wtorek, 28 wrześniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Wielki skok muzealnictwa

Po kilkudziesięciu latach do zamku Książ wrócą obrazy z dawnej kolekcji Jana Henryka XV von Hochberga i jego żony, księżnej Daisy. Na otwieranej w lipcu wystawie „Metamorfozy Zamku Książ” pokazane zostaną również inne dzieła ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Na początku kwietnia podpisana została umowa o współpracy między instytucjami.

– Chociaż dziś mówimy o kilkudziesięciu dziełach sztuki, które chcemy zaprezentować publicznie w zabytkowych wnętrzach tego urokliwego zamku, to wspólnie mamy świadomość tego, że dokonujemy pewnego rodzaju przełomu. Trawestując słowa Neila Armstronga z załogi Apollo 11, mogę rzec, że jest to doprawdy mały krok naszego muzeum, ale wielki skok muzealnictwa – powiedział dr hab. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. – Misją muzeum jest przede wszystkim gromadzenie i zabezpieczanie spuścizny artystycznej. Dochodzi do tego obowiązek jej konserwowania, naukowego opracowywania czy wreszcie upowszechniania. Ale dzisiaj coraz bardziej do tych zadań pretenduje jeszcze jeden, szczególny obowiązek – chroniąc to bogactwo artystyczne, musimy się także nauczyć nim dzielić. Oczywiście nie w wymiarze materialnym, ale współodpowiedzialności za jego propagowanie i udostępnianie. Dzieło sztuki dopiero wówczas odzyskuje swoją pierwotną wartość, kiedy jest podziwiane, kiedy możemy z nim obcować.

Na wystawie „Metamorfozy Zamku Książ”, którą przygotuje Muzeum Narodowe we Wrocławiu, można będzie zobaczyć 38 obrazów i dwie rzeźby ze zbiorów własnych muzeum. Wśród nich znajdzie się dziesięć obrazów z kolekcji Hochbergów, cztery barokowe portrety członków różnych gałęzi tego rodu oraz inne prace wytypowane do ozdobienia zamkowych wnętrz. Przygotowania do otwarcia ekspozycji w zamku Książ trwają już od wielu miesięcy, ponieważ trzeba było stworzyć odpowiednie warunki prezentacji cennych dzieł sztuki – bardzo precyzyjnie zdefiniowane pod kątem konserwatorskim i spełniające wszelkie normy bezpieczeństwa.

– Projekt, który realizujemy, to historyczne wydarzenie dla zamku Książ – uważa Krzysztof Urbański, prezes zarządu spółki Zamek Książ w Wałbrzychu. – Nie przesadzę, mówiąc, że to w Polsce precedensowe przedsięwzięcie. Chciałbym bardzo podziękować przede wszystkim panu prof. Oszczanowskiemu, który od początku pilotował ten projekt, pani dr Lejman, która jako kurator wystawy zmaterializowała nasz pomysł, i wszystkim zaangażowanym pracownikom muzeum i zamku. Nie będę ukrywał, że umowa, którą podpisujemy, to zaledwie pierwszy etap dalszych „metamorfoz” zamkowych. Już mamy wiele planów na rozwój tego projektu oraz na dalsze wzbogacanie oferty Książa – mówił Krzysztof Urbański.

– Wystawa będzie się składać z trzech części – wyjaśnia dr Beata Lejman, kustosz Muzeum Narodowego we Wrocławiu, kuratorka wystawy. – Prezentację rozpoczniemy w tzw. Sali Wystaw, gdzie pokażemy m.in. scenę z „Metamorfoz” Owidiusza z wyobrażeniem Pana ścigającego nimfę Syrinks i cykl obrazów Stephana Kesslera przedstawiających biblijną historię syna marnotrawnego. Druga część wystawy eksponowana będzie w salonach reprezentacyjnych pierwszego piętra (Trakt Barokowy), które ozdobią dzieła wpisujące się w program treściowy stworzony w XVIII wieku przez zespół artystów zatrudnionych przez Konrada Ernsta Maximiliana von Hochberga. Zobaczymy tam portrety, martwe natury, przedstawienia mitologiczne, animalistyczne, alegoryczne i pejzażowe. Kolejna część wystawy pokazywana będzie w Sali Konrada, gdzie stworzymy Galerię Sławnych. Tam będzie można oglądać portrety legendarnych władców z dynastii Przemyślidów oraz Piastów, którzy położyli fundamenty kultury na Śląsku. Relacje Hochbergów z Habsburgami i Hohenzollernami naświetlone zostaną na tle ważnego dla epoki feudalnej mitu cesarskiego aż po jego totalitarny kres w XX wieku.

Wystawę „Metamorfozy Zamku Książ” można będzie oglądać od 11 lipca 2015 do 9 lipca 2019. Natomiast od 15 kwietnia w salach wrocławskiego muzeum można oglądać wystawę „Pieczęć w praktyce kancelaryjnej od XIV do XVIII wieku”. To kolejna interesująca czasowa wystawa placówki. Można na niej z bliska przyjrzeć się między innymi pieczęci Uniwersytetu Jagiellońskiego czy tłokowi pieczętnemu klarysek głogowskich. Wiek najstarszych z prezentowanych przedmiotów sięga XIV stulecia, najmłodszych – roku 1800. Dzięki odpowiedniemu doborowi eksponatów zaistnieje możliwość porównania zabytków sfragistycznych pochodzących z kancelarii władców, hierarchów kościelnych, samorządów miejskich czy też organizacji cechowych. Kuratorem wystawy jest Artur Hryniewicz.

(MN)