Krajowy Przegląd Samorządowy

Wisznia Mała: Na razie narzekać nie możemy

Rozmowa z Jakubem Bronowickim, wójtem gminy Wisznia Mała

Wiosna w pełnej krasie…

– …ale dobrze, że trochę popadało, bowiem w ostatnich latach polskie wiosny trochę „spustynniały” i przede wszystkim rolnicy narzekają na brak opadów, co jest niemałym problemem dla naszego rolnictwa i sadownictwa.

Anomalie klimatyczne dotykają nie tylko Polski i Dolnego Śląska. Ostatnio byłem w Malezji, gdzie zazwyczaj deszcz pada przez 300 dni w roku, ale my przez pierwsze dziesięć dni pobytu na Borneo nie zobaczyliśmy nawet jednej kropli, bowiem przyszła niesamowita susza z Australii.

– W zeszłym tygodniu my też mieliśmy swoistą suchą Afrykę, a teraz jest nadzieja, że będzie lepiej. Mamy początek wegetacji i rozwoju roślin, które potrzebują wody przez cały czas.

Rzeczywiście, z naszą aurą bywa rozmaicie. Dzisiaj słyszałem nawet, że jest teoria, według której ocieplenie klimatu może przynieść ze sobą do Europy różne schorzenia tropikalne, np. malarię lub dengę. Porozmawiajmy jednak o sprawach typowo samorządowych. Czy w Wiszni Małej wszystko przebiega tak, jak zaplanował sobie samorząd?

– Jak na razie dobrze się u nas dzieje i to, co zamierzaliśmy przeprowadzać w tym roku, jest realizowane. Ponadto niektóre przedsięwzięcia są w stanie przygotowań i niebawem te zadania zostaną rozpoczęte. Krótko mówiąc, na razie nie mamy na co narzekać.

Jakie zadania będą rozpoczynane w najbliższym czasie?

– To przede wszystkim budowa naszej świetlicy w Strzeszowie. Mamy już zabezpieczone finansowanie tej inwestycji z dwóch źródeł dotyczących budowy samej świetlicy oraz uporządkowania terenu wokół tego obiektu. Przygotowujemy dla Strzeszowa kolejne przedsięwzięcie, które będzie kontynuacją tego, co robiliśmy tam w latach poprzednich, czyli zagospodarowanie centrum Strzeszowa.

Jak będzie wyglądało to zagospodarowanie?

– Chcemy przede wszystkim zrobić tak, aby można było w Strzeszowie swobodnie obsługiwać ruch pojazdów. Dlatego m.in. powstaną nowe miejsca postojowe i parkingi w centrum tej miejscowości. W pobliżu jest też przedszkole i ma być bezpiecznie, estetycznie i funkcjonalnie.

Czyli będzie tak, jak w książkach jest napisane…

– …ale w książkach bardzo specjalistycznych. Warto też podkreślić, że inwestycja ta została poprzedzona przebudową całej podziemnej infrastruktury. Ponadto kończymy już podobne zagospodarowanie centrum Kryniczna.
Powstanie tam fajne miejsce zdolne do obsługi wielu wydarzeń – jest parking, miejsce do spaceru i wypoczynku. Wcześniej było tam błoto, dziury i wyboje, a teraz powstaje piękna wizytówka Kryniczna i gminy Wisznia Mała. Trzeba również wspomnieć o naszych inwestycjach w kanalizację sanitarną, które są ogromnymi wydatkami obciążającymi budżet gminy i związanymi z pozyskanymi zewnętrznymi środkami finansowymi. Najważniejsze, że realizujemy najistotniejszy odcinek tego kosztochłonnego zadania, który łączy naszą gminę z Wrocławiem – to będzie aorta tego systemu kanalizacji sanitarnej i cieszę się, że już jesienią będziemy mogli kanalizację budowaną w Psarach i Szymanowie podłączyć do wcześniej powstałych przepompowni i ją uruchomić. Oczywiście to będzie jedynie początek tej wielkiej inwestycji, bowiem przez kolejne lata będziemy rozbudowywali sieć kanalizacyjną i podłączali kolejnych dostawców ścieków i odbiorców wody.

Polityką się nie zajmujemy, ponieważ można od niej dostać kurzajek lub innych pryszczy…

– …ale byłoby fajnie, gdyby ona nie zajmowała się nami i nas nie dotyczyła.

Ostatnio premier Mateusz Morawiecki powiedział, że samorządy otrzymują tyle subwencji oświatowych, że przeznaczają je na budowę dróg lokalnych. Czy w Wiszni Małej też tak się dzieje?

– Uważam, że ponad 90 proc. samorządów dokłada do subwencji oświatowych. W gminie Wisznia Mała subwencja oświatowa pokrywa około 60 proc. wydatków na gminną edukacją, a resztę corocznie musimy dokładać.

Ostatnio nauczyciele strajkowali i dalej mają zamiar protestować. Czy martwi pana to, że jeśli postulaty nauczycieli zostaną spełnione przez rząd, to zapłacą za to także samorządy?

– Tak to bywa cały czas i pewnie samorządy będą w tym partycypować.

A jak jest z cenami energii elektrycznej? Czy samorządy więcej płacą za energię?

– Jesteśmy już po przetargu i wychodzi na to, że za energię musimy płacić aż o 60 proc. więcej niż w roku ubiegłym.

Gmina to nie tylko inwestycje i problemy. Czy na tapecie macie jakieś fajne imprezy kulturalno-sportowe?

– To się u nas dzieje cały czas. Jesteśmy po weekendzie pełnym różnych fajnych wydarzeń. Mieliśmy już szóstą edycję naszej Wiszeńskiej za(Dy)szki, czyli biegu na dystansie 10 km, który jak co roku został zorganizowany na leśnych trasach wokół Ligoty Pięknej i wystartowało około 250 biegaczy. Z dużą satysfakcją obserwuję rosnącą liczbę najmłodszych uczestników, którzy rywalizują na dystansach 1,5 km i 3 km. Także niedawno mieliśmy duży turniej piłki nożnej dla żaków, orlików i młodzików.

Rozmawiał Sławomir Grymin