„Działalność misyjna od wielu lat stanowi ważną część posługi podejmowanej przez Polską Prowincję Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Stała obecność naszych współbraci w różnych częściach świata przypomina nam, jak wielkie znaczenie ma nasze wsparcie dla ich pracy”. To fragment wstępniaka do pierwszego tegorocznego numeru „Wiadomości Misyjnych”, które ukazały się pod wspólnym hasłem „Misje, które inspirują”.
Bo misje, o czym już wielokrotnie pisaliśmy na łamach naszego miesięcznika, naprawdę potrafią inspirować. Przekonaliśmy się o tym sami, kiedy wiele lat temu odwiedziliśmy jedno z miejsc na Madagaskarze. Trafiliśmy na dalekie południe wyspy, gdzie pracowali między innymi polscy misjonarze ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, w tym nasz przyjaciel ks. Marek Maszkowski, którego znaliśmy jeszcze z czasów ogólniaka.



To właśnie Marek pokazał nam chyba wszystkie strony życia Malgaszy i pracy misjonarzy. Poznaliśmy ubóstwo, z jakim nigdy nigdzie wcześniej się nie spotkaliśmy. Przyglądaliśmy się (i troszkę pomagaliśmy) misjonarzom i siostrom zakonnym w ich niezwykle trudnej codziennej pracy. Szkoły, ośrodki zdrowia, transport żywności, opieka nad dziećmi, pomoc na polach (głównie ryż i maniok)… Tam często trzeba było robić coś z niczego. Wypełniać nędzę codziennego życia uśmiechem, uściskiem dłoni, zabawą z maluchami.
Dzisiaj ks. Marka Maszkowskiego już nie ma. Zmarł bowiem 9 sierpnia 2016 roku w Farafanganie, mając zaledwie 57 lat. Został tam na zawsze. My jednak, po spotkaniu z misjonarzami na Czerwonej Wyspie i z Malgaszami, postanowiliśmy opowiadać o misyjnym dziele prowadzonym ponad 9 tysięcy kilometrów od Polski. Opowiadamy więc i pomagamy (na tyle, na ile możemy i potrafimy), bo wiemy, jesteśmy pewni, że ta pomoc służy bardzo konkretnym celom. Pamiętamy o słowach Jezusa: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”, ale to nas nie zraża, bo jesteśmy przekonani, że dobre dzieła i sensowne działania znajdą wparcie kolejnych osób.
Misjonarze od św. Wincentego a Paulo na co dzień działają także w prowadzonych przez siebie parafiach w Polsce. Poza Krakowem, gdzie jest ich polska „centrala”, można ich każdego dnia spotkać m.in. we Wrocławiu, Grodkowie, Krzeszowicach, Warszawie, Tarnowie, Zakopanem, Słubicach, Żmigrodzie, Trzcielu, Skwierzynie, Iłowej, Gozdnicy, Pabianicach… Wszędzie tam prowadzą działalność wspomagającą potrzebujących parafian, ale wszędzie też działają koła misyjne, które wspierają dalekie misje w Beninie, Papui-Nowej Gwinei i właśnie na Madagaskarze. Jednemu z takich kół mam możliwość przyglądać się na bieżąco i wiem, że nie działa w próżni. Dlatego sporo we mnie optymizmu i wiary w to, że chcących pomagać nigdy nie zabraknie.
Dziękujemy w tym miejscu również naszym Czytelnikom, przedstawicielom samorządów, regionalnym przedsiębiorcom za wsparcie, jakiego udzielają tym, którzy gdzieś tam daleko potrzebują naszej pomocy. Oni naprawdę są wdzięczni za każdy gest dobrej woli, jaki do nich trafia. Fajnie być dobrym. Warto dołączyć do tych robotników, którzy przyczyniają się do tych wielkich żniw…
Tomasz Miarecki
zdjęcia Tomasz Miarecki
Darowiznę finansową na rzecz misji można przekazać na konto bankowe:
Bank Pekao S.A.
Nr rachunku: 31 1240 4533 1111 0000 5433 2487
Sekretariat Misyjny Zgromadzenia Księży Misjonarzy
ul. Stradomska 4, 31-058 Kraków