Krajowy Przegląd Samorządowy

Tag: Radosław Ratajszczak

178 centymetrów na początek

Po szkole. Po pracy
Mija kolejny rok działania wrocławskiego ogrodu zoologicznego. To najstarsza tego typu placówka w Polsce. Jej początki sięgają 1865 roku. W styczniu tego roku minęło także dziesięć lat od chwili, kiedy szefem wrocławskiego królestwa zwierząt został Radosław Ratajszczak. I właśnie od prezesa wrocławskiego zoo chciałbym tym razem zacząć. A jest powód, o którym zresztą krótko wspomnieliśmy już w listopadowym wydaniu naszego miesięcznika. Oto bowiem Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego ogrodu zoologicznego, został uhonorowany w ramach konkursu „Dolnośląski Gryf – Nagroda Gospodarcza” organizowanego przez Zachodnią Izbę Gospodarczą. Statuetkami Gryfów od wielu lat nagradzane są przedsiębiorstwa i jednostki samorządu terytorialnego. To jedna z najważniejszych nagród gospodarczyc

Szakal wędrownik powojenny

Po szkole. Po pracy
Rozmowa z Radosławem Ratajszczakiewm, prezesem zarządu ZOO Wrocław sp. z o.o. – Nie tak dawno rozmawialiśmy o Światowym Stowarzyszeniu Ogrodów Zoologicznych i Akwariów (WAZA) – którego został pan członkiem – oraz o ochronie ginących gatunków zwierząt, a zupełnie niedawno usłyszałem, że panterze śnieżnej nie grozi już niebezpieczeństwo wyginięcia. – Ta informacja nie wynika z tego, że nagle irbisów zrobiło się więcej, tylko że przeprowadza się znacznie więcej badań. Pantera śnieżna jest płochliwa i trudna do zbadania w warunkach naturalnych i dopiero rozpowszechnienie fototrapów – rejestrujących pułapek – pokazało, iż irbisów jest nieco więcej, niż się przypuszczało. Nie oznacza to jednak, że nagle liczba panter śnieżnych wzrosła! Stale występuje niedobór badań, nie wiemy

Ogród nigdy nie jest doskonały

Uncategorized
Rozmowa z Radosławem Ratajszczakiem, prezesem zarządu ZOO Wrocław sp. z o.o. – Zwierzętami zaczął się pan interesować… – …gdy miałem siedem lat. Wtedy zacząłem chodzić do starego zoo w Poznaniu. Z balkonu domu, w którym mieszkaliśmy, widziałem wybieg żyraf, a przyrodą interesowałem się od dziecka. Mój tato, leśnik, przywoził mi z lasu różne robale i to mnie ciekawiło. Gdy miałem lat osiem, odwiedzałem zoo codziennie i prowadziłem notatnik, w którym zapisywałem moje różne spostrzeżenia z ogrodu. Chodziłem do LO nr 1, które sąsiadowało z zoo i po zajęciach przeskakiwałem przez płot z tyłu ogrodu, przechodziłem przez zoo i szedłem do domu. A gdy kończyłem studia – jeszcze przed obroną pracy magisterskiej – chciałem pracować w zoo, ale nie zatrudniano wtedy pielęgniarzy zwie

Jaszczury na drożdżach

Uncategorized
Rozmowa z Radosławem Ratajszczakiem, prezesem zarządu ZOO Wrocław Sp. z o.o. – Przez ostatnie kilka lat wrocławski ogród zoologiczny zmienił się bardzo… – …i jest to zoo, które dość szybko dołącza pod każdym względem do czołowej piątki ogrodów europejskich. Jesteśmy na trzecim miejscu w Europie pod względem liczby eksponowanych i hodowanych gatunków zwierząt i w tym roku najprawdopodobniej wejdziemy również do pierwszej europejskiej trójki pod względem frekwencji odwiedzających zoo. W połowie czerwca pękł już pierwszy milion gości ogrodu, a do końca tego roku zapewne będą to dwa miliony zwiedzających. – Nawet dzisiaj, przy niesprzyjającej, deszczowej i wietrznej aurze, kolejka do Afrykarium jest całkiem pokaźna. – A wszystko dlatego, że dzięki wielu duż