wtorek, 16 sierpniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Tag: Madagaskar

Ziarno dobra

Ziarno dobra

Po szkole. Po pracy
Każdy z nas wybiera jakąś drogę w życiu. Czasami świadomie, bywa że przez przypadek. Te drogi prowadzą w różne miejsca i różnie są oznaczone. Zostawiamy na nich ślady snobizmu, zła, zazdrości, zdrady… Ale również tropy dobra, miłości, szacunku, wsparcia, empatii… Kiedy byłem małym chłopcem czy nawet nastolatkiem, Madagaskar kojarzył mi się z lemurami, czerwoną ziemią, baobabami, wielką wyspą na końcu świata, kameleonami oraz Arkadym Fiedlerem (autorem m.in. takich książek jak „Gorąca wieś Ambinanitelo”, „Wyspa kochających lemurów” i „Jutro na Madagaskar”). Nieco później dowiedziałem się o zamorskich planach międzywojennej Polski, a tam jednym z miejsc do zagospodarowania był właśnie Madagaskar (Francja chciała sprzedać należącą do niej zamorską kolonię). W tym samym czasie (albo ciut p...
Madagaskar: ból i piękno

Madagaskar: ból i piękno

Po szkole. Po pracy
Są miejsca niezwykłe, pełne uroku, a jednocześnie przepełnione bólem i pewnym zapomnieniem. Takim jest, przynajmniej moim zdaniem, Madagaskar. Piękno i urok tej ogromnej wyspy leżącej u południowo-wschodnich wybrzeży Afryki to przyjaźni ludzie i niezwykła przyroda. A ból i zapomnienie? To codzienność ojczyzny Malgaszy, jednego z najuboższych krajów świata, dodatkowo nawiedzanego niezwykle często przez cyklony, susze, powodzie… Czasami wydaje się, że jeżeli chodzi o Czerwoną Wyspę, to prawie wszystko jest nie tak. Z Malgaszami i ich niezwykłym krajem zetknęliśmy się wiele lat temu i od początku istnienia naszego miesięcznika staramy się przybliżać Czytelnikom to miejsce. Madagaskar poznaliśmy dzięki naszemu znakomitemu przyjacielowi, księdzu Markowi Maszkowskiemu ze Zgromadzenia Księ...
Serca dla Afryki

Serca dla Afryki

Po szkole. Po pracy
Od początku istnienia naszego miesięcznika przybliżamy Czytelnikom piękny Madagaskar. Zetknęliśmy się z tą niezwykłą krainą przed laty. Byliśmy zauroczeni, a jednocześnie po raz pierwszy w życiu spotkaliśmy się z tak wielkim ubóstwem i bezradnością. Nasze spotkanie z Czerwoną Wyspą zaowocowało nie tylko fascynacją tym miejscem, ale na miarę naszych możliwości postanowiliśmy pomagać tym, którzy pomagają. I namawiać do pomocy innych. Na Madagaskar trafiliśmy dzięki znajomości (jeszcze z czasów szkolnych) z księdzem Markiem Maszkowskim, misjonarzem ze Zgromadzenia Wincentego a Paulo. Dzisiaj Marka już nie ma. W 2016 roku zmarł, pełniąc swoją posługę i na zawsze został już wśród Malgaszy, w swojej drugiej ojczyźnie. Ale to właśnie on pokazał nam tamten świat. Przemierzyliśmy z nim setki...
Madagaskar czeka. Ty nie czekaj

Madagaskar czeka. Ty nie czekaj

Po szkole. Po pracy
W ostatnich kilkunastu tygodniach obserwuję w moim kraju wzrost empatii wśród wielu środowisk. Często wśród tych, których nigdy bym nie podejrzewał, że tak ogromna jest wśród ich zwolenników chęć pomocy, wsparcia… A skoro tak jest, to ponawiamy w naszym miesięczniku apel o pomoc tym, którzy jej szczególnie potrzebują. Tak wiem, że i w Polsce nie brakuje osób czekających na wsparcie. Niemniej jednak w tym miejscu apelujemy o dar serca dla Malgaszy. Dlaczego? Bo im nieporównywalnie trudniej żyć niż nawet najuboższym nad Odrą czy Wisłą. Tam daleko, na odległym o ponad dziewięć tysięcy kilometrów od nas Madagaskarze, potrzebujący skazani są wyłącznie na pomoc pochodzącą od ludzi i organizacji spoza Czerwonej Wyspy. Tak poukładany jest ten świat. Niesprawiedliwie. Jednak w dużej mierze to t...
Miłość, Misjonarze, Madagaskar

Miłość, Misjonarze, Madagaskar

Po szkole. Po pracy
Trzy „emki” to nie tylko amerykański gigant wytwarzający setki produktów farmaceutycznych, ochronnych i z tworzyw sztucznych. Trzy „emki” to także pewien symbol serca, który spotkać możemy chociażby na południowo-wschodnich wybrzeżach Afryki, na czwartej co do wielkości wyspie na świecie. Owe tajemnicze trzy „emki” to nic innego jak Miłość, Misjonarze i Madagaskar. Możemy być naprawdę dumni z tego, że również my Polacy mamy spory udział w tym „projekcie serca”. Jedną z grup, która jest w nim mocno zaangażowana, są kapłani ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy Wincentego a Paulo, w tym również księża z Polski.Ich działaniom, trudnej i bardzo potrzebnej pracy, jaką prowadzą na Madagaskarze, przyglądamy się od początku istnienia naszego miesięcznika. A wszystko to za sprawą księdza Marka Masz...
Dobro jest do zrobienia

Dobro jest do zrobienia

Po szkole. Po pracy
Setny numer naszego miesięcznika, to także sto (a może ciut więcej) miesięcy naszego wsparcia dla dalekiego Madagaskaru. Miejsca niezwykle pięknego, ale jednocześnie potrzebującego pomocy całego świata. Nasze spotkanie z czwartą co do wielkości wyspą świata położoną u południowo-wschodnich krańców Afryki (od nas na południe wyspy to 9 tysięcy kilometrów) zawdzięczamy Markowi Maszkowskiemu, misjonarzowi ze zgromadzenia św. Wincentego a Paulo. Poznaliśmy się jeszcze w czasach licealnych. Po maturze on wybrał drogę kapłańską. Od 1988 roku do nagłej śmierci w roku 2016 pracował na południu Madagaskaru. Miał zaledwie 57 lat. Został pochowany na swojej ukochanej wyspie, na cmentarzu nieopodal katedry w Farafanganie. To Marek pokazał nam jak wygląda codzienność misyjnej pracy. Z nim odwiedzil...
Madagaskar czeka na ciebie

Madagaskar czeka na ciebie

Po szkole. Po pracy
Od pierwszego numeru naszego miesięcznika wspieramy działania, które mają pomóc mieszkańcom Madagaskaru. Namawiamy też do tego innych, wszystkich ludzi dobrej woli. Brzmi to trochę pompatycznie, ale… Po prostu chodzi o pomoc. Po prostu chodzi o wsparcie. Pisałem już kiedyś w tym miejscu, że najważniejsze to nie stać z boku, ale działać. Oczywiście działać mądrze. A mądre działanie to takie, które może pomóc komuś innemu. Zastanówmy się, jak spędziliśmy ostatnie miesiące. Czy bezinteresownie wykonaliśmy choćby najmniejszy gest, by komuś innemu było łatwiej, lepiej… Pewnie wielu z nas „zasiało” trochę dobra. Dobrego jednak nigdy za dużo. Dlatego tych, którzy są w stanie i chcą, bardzo gorąco namawiam do wsparcia działań misjonarzy ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy Wincentego a Paulo, kt...
Po stronie dobra

Po stronie dobra

Po szkole. Po pracy
Od początku istnienia naszego miesięcznika towarzyszymy duchem (a bywało, że i ciałem) misjonarzom ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy, które prawie 400 lat temu założył św. Wincenty a Paulo. Nasze spotkanie z pracą misyjną zawdzięczamy Markowi Maszkowskiemu, księdzu rodem z Niemodlina i Brzegu, który od 1988 roku do nagłej śmierci w roku 2016 pracował na Madagaskarze. To dzięki niemu poznaliśmy trud misyjnej posługi. To on pokazał nam piękny i zapomniany zarazem świat Czerwonej Wyspy. Naocznie zobaczyliśmy, co oznacza nie mieć niczego. Dotknęliśmy miejsc, gdzie bieda jest normą, a niemożność codziennością. A jednocześnie właśnie tam spotkaliśmy ludzi o wielkich sercach, którzy, nie mając nic, gotowi tym się nawet podzielić. Taka mała nielogiczność. Zresztą tak samo uwikłana w absurdalno...
Dobro od świętego Wincentego

Dobro od świętego Wincentego

Samorządnie
Ludzki los, chociaż pisze różne scenariusze, zawsze zaczyna od tego samego – od konkretnego człowieka. A człowiek ten ma swoją niezbywalną godność. Godność nierozerwalnie związana jest z szacunkiem. Szacunkiem człowieka zarówno do samego siebie, jak i do drugiego człowieka, bez względu na wszystko. Mówiąc o godności, nie sposób nie wspomnieć o miłosierdziu. To papież Franciszek – w jednej ze swoich katechez rozważając ewangeliczny opis uzdrowienia kobiety cierpiącej na krwotok, która z wiarą dotknęła szat przechodzącego Jezusa – mówił, że miłosierdzie przywraca człowiekowi godność. Bywa bowiem (i to wcale nie rzadko), że bez miłosierdzia godność ulega zatraceniu. Na bardzo swoistej straży, by „pilnować” godności ludzkiej, stoją między innymi członkowie Zgromadzenia Wincentego a Paulo:...
Świadectwo misyjnej pomocy

Świadectwo misyjnej pomocy

Pieniądze i okolice, Samorządnie
Kilkanaście dni temu dotarła do naszej redakcji książka na swój sposób niezwykła. Jest to bowiem wspomnienie ks. Stefana Zająca z jego 30-letniego pobytu na Madagaskarze. A śledzący publikacje w naszym miesięczniku wiedzą zapewne, że od samego początku naszej działalności wspieramy działania polskich misjonarzy na tej dalekiej, niezwykłej, pięknej, ale i potrzebującej wsparcia wyspie. (więcej…)