piątek, 5 marcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Zatrzymać wodę znaczy zwyciężyć

Inwestycje przeciwpowodziowe to nie tylko wielkie przedsięwzięcia, ale również szereg mniejszych prac. Dzięki poprawie retencji zmniejszamy ryzyko wystąpienia podtopień, chronimy się przed suszą, a także wspomagamy ekosystem w naszym regionie – mówiła nie tak dawno Ewa Mańkowska, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.

Jednym z elementów takich działań jest samorządowy projekt, który pomoże w walce z podtopieniami i suszą. Jednocześnie wpłynie on pozytywnie na środowisko naturalne, wszelkie bowiem działania związane z poprawą retencji, czasowym zatrzymaniem wody opadowej na obszarze zlewni w zbiornikach, ciekach wodnych i bagnach to bardzo ważny element – w zasadzie często niezbędny – do utrzymania bioróżnorodności na danym terenie.


 

Samorządowy projekt

Wicemarszałek Ewa Mańkowska od dłuższego już czasu przewodniczy rozmowom w sprawie realizacji projektu „Retencja i bioróżnorodność”. Uczestniczą w nich przedstawiciele środowisk związanych z gospodarką wodną, ochroną środowiska oraz gospodarką rolną i leśną. Partnerami samorządu województwa są Lasy Państwowe i gmina Legnickie Pole. W połowie kwietnia zostało podpisane porozumienie o współpracy, które ma służyć wymianie doświadczeń i spójności podejmowanych działań. Realizacja projektu zmniejszy zagrożenie podtopieniami, a także pomoże zapobiegać negatywnym skutkom suszy na Dolnym Śląsku.


 

Skorzystają wszyscy

Celem przedsięwzięcia jest poprawa retencji i bioróżnorodności. Chodzi o to, by stworzyć warunki korzystne dla gromadzenia wody. Można przy tym zmniejszyć zagrożenie podtopieniami, a także zapobiec suszy. Pilotażowe projekty na terenach leśnych polderu Lipki-Oława, w zlewni rzeki Ślęzy oraz na trzcinowiskach gminy Legnickie Pole będą służyły wypracowaniu dobrych praktyk postępowania dla osiągnięcia pożądanych zmian. To jednak początek dużo większego projektu. Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu wspólnie z partnerami wiodącymi (Lasy Państwowe, gmina Legnickie Pole) przygotowuje projekt „Retencja i bioróżnorodność na Dolnym Śląsku”. Uwzględnia on zróżnicowane potrzeby i możliwości zainteresowanych projektem środowisk naukowych, melioracyjnych, inżynieryjnych, leśnych, przyrodniczych, samorządowych i ekologicznych. Zespół specjalistów wytypował zagadnienia istotne w zakresie retencji i bioróżnorodności, takie jak m.in. retencja obszarów podgórskich oraz leśnych, zapobieganie skutkom suszy i powodzi, utrzymanie pasów zieleni wzdłuż cieków, utrzymanie stref buforowych między gruntami użytkowanymi rolniczo a rzeką, otwarcie lustra wody torfowisk, zasilanie oczek wodnych, utrzymanie lasów łęgowych i grądów, gospodarka wodna uwzględniająca zachowanie czy też zwiększanie bioróżnorodności.


 

Mądre działania

O tym, że prace związane z retencją i bioróżnorodnością są niezbywalnym elementem mądrych działań, które potrzebne są tak środowisku, jak i lokalnym społecznościom, mówił na spotkaniu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego prof. Andrzej Drabiński z Uniwersytetu Przyrodniczego. Zwrócił on uwagę, że był to jeden z tematów, którym wiosną tego roku zajmowała się Narodowa Rada Rozwoju przy Prezydencie RP. Jedną z przyjętych rekomendacji był wniosek o przygotowanie ustawy, której celem będzie poprawa bilansu wodnego kraju – m.in. dzięki zwiększeniu retencji wód i ograniczeniu wyrębu drzewostanów.

Program realizowany z udziałem UMWD znakomicie się wpisuje w szereg innych działań prowadzonych w regionie, a związanych z poprawą retencji. Wymienić tu trzeba chociażby projekty realizowane przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych we Wrocławiu. Są one, jak twierdzą specjaliści, unikalnymi w skali europejskiej. Mają szansę stać się pierwszymi w Europie, realizowanymi na tak wielką skalę przedsięwzięciami związanymi z małą retencją w lasach.

Znakomicie więc się stało, że także samorządy cały czas dostrzegają istotę problemów związanych z wodą – w zakresie retencji i bioróżnorodności. Ogromnym plusem jest też to, że udało się pozyskać do współpracy szereg bardzo różnych instytucji, które chociażby poprzez oddolne działania w różnych środowiskach pomagają w propagowaniu zwiększania możliwości retencyjnych oraz przeciwdziałaniu suszy i powodzi (Fundacja Ekologiczna „Zielona Akcja”, Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody „pro Natura”).

(mtm)

 

Mała retencja – duża sprawa

Zasoby wodne Polski w porównaniu z innymi krajami europejskimi są niewielkie i w dużym stopniu zależą od opadów – zalicza się tu wody powierzchniowe w rzekach, jeziorach i zbiornikach wodnych oraz wody podziemne. Obecny stan zasobów wodnych w kraju jest wynikiem m.in. nieprawidłowo prowadzonych działań melioracyjnych w rolnictwie i leśnictwie w latach powojennych oraz zauważalnych w ostatnich latach zmian klimatu.

Ochroną przed zjawiskami ekstremalnymi miały stać się duże zbiorniki retencyjne. Jednak stosunkowo niewielka całkowita ich pojemność, wynosząca około 4 mld metrów sześciennych, stanowiąca niespełna 6 proc. objętości średniego rocznego odpływu z wielolecia, nie daje pełnej możliwości ochrony przed powodzią i suszą. Nie gwarantuje też odpowiedniego zaopatrzenia w wodę. Dlatego tak istotne jest lokalne zachowanie istniejących, zwłaszcza niewielkich, obszarów wodno-błotnych lub ich odtworzenie poprzez działania w zakresie małej retencji.