…czyli świat komedii. Dobrej komedii i dobrego teatru komedii. Nie tak często się to razem zgrywa, ale my, wrocławianie, mamy szczęście – Wrocławski Teatr Komedia to właśnie owo szczęście!
15 stycznia (a następnie 18 stycznia) roku 2026 – szalejemy! Z Szalonymi nożyczkami Paula Pörtnera. Przed nami wytworny zakład fryzjerski o nazwie Szalone Nożyczki, w którym króluje supermistrz – Antoni Wzięty. Zakład cieszy się ogromnym powodzeniem, zawsze pełen klientów, rozmów, drobnych flirtów… A Toni swoje supermodne królestwo wynajmuje od mieszkającej nad salonem wielkiej gwiazdy, pianistki Izabeli Richter, której częsta i głośna gra powoduje momentami nieco nerwową atmosferę w akustycznym wnętrzu fryzjerskiego salonu. Ale w sumie wszystko gra – i fortepian, i szczęk fryzjerskich nożyczek, i szmer rozmów w salonie – aż do chwili, gdy mistrzyni klawiatury zostaje zamordowana! Podejrzenie pada na Tonia, na cały personel, na klientów Szalonych Nożyczek wreszcie. Na wszystkich. Wśród tych wszystkich są dwaj policjanci. Natychmiast podejmują śledztwo. Starannie sprawę badają i okazuje się, że wszyscy mieli motyw – solidny motyw! – aby się pianistki pozbyć. Kto więc jest mordercą? To bardzo trudne pytanie… Detektywi na nie odpowiedzieć nie potrafią.


A kto potrafi? Publiczność. Naprawdę publiczność? Naprawdę – bawiąc się przy tym świetnie i uruchamiając wszystkie szare komórki, bo – co wiedzą wielbiciele kryminałów – te komóreczki to ważna w kryminale sprawa. I w teatrze także bardzo ważna!
Widać to świetnie w kolejnym komediowym szaleństwie. Oto (22 i 23 stycznia) Damski biznes Marcii Kash i Douga Hughesa. Na scenie dwie damy z rozmachem próbują zrealizować swoje marzenia i znaleźć swoje miejsce w świecie mody, projektując superbieliznę. To ich marzenie głębokie jak krater wulkanu – moda, moda i to taka bardzo dyskretnie niedyskretna. Jednak świat pełen bielizny, apaszek, modnych butów – a przede wszystkim przystojnych, mocno rozebranych i seksownych modeli – staje się zbyt podejrzany dla ich mężów, panów statecznych i podejrzewających żony o zdradę.
Panie swoje projekty biznesowe przed mężami – wziętym adwokatem i statecznym profesorem – ukrywają, ale rzecz na jaw wychodzi i panowie biorą się za śledztwo w sprawie owych damskich działań. Bardzo się starają, ale damsko-męskich problemów i spraw nie są w stanie sami całkowicie zrewidować i uporządkować. Nie zdają sobie sprawy, że w osobliwy sposób sami staną się za chwilę częścią zwariowanej rewii strojów i modowych problemów. I że obaj stać się muszą kobietami, i to w bieliźniano-frywolnej wersji, co naturalnie powoduje szalone zawirowania, zabawne qui pro quo i mocno zaskakujące zwroty akcji. Bo Damski biznes ma w sobie wiele z filmu Pół żartem, pół serio – klasyki damsko-męskich przebieranek, które bawią, śmieszą i wymagają znakomitego aktorstwa.
Przypomnę tu słynny cytat z tego filmu: „Nikt nie jest doskonały”. Nieprawda! Bo może nikt doskonały nie jest, ale teatralne spektakle – szaleństwami doskonałymi bywają. Można – i bardzo warto! – to sprawdzić we Wrocławskim Teatrze Komedia.
Anita Tyszkowska