niedziela, 28 listopadaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Zawonia: Pomiędzy wzgórzami a stawami

Świat jest tak ogromny, że każdego dnia moglibyśmy być gdzie indziej. A jednak chociaż wielu z nas lubi poznawać nowe, odkrywać nieznane, to także prawie wszyscy chętnie wracamy do niektórych miejsc, gdzie już byliśmy. Coś ciągnie nas w niektóre zakątki… Czasami potrafimy to jasno wyjaśnić, a czasami to zwykła chęć bycia tam, a nie gdzie indziej.

Zupełnie niedawno pisaliśmy w naszym miesięczniku o urokach gminy Zawonia. Postanowiliśmy jednak wrócić tam ponownie. Powodów jest co najmniej kilka, ale zapewne ten najważniejszy to urokliwość znajdujących się tam miejsc oraz możliwość aktywnego wypoczynku wśród lasów i dolnośląskich pagórków. Atutem gminy Zawonia jest piękna przyroda, czyste powietrze oraz brak uciążliwego przemysłu. Turystów przyciągają dwa duże kompleksy leśne pełne grzybów, stawy dla wędkarzy, zabytkowe kościoły. Moich znajomych – dodatkowo możliwość prawdziwego rowerowego szaleństwa.

Oczywiście prawdziwymi szczęśliwcami są mieszkańcy Wrocławia i okolic, bo ze stolicy Dolnego Śląska w te urokliwe tereny jest bardzo blisko. Niemniej jednak i z Opolszczyzny, Wielkopolski czy terenów położonych bliżej zachodniej granicy Polski też nie jest daleko. Warto więc pomyśleć nie tylko o jednodniowym wypadzie, ale może o weekendzie na rowerze, z wędką lub na pieszej wędrówce. Szczególnie upodobali sobie ten teren rowerzyści – i o szlakach rowerowych słów kilka.

Bez wątpienia szlakiem rowerowym numer jeden w regionie jest ten przebiegający przez Koronę Kocich Gór. To co prawda wycieczka dla trochę bardziej doświadczonych miłośników dwóch kółek (długość około 90 km), ale przecież można tę trasę rozłożyć na dwa lub trzy dni. Tym bardziej, że na terenie gminy i w okolicach są miejsca noclegowe. Zresztą nie tylko świetnie się tam wyśpimy, ale także w niektórych możemy wyjątkowo smacznie zjeść, o czym zresztą już kiedyś pisaliśmy na łamach „Gminy Polskiej”.

Przemierzając rowerem Koronę Kocich Gór, mamy okazję zdobyć wszystkie najważniejsze szczyty Kocich Gór. Na trasie nie zabraknie atrakcyjnych zabytków kultury i przyrody. Morenowe, polodowcowe Wzgórza Trzebnickie zapewniają urozmaiconą konfigurację terenu z podjazdami i zjazdami, a przy okazji rozległe widoki, sięgające przy dobrej widoczności nie tylko Wrocławia, ale Ślęży, a nawet Karkonoszy.

Rzecz jasna tras rowerowych jest dużo więcej i bez wątpienia każdy znajdzie coś dla siebie. W gminie są przygotowane trasy o różnej skali trudności, prowadzące tak w okolicach wspomnianych już Wzgórz Trzebnickich, jak i w środkowej części gminy oraz bardziej na północ, w kierunku Milicza. Planując rowerowe (i nie tylko) eskapady, warto wziąć pod uwagę odwiedzenie chociażby niektórych miejscowości leżących na terenie gminy, bo w wielu z nich natrafimy na bardzo ciekawe miejsca.

I tak, poznając tereny znajdujące się pomiędzy Wzgórzami Trzebnickimi na południu a leżącą na północy Doliną Baryczy ze Stawami Milickimi, na pewno trzeba zatrzymać się w Zawoni i zwiedzić kościół św. Jadwigi Śląskiej. Jest to budynek murowany, jednonawowy, w stylu barokowym, konsekrowany w 1696 roku. Wzniesiony został na miejscu wcześniejszego kościoła z XVI wieku. We wnętrzu do obejrzenia ołtarz główny nieznanego autora z obrazem św. Jadwigi, ambona z figurkami czterech ewangelistów oraz dwunastogłosowe organy zbudowane przez świdnicką firmę Schlag. W prezbiterium ciekawa figura św. Jana Nepomucena.

Na pewno na trasie nie można ominąć Złotowa. Ta niewielka wioska leży we wspaniałej leśnej scenerii. Jednak głównym magnesem, który ściąga tam ciekawych świata wędrowców jest drewniany, modrzewiowy kościół pod wezwaniem św. Józefa Oblubieńca NMP. Jest on zabytkiem klasy zerowej. Pierwszy kościół powstał tu ponad 700 lat temu. Obecny zbudowany został w 1754 roku w miejscu wcześniejszego, zniszczonego. Obiekt zbudowany został na podmurówce z kamienia polnego, w rzadkiej na terenie Dolnego Śląska konstrukcji zrębowej. Złotowski kościół to wyjątkowy zabytek. Bez przesady można go zaliczyć do najciekawszych na Dolnym Śląsku.

Jednym z urokliwszych miejsc jest też bez wątpienia Czeszów z ciekawym neogotyckim kościołem parafialnym pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Wieś jest przepięknie usytuowana pośród lasów i stawów rybnych. Pierwszą wzmiankę historyczną o miejscowości odnotowano w dokumencie z 1223 roku pod nazwą Zessouo. Odkryto tu żużle dymarskie z późnego średniowiecza. Zresztą cała historia tej miejscowości jest bardzo ciekawa. Może więc podczas wędrówki warto zatrzymać się tam ciut dłużej i pogawędzić z mieszkańcami o drogach, które zaprowadziły ich tam właśnie (między innymi z Podhajec czy okolic Czortkowa na dawnych polskich Kresach), czy o walce z komunistami o kościelne dzwony. A postój w Czeszowie będzie o tyle łatwiejszy, że to jedna z niewielu wsi w Polsce, która może się pochwalić prawdziwym hotelem z przeróżnymi wygodami…

Archeolodzy stwierdzili ślady człowieka na terenie dzisiejszej gminy Zawonia, poczynając od środkowej epoki kamienia. Dlatego, wędrując czy jeżdżąc po tym terenie, natkniemy się także na ślady z odległej przeszłości. W okolicy Pstrzejowic – niewielkiej wioski położonej przy trasie z Trzebnicy do Zawoni – odnaleziono na przykład ślady osadnictwa kultury łużyckiej z młodszych okresów epoki brązu i z okresu halsztackiego epoki żelaza. Natomiast w Niedarach (jadąc z Zawoni do Ludgierzowic musimy odbić w lewo) odkrycia archeologiczne stwierdziły ślady osadnictwa z epoki neolitu oraz cmentarzysko kultury amfor kulistych z tej epoki.

Na pewno warto również zrobić postój w Sędzicach (stara gorzelnia, XIX-wieczny park), Skotnikach (barokowy zespół dworski), Cielętnikach (wspaniałe miejsce widokowe), Tarnowcu (do obejrzenia zabudowa szachulcowa), Głuchowie (zespół dworski)…

Miłośnicy ptaków i wędkarstwa nie powinni ominąć Złotówka (Ośrodek Hodowli Zwierzyny Leśnej oraz Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Drapieżnych). Zresztą przyroda to jeden z głównych atutów gminy Zawonia, której tereny to w około 40 procentach lasy (tzw. lasy Grochowej oraz lasy milickie). Prowadzone jakiś czas temu specjalistyczne badania naukowców wykazały, że na tym terenie występują 34 gatunki roślin zagrożonych i chronionych. Dwa gatunki: śnieżyca wiosenna i długosz królewski wymieniane są na „Czerwonej liście roślin i grzybów Polski”.

Tereny gminy Zawonia to także świetne miejsce wypadowe do poznania Trzebnicy i okolic. Warto więc może pomyśleć o dłuższym pobycie? Wówczas nie zapomnijmy o koszu na grzyby! A szukając prawdziwków, podgrzybków i rydzów, warto też zabrać najmłodszych na leśną ścieżkę edukacyjną w okolicy Grochowej (tam również 600-letni dąb). Kiedy lepiej poznamy to, co nas otacza, nasza miłość do świata będzie mądrzejsza.

Jakub Kaczmarek


 

Archeolodzy stwierdzili ślady człowieka na terenie dzisiejszej gminy Zawonia, poczynając od środkowej epoki kamienia. Dlatego, wędrując czy jeżdżąc po tym terenie, natkniemy się także na ślady z odległej przeszłości.
 

Przemierzając rowerem Koronę Kocich Gór, mamy okazję zdobyć wszystkie najważniejsze szczyty Kocich Gór. Na trasie nie zabraknie atrakcyjnych zabytków kultury i przyrody.