wtorek, 18 sierpniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Trwa komunikacyjno-drogowy boom

Rozmowa z marszałkiem województwa dolnośląskiego PAWŁEM GANCARZEM

Czas jak zwykle biegnie szybko – i pewnie nawet szybciej niż powstające drogi na Dolnym Śląsku.

– Wczoraj mieliśmy konferencję z burmistrzem Ziębic – prezentując niektóre założenia Programu Dolny Śląsk na Dobrej Drodze, czyli szybkiego frezowania długich odcinków dróg wojewódzkich. Ten nowy program zakłada corocznie dodatkowych 75 mln zł właśnie na remonty dróg wojewódzkich – w trzech workach po trzy powiaty. Wczoraj byliśmy w Ziębicach, w powiecie ząbkowickim, który jest w jednym worku z powiatami kłodzkim i dzierżoniowskim. A kto zna Ziębice, ten wie, że przy wyjeździe w kierunku Strzelina czy też Grodkowa odcinki dróg wojewódzkich od Ziębic do Nowego Dworu i dalej do Henrykowa są w zasadzie nieprzejezdne. Te drogi na przełomie sierpnia i września zostaną wyfrezowane, będzie zebrane pobocze i odmulone rowy, a także położony nowy asfaltowy dywanik. To samo będzie z drugim niespełna dwukilometrowym odcinkiem wiodącym od Ziębic do Kalinowic, w kierunku Grodkowa. To fajne, lecz mniejsze zadania cieszące ludzi, których realizowanych jest sporo na Dolnym Śląsku ­– wcześniej tak się nie działo. Corocznie remontowanych jest około 70 km dróg wojewódzkich.

Paweł Gancarz

A co z większymi realizacjami?

– Ostatnio została wbita przysłowiowa łopata pod budowę obwodnicy Obornik Śląskich. Przedsięwzięcie to pochłonie 86 mln zł, było długo oczekiwane, gmina przygotowała dokumentację w porozumieniu z samorządem województwa, i nam przypadł zaszczyt rozpoczęcia tej inwestycji. Za 36 miesięcy Oborniki Śląskie będą miały upragnioną obwodnicę. Realizowany jest – już są podpisane umowy – pierwszy etap budowy obwodnicy Złotoryi, kończony jest pierwszy etap budowy obwodnicy Boguszowa-Gorców i niebawem ukończony zostanie pierwszy etap budowy obwodnicy Dzierżoniowa. Trwa też realizacja ostatniego etapu budowy Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Chcę też zaznaczyć, że odwiedził nas Stanisław Bukowiec, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, odpowiadający w resorcie m.in. za transport publiczny i integrację kolejowo-drogową, który jest pełnomocnikiem rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu.

Czego dotyczyły ministerialne odwiedziny?

– Podpisaliśmy list intencyjny dotyczący naszej autorskiej koncepcji wybudowania dodatkowego węzła Karwiany na autostradzie A4 – połączonego ze Wschodnią Obwodnicą Wrocławia – który ma tak przekierować ruch pojazdów, aby jak najlepiej przejezdna była ul. Karkonoska.

Co z komunikacją kolejową?

– Pierwsze pociągi pojechały już trasą Bielawa – Jezioro, Bielawa – Góry Sowie. Tym połączeniom towarzyszy bardzo duże zainteresowanie podróżnych i wielu pasażerów z tego korzysta w letnim sezonie turystycznym. A generalnie rzecz biorąc – dużo się w tej materii dzieje.

Czy także w sprawach związanych z trasą S8?

– Wraz z ministrem Stanisławem Bukowcem przyglądaliśmy się realizacji tej ogromnej inwestycji. Trzy pierwsze etapy – od Wrocławia, Kobierzyc do Łagiewnik – realizowane są planowo i połowa tej drogi zostanie ukończona za rok. To bardzo cieszy – także mnie osobiście – bowiem codziennie przejeżdżam tamtędy dwa, a nawet cztery razy. Zatem w naszym województwie realizowanych jest mnóstwo działań inwestycyjno-infrastrukturalnych, a niedawno do floty Kolei Dolnośląskich został włączony setny pociąg – ta imponująca liczba pokazuje wielość nowoczesnego taboru kolejowego.

Co dzieje się w sprawie nowego przebiegu autostrady A4?

– Uczestniczymy od początku w tym projekcie i choć wykonawcą jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, to z racji mego infrastrukturalnego zacięcia – a nabyłem je będąc podsekretarzem stanu odpowiedzialnym w Ministerstwie Infrastruktury za drogi krajowe i transport drogowy – pilotujemy konsekwentnie autostradowe sprawy. Warto przypomnieć, że w roku 2023 Komitet Opiniowania Projektów Inwestycyjnych w Warszawie zdecydował o tym, że rozbudowa A4 będzie w całości w starym śladzie. Ale dwa lata później, po gigantycznej batalii – nawet nie da się opisać tych trudności, liczby spotkań oraz niełatwych rozmów, a także różnego rodzaju presji i działań – KOPI zmienił aneksem swoją decyzję, wskazując na zmianę przebiegu A4 na wysokości Wrocławia i wyprowadzając sześć pasów tej trasy w dwóch kierunkach w nowy ślad od Starego Śleszowa do Kostomłotów. Bez fałszywej skromności oceniam, że jest to gigantyczny sukces, także nowej ekipy rządzącej naszym krajem. Jeszcze gdy pracowałem w ministerstwie, ruch na A4 wynosił 45 tysięcy pojazdów na dobę, później prognozowano 55 tysięcy, a dzisiaj jest w granicach 70 tysięcy. Te liczby przyrastają niesłychanie szybko i jeden pas dodatkowy na wysokości Wrocławia nie rozwiązałby problemu. Natomiast dziesięć pasów – sześć nowych i cztery stare – to co innego. Dzisiaj – także po uzgodnieniach z ministrem Stanisławem Bukowcem – mogę powiedzieć, że sprawy związane z rozbudową A4 i drogą krajową S8 mamy już zaprojektowane i zaplanowane, i dobrze wiemy, co chcemy tam zrobić. Ale zajmujemy się także trasą S5 i skomunikowaniem południowej, jeleniogórskiej części województwa dolnośląskiego z Wrocławiem. Teraz zajęliśmy się tym naprawdę serio – niedawno na moją prośbę wszyscy prezydenci dolnośląskich miast uczestniczyli w spotkaniu z dyrektorami Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei – w dużej mierze poświęconym S5. Z pierwszym odcinkiem tej trasy, do Świdnicy, nie ma większych trudności, lecz zastanawiamy się nad tym, co zrobić na odcinku do Jeleniej Góry, by był jak najbardziej funkcjonalny.

Podobno właśnie komunikacja jest oczkiem w pana głowie.

– Niewątpliwie naszym dolnośląskim atutem jest gęstość siatki drogowej i kolejowej, która nas w Polsce wyróżnia – a będzie jeszcze większa. Kreślimy już następne plany przyszłościowe i w ciągu trzech lat odtworzymy 300 km linii kolejowych. Może moglibyśmy na tym zakończyć, bowiem jest to na pograniczu zasadności odbudowy infrastruktury kolejowej, lecz przedsięwzięcia te realizujemy dzięki zewnętrznym finansowym środkom europejskim. Ta infrastruktura będzie służyła ludziom i choć utrzymanie jej będzie nas później sporo kosztowało ­– to wszystko stanowi o rozwoju regionu. Naszym atutem jest właśnie ta komunikacja, o którą cały czas musimy dbać i dalej ją rozwijać. Także gminy włączyły się w projekt dotyczący komunikacji zbiorowej – cały czas trzeba podnosić standard podróżowania, skracać czas przejazdów i docierać do jak najodleglejszych zakątków województwa – tak jak chociażby do Stronia Śląskiego, Lwówka i Lądka-Zdroju.

To wszystko robione jest przecież dla ludzi…

– Gdy rozmawiam z nowo osiedlającymi się na Dolnym Śląsku – także we Wrocławiu – to często podnoszą argument, że mieszkając w stolicy regionu, w ciągu godziny mogą dojechać do najciekawszych zakątków województwa. Natomiast Warszawiacy często dopiero po godzinie dojeżdżają do rogatek miasta. Zatem komunikacja i transport drogowy będzie w mojej ocenie stymulatorem rozwoju naszego regionu. Musimy to robić – kosztem dużego wysiłku finansowego i organizacyjnego – a dzisiaj pracujemy nad wprowadzeniem ultralekkiego taboru, który byłby tańszy w utrzymaniu na mniej rentownych liniach kolejowych.

Rozmawiał Sławomir Grymin