niedziela, 18 kwietniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Ten torbacz lubi Wrocław

O wrocławskim ogrodzie zoologicznym ponownie zrobiło się głośno – i to nie tylko w Polsce. Tym razem sensacja związana była z niezwykłym torbaczem.

Nim jednak o torbaczu z wrocławskiego zoo, wróćmy na chwilkę do informacji, którą już zamieściliśmy jakiś czas temu w naszym miesięczniku. Chodzi o narodziny nosorożca indyjskiego. Dzisiaj już znamy imię małej samiczki. Internauci w głosowaniu postanowili, że będzie nazywała się Kirian, czyli Promyk Słońca. Imię uroczyście nadał jej Tsewang Namgyal, ambasador Republiki Indii, który osobiście przyjechał z oficjalną wizytą do ogrodu. W trakcie uroczystości ambasador podkreślił wagę narodzin nosorożca indyjskiego w Polsce dla przetrwania gatunku. Podziękował również za zaangażowanie wrocławskiego ogrodu w ochronę nosorożców indyjskich w środowisku naturalnym, najpierw w Parku Narodowym Kaziranga, a obecnie w Parku Manas.

Teraz czas na ową niezwykłą, sensacyjną nawet informację, od której zaczęliśmy. Tych, którzy jeszcze nie wiedzą, informujemy, że we wrocławskim zoo urodził się kuskus niedźwiedzi. Po raz pierwszy ten niezwykle rzadki torbacz przyszedł na świat we Wrocławiu w 2017 roku. Obecnie mamy kolejne narodziny. I jak twierdzą specjaliści, to naprawdę jest wydarzenie, które można określić mianem wyjątkowego. Kuskusy są jedynie w czterech ogrodach na świecie, ale tylko we Wrocławiu udało się je z sukcesem rozmnożyć. W naturze żyją wyłącznie na wyspie Celebes w Indonezji, a niedługo mogą zupełnie wyginąć. Kuskus niedźwiedzi należy do najrzadszych, najmniej poznanych i najbardziej zagrożonych wyginięciem gatunków zwierząt na Ziemi.

Kuskus niedźwiedzi to jeden z sześciu endemicznych gatunków żyjących na indonezyjskiej wyspie Celebes na Oceanie Spokojnym. Obok niego to miejsce na Ziemi wybrały jeszcze do życia bawół anoa, babiurussa, nogal hełmiasty, makak czarny i jeden z gatunków tarsiusa. Wszystkie one wymagają naszej wyjątkowej uwagi i opieki, ale kuskus niedźwiedzi zapewne największej.

Jak informują pracownicy wrocławskiego ogrodu zoologicznego, kuskus niedźwiedzi przypomina miniaturę niedźwiedzia, ale należy do torbaczy. Żyje w lasach deszczowych. Prowadzi nadrzewny tryb życia. Porusza się powoli i ostrożnie. Żywi się głównie liśćmi, ale dietę uzupełnia kwiatami i niedojrzałymi owocami. Nie jest zwierzęciem towarzyskim, żyje w parach lub małych grupach. Zwierzęta te komunikują się między sobą za pomocą wokalizacji i węchu. Rozmnaża się tak, jak żyje – powoli. Choć niewiele wiadomo o tym procesie, to udało się ustalić, że samica rodzi zwykle jedno, mało rozwinięte młode na rok, które przez 6-7 miesięcy przebywa w torbie matki.

– To niesamowite uczucie mieć udział w rozmnożeniu takiego gatunku i przyczynieniu się do jego ochrony. Od początku bardzo uważnie obserwujemy kuskusy i notujemy dosłownie wszystko – zachowania osobnicze, interakcje, sposób poruszania się i żywienia. Staramy się też dać im jak najwięcej spokoju i swobody, dlatego mieszkają na zapleczu, gdzie kontakt mają tylko z wybranymi pracownikami. Uważam, że to wszystko leży u podstaw naszego sukcesu – mówi Radosław Ratajszczak, prezes ZOO Wrocław.

20 lipca 2020 roku opiekunowie zwierząt potwierdzili obecność młodego kuskusa w torbie matki. Wszyscy wtedy wstrzymali oddech, bo to bardzo newralgiczny etap w hodowli. Młody osobnik jest wtedy nie w pełni wykształcony i nie przeżyłby samodzielnie, poza torbą matki. We wrześniu udało się zaobserwować, że maluch zaczyna wyglądać na zewnątrz, a pod koniec grudnia odważył się na pierwsze wyjście i poznawanie otoczenia.

– Na razie na dietę małego kuskusa składa się głównie mleko matki, ale już próbuje podjadać „dorosłe” przekąski, czyli liście – mówi kierownik działu małych ssaków Andrzej Miozga.

Kuskus niedźwiedzi został wpisany przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody do Czerwonej Księgi Zagrożonych Gatunków. Ma status narażonego na wyginięcie. Szacuje się, że w ciągu dziesięciu lat liczebność populacji spadnie o kolejne 30 proc. na skutek kłusownictwa i utraty siedlisk. Kuskus odławiany jest też z natury dla mięsa i futra oraz coraz częściej do hodowli domowych, gdzie jego przeżywalność jest znikoma.

(mm)