wtorek, 26 październikaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Tajemnice sal wystawowych

Ubiegły rok był dla wrocławskiego Muzeum Narodowego bardzo dobry. – Był rekordowo dobry, a ten będzie jeszcze lepszy – przekonywał nie tak dawno Piotr Oszczanowski, dyrektor wrocławskiej placówki. I pewnie tak będzie, bo plany są bardzo ciekawe.

Już trochę pisaliśmy o tegorocznych planach wrocławskiego Muzeum Narodowego. Zgodnie jednak z zapowiedzią sprzed miesiąca wracamy do tematu, bo zainteresowanie tym, co nas czeka, jest bardzo duże.

Tegoroczny start mamy już za sobą. Inauguracyjną wystawą była bowiem prezentacja twórczości Jana Koloczka w Muzeum Etnograficznym, oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Niesamowity świat jednego z najciekawszych artystów nieprofesjonalnych żyjących obecnie w Polsce możemy oglądać do 19 maja. Koloczek do wszystkiego dochodził sam. Wszystkie techniki rzeźbiarskie i malarskie to jego własne rozpoznawanie. Metodą prób i błędów doszedł do tego, co potrafi dzisiaj. Moim zdaniem warto zanurzyć się w fascynacje i marzenia tego artysty.

– W tym roku na Przedmieściu Oławskim zagości także muzyka. Będą wystawy pokazujące, jak instrumenty powstają, będą pokazani twórcy instrumentów i w tle będzie ciągle muzyka – mówi Elżbieta Berendt, kierowniczka Muzeum Etnograficznego. Tam również jesienią „Otwarty teren sztuki”, który będzie wielkim pokazem aktualnego stanu twórczości ludowej na Dolnym Śląsku.

W gmachu głównym MN już 9 kwietnia odbędzie się otwarcie wystawy „Malarz. Mentor. Mag”, na której spotkamy się z dziełami słynnego ekspresjonisty i malarza grupy „Die Brücke” Ottona Muellera oraz pracami artystów ówczesnego środowiska wrocławskiego. Również w kwietniu w gmachu głównym historyczne wydarzenie – po raz pierwszy od czasów II wojny światowej zaprezentowany zostanie w całej okazałości słynny srebrny ołtarz z archikatedry wrocławskiej pw. św. Jana Chrzciciela. Będzie to możliwe dzięki kilkumiesięcznym pracom przeprowadzonym przez zespół specjalistów – konserwatorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

We wrocławskim muzeum będzie też wystawiennicza gratka dla miłośników „kruchego designu”. Od 25 czerwca do 29 września kuratorki Barbara Banaś i Aleksandra Skorek zapraszają na „W pogoni za kolorem”, czyli retrospektywną wystawę Jerzego Słuczana-Orkusza – wybitnego projektanta szkła artystycznego.

Także Pawilon Czterech Kopuł, oddział Muzeum Narodowego, ma w zanadrzu kilka ciekawych wystaw. Jesienią będzie można obejrzeć „Po/Wy/miary”, czyli pokaz trzech artystów (Dorota Nieznalska, Jörg Herold, Katarina Pirak Sikku). Wydarzeniem roku powinna stać się natomiast prezentacja prac Richarda Longa (od 22 września), brytyjskiego rzeźbiarza, malarza i fotografa, zajmującego się głównie land artem, czyli sztuką ziemi.

Pawilon Czterech Kopuł cały czas rozszerzać będzie swoją ofertę wystawienniczą. Między innymi w maju zagości tam Centrum Sztuki WRO, którego miłośnikom wideoartu przedstawiać nie trzeba. – Wchodzimy w XX wiek. Wprowadzamy multimedialne sprzęty, które rozszerzą spojrzenie na wystawę stałą. Jeżeli ktoś będzie chciał zobaczyć więcej niż jest to teraz możliwe, będzie dzięki temu mógł rozszerzyć swoją percepcję w sposób wirtualny – mówi Iwona Bigos, kierowniczka Pawilonu Czterech Kopuł.

Oczywiście Muzeum Narodowe we Wrocławiu to także Muzeum Panorama Racławicka. – W ubiegłym roku odwiedziło nas 350 tysięcy osób. Na jednym z ostatnich seansów Panoramę odwiedziła 10-milionowa osoba, która przyjechała do nas aż ze Świnoujścia – mówi Romuald Nowak, kierownik Panoramy Racławickiej. Przypomnę w tym miejscu, że cały czas trwa kolejny etap modernizacji zespołu budynków, w których pokazywane jest dzieło Jana Styki i Wojciecha Kossaka. Już niedługo powinny pojawić się tam zmodernizowane systemy ekspozycyjne i informacyjne oraz urządzenia interaktywne, które pozwolą poszerzyć działalność edukacyjną.

Ten rok w Muzeum Narodowym to także pierwsza w historii sztuki i muzealnictwa monograficzna prezentacja wrocławskiej rzeźby pierwszej połowy XX wieku – najmniej rozpoznanego zjawiska w sztuce Wrocławia. Pokazanych zostanie ponad sto dzieł wykonanych przez około trzydziestu znakomitych rzeźbiarzy (start 29 października). A koniec roku (wernisaż prawdopodobnie 21 grudnia w Pawilonie Czterech Kopuł) to również więcej niż mocne uderzenie – wielka wystawa monograficzna Michaela Leopolda Willmanna, jednego z najwybitniejszych artystów doby baroku w Europie Środkowej, zwanego śląskim Rembrandtem. Po raz pierwszy miłośnicy sztuki będą mogli w jednym miejscu obejrzeć ogromny wybór dzieł śląskiego mistrza. Specjalnie na tę ekspozycję wypożyczone zostaną obrazy z licznych świątyń oraz z kolekcji polskich i zagranicznych.

Muzealne sale czekają…

Tomasz Miarecki

W ubiegłym roku powstało Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Jego celem jest promocja aktywnego uczestnictwa w kulturze, upowszechnianie wiedzy o sztuce i udział w projektach edukacyjnych. Pomysłodawcy zapraszają do wstąpienia w szeregi towarzystwa.

Więcej informacji na temat Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Narodowego można znaleźć na stronie: www.mnwr.pl/kontakt/stowarzyszenie-przyjaciol-muzeum.