wtorek, 28 wrześniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Wielobarwna historia warta poznania

Jest to miejsce może nie tyle niezwykłe, co bardzo ważne. Dlatego w czasie wakacyjnych wędrówek, jeśli te zawiodą nas do Warszawy, na pewno warto kilka godzin poświęcić na wizytę w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Budynku Muzeum Historii Żydów Polskich przy ulicy Mordechaja Anielewicza, tuż obok placu Grzybowskiego, nie sposób nie zauważyć. Bardzo charakterystyczna bryła obiektu, zaprojektowana przez fińskiego architekta Rainera Mahlamakiego, została doceniona przez światowe gremia projektantów. I chociaż istnieje w krajobrazie polskiej stolicy od niedawna, to bardzo wielu uważa ją za nierozerwalny element warszawskiego wizerunku.

Muzeum POLIN powstało w symbolicznym miejscu. Na warszawskim Muranowie. To tu przed wojną znajdowała się dzielnica zamieszkana głównie przez Żydów. Podczas II wojny światowej Niemcy utworzyli tu getto. Muzeum dopełnia historię tego miejsca: pobliski pomnik Bohaterów Getta upamiętnia, jak polscy Żydzi ginęli, muzeum zaś przypomina, jak żyli. Dlatego nazywamy je „muzeum życia”.

– Historia polskich Żydów jest nieodłączną częścią historii Polski. Dla historyków i osób zainteresowanych tematyką żydowską to oczywiste, lecz prawda o wielobarwnej historii naszego kraju, w tym zwłaszcza o jej żydowskich rozdziałach, nadal pozostaje dla wielu nieznana. Z kolei dla wielu osób za granicą historia polskich Żydów ogranicza się do Zagłady – tak jakby tysiąc lat żydowskiego życia w Polsce było tylko wstępem do tej bezprzykładnej zbrodni – mówi dyrektor muzeum prof. Dariusz Stola. – Muzeum POLIN pokazuje ich losy wplecione i współtworzące historię Polski, skłaniając do refleksji nad znaczeniem różnorodności kulturowej i wyzwaniami, które ona niesie. Przywracając i chroniąc pamięć o bogatej, oryginalnej kulturze polskich Żydów, muzeum uczy wzajemnego zrozumienia i szacunku – nie tylko między Polakami i Żydami. Jego przesłanie jest uniwersalne, skierowane do społeczeństw Europy i świata – uzupełnia prof. Stola.

Główna część muzeum, jego serce, to interaktywna wystawa stała. Opracowana przez międzynarodowy zespół historyków i muzealników, prezentuje tysiącletnią historię polskich Żydów na ziemiach polskich, dziesięć wieków wzajemnego współistnienia. Opowiada o kulturze i dziedzictwie polskich Żydów. Są to galerie: Las (legendy
o początkach obecności Żydów w Polsce), Pierwsze spotkania (960-1500), Paradisus Iudaeorum (1569-1648), Miasteczko (1648-1772), Wyzwania nowoczesności (1772-1914), Na żydowskiej ulicy (1918-1939), Zagłada (1939-1945) i Po wojnie (1944 do dziś).

Muzeum to jednak także dziesiątki imprez edukacyjnych, jednorazowych pokazów, paneli dyskusyjnych, wystaw czasowych, projekcji filmowych, działań teatralnych… W sierpniu przygotowany został m.in. cykl spotkań pn. „Żydowskie korzenie amerykańskich superbohaterów”. Wyjściem jest postać Supermena, obdarzonego nadludzką mocą obrońcy uciśnionych, która pojawiła się po raz pierwszy w 1938 roku w piśmie „Action Comics”. Jego twórcami byli dwaj Żydzi – Joe Shuster i Jerry Siegel. Pierwowzorem mógł być biblijny Samson lub pochodzący ze Strykowa siłacz Zisza Breitbart, zwany „Królem żelaza”. Filmowym adaptacjom popularnych komiksów towarzyszyć będą prelekcje. Uczestnicy spotkań wspólnie będą zastanawiali się, na ile żydowskie pochodzenie twórców wpłynęło na stworzonych bohaterów, dlaczego Supermena bali się naziści i jak tematyka żydowska obecna jest w komiksie współczesnym.

(opr. tm)