niedziela, 9 majaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Wińsko: Za podwójną gardą

Rozmowa z Dariuszem Olejniczakiem, kandydatem na wójta gminy Wińsko

Jest pan komendantem wojewódzkim Państwowej Straży Łowieckiej, lecz zapragnął pan zostać wójtem gminy Wińsko. Ale przecież już dwa razy pan tam wójtował

– Chcę po raz trzeci zostać wójtem gminy Wińsko, ponieważ moje bogate doświadczenie zawodowe pozwala mi na to, aby – kolokwialnie mówiąc – tę gminę dobrze poprowadzić i rozwinąć. Dzisiaj widzimy w gminie Wińsko spory zastój, nie robi się zbyt dużo – przynajmniej w porównaniu do poprzedniej kadencji.

Podczas pańskiego wójtowania w latach 2006-2010 ta gmina nieźle się rozwijała, przede wszystkim jeśli chodzi o wzbogacanie infrastruktury, no i skutecznie pozyskiwaliście finansowe środki zewnętrzne. Teraz gmina Wińsko jest za podwójną gardą i wydaje się, że gminne władze wzięły sobie za punkt honoru, aby nie wychodzić z gminą na zewnątrz.

– Dlatego też chcę wziąć udział w tych wyborach – by gmina przyspieszyła i dorównała innym podobnym wiejskim gminom. Chcę doprowadzić do tego, żebyśmy lepiej pozyskiwali pieniądze unijne i abyśmy byli bliżej dolnośląskiej czołówki.

A jeśli weźmiemy pod uwagę pańskie wcześniejsze wójtowanie w Wińsku, to z czego jest pan najbardziej dumny?

– Z hali sportowej, ośrodka zdrowia, przedszkoli i Domu Kultury w Wińsku. Ponadto wykonaliśmy niemało dróg i zabraliśmy się także za kanalizowanie gminy, ale najważniejsze jest to, iż poza jedną drogą, wszystkie te inwestycje zostały zrealizowane dzięki europejskim grantom. Dzisiaj pozyskiwanie środków zewnętrznych jest po prostu koniecznością, co potrafili zrozumieć ówcześni radni. Dlatego choć nie zawsze się zgadzaliśmy, to chwała im za to.

Nie ma nic lepszego niż zgoda w samorządzie.

– W samorządzie nie musimy się wszyscy kochać, ale kanalizacja, drogi, oświata, służba zdrowia nie mają partyjnych kolorów. Trzeba razem pracować na rzecz wszystkich mieszkańców, odkładając na bok partykularne i partyjne interesy.

Co teraz się dzieje w gminie Wińsko?

– Gmina jest w impasie, ale nie chcę wypowiadać się o pracy obecnego wójta, którego najlepiej ocenią mieszkańcy gminy w listopadowych wyborach samorządowych.

A jak, pańskim zdaniem, powinna rozwijać się ta gmina?

– Gminie Wińsko nie wolno przegapić nowego unijnego programowania 2014-2020, w którym do naszego kraju wpłyną olbrzymie kwoty na różnego rodzaju przedsięwzięcia. To już ostatnie takie ogromne pieniądze, ale aby dobrze przygotować się do ich absorpcji, należało już w poprzednim roku przygotować zespół ludzi potrafiący te pieniądze zdobywać. Podczas mojego wójtowania były trzy takie osoby, które odeszły z różnych powodów z wińskiego urzędu i do dzisiaj taka grupa ludzi nie została odbudowana. Zatem trzeba jak najszybciej utworzyć podobny zespół pracowników.

Jakie zadania infrastrukturalne będą najważniejsze w przyszłości?

– Priorytetem powinno być skanalizowanie gminy, czego można dokonać taniej niż robi się to w miastach.

Co będzie pan mówił mieszkańcom gminy Wińsko na przedwyborczych spotkaniach?

– Nie będę nic obiecywał na wyrost, bowiem mieszkańcy gminy w poprzedniej kadencji mogli naocznie przekonać się, co potrafię zrobić. Na pewno jeśli do gminy Wińsko przyjdzie nowy-stary wójt Dariusz Olejniczak, to gmina zacznie się rozwijać szybciej i prawidłowo w myśl zasady zrównoważonego rozwoju, a jedną z najważniejszych spraw będzie utworzenie nowych miejsc pracy. Zmienię też mój wcześniejszy styl pracy i zarządzanie gminą będzie bardziej transparentne. Nie będzie u nas sekretów i o każdej ważnej decyzji będą współdecydować mieszkańcy.

Rozmawiał Sławomir Grymin
 

Kilka słów o Dariuszu Olejniczaku

Ma 55 lat, jest żonaty, ma dwie córki – Natalię i Martę. Ukończył Akademię Techniczno-Rolniczą (magister inżynier zootechniki) i Akademię Rolniczą w Poznaniu (inżynier leśnik). W latach 1990-1994 był radnym gminy Wińsko, w latach 1998-2002 – wójtem tej gminy. Później przez trzy lata pracował w Starostwie Powiatowym w Wołowie, następnie znowu został wybrany na wójta gminy Wińsko (2006-2010). Dzisiaj jest radnym powiatu wołowskiego.