT-u są w niektórych gminach mniejsze niż zazwyczaj.
– U nas jednak wygląda to pozytywnie, staramy się mieć kontakt z przedsiębiorcami z terenu gminy Żórawina – organizując z nimi spotkania, rozmawiając o ich problemach i ustalając, jak nasz samorząd może im pomóc. Ponadto, szanując przedsiębiorców, staramy się brać mocno pod uwagę sugestie płynące z biznesu.
– W roku ubiegłym władze waszej gminy zgodnie współpracowały z radnymi…
– …i tegoroczny budżet został przyjęty trzynastoma głosami za – przy trzech wstrzymujących się od głosowania. Zatem współpraca z radą, której przewodniczy Wojciech Jański, i jej zarządem jest transparentna, co jest niezmiernie ważne, bowiem otwarcie rozmawiamy o wszystkich problemach, także sukcesach i inwestycjach. Radni o wszystkim są informowani, na bieżąco rozwiązujemy wszelkie sprawy, co jest kluczem do budowania relacji pozwalających iść do przodu i dobrze rozwijać gminę.
– Z tego co pan mówi wnioskuję, że na początku roku nie brakuje panu optymizmu…
– Oczywiście, że tak. Dysponujemy dobrze zaplanowanym i niemałym budżetem, w którym zapisane są całkiem ciekawe inwestycje infrastrukturalne i zadania, więc na rok 2026 spoglądamy optymistycznie, pełni nadziei, że zrealizujemy to, co zaplanowaliśmy.
Rozmawiał Sławomir Grymin