sobota, 16 styczniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Syców: Kwesta dla Anioła Miłosierdzia

Już po raz czternasty w Sycowie odbył się Ogólnopolski Koncert Charytatywny na rzecz Pomocy Rodakom na Wschodzie. W tym roku zebrane pieniądze postanowiono przekazać wileńskiemu hospicjum.

Ogólnopolski Koncert Charytatywny na rzecz Pomocy Rodakom na Wschodzie na stałe wpisał się nie tylko do sycowskiego krajobrazu, ale też do najważniejszych krajowych imprez pokazujących świat polskich Kresów. Spotkanie w Sycowie przyczynia się do integracji daleko wykraczającej poza lokalną społeczność. Uczy także pomagać.

Tegoroczne spotkanie, które odbyło się między innymi pod patronatem Sławomira Kapicy – burmistrza miasta i gminy Syców oraz Krzysztofa Świderka – konsula generalnego RP w Irkucku, zgromadziło ogromną rzeszę mieszkańców oraz bardzo wielu gości. Byli wśród nich m.in. przedstawiciele rządu, kościołów, środowisk naukowych, bardzo liczni samorządowcy. Nie zabrakło oczywiście gości z zagranicy. Przyjechali nasi rodacy z Litwy, Ukrainy, Białorusi, dalekiej Syberii… Z uczestnikami koncertu spotkali się także ojciec Karol Lipiński z polskiej parafii w Wierszynie, nazywanej Małą Polską w Buriacji, i ks. Adam Romaniuk z parafii w Ułan-Ude.

– Witam po raz czternasty naszą wielką kresową rodzinę. Mam nadzieję, że w poszukiwaniu wspólnego zrozumienia Syców będzie ważnym miejscem, bo szlachetna idea łączy – mówił w ostatnią sobotę stycznia, witając wszystkich, burmistrz Sycowa Sławomir Kapica. – Jesteśmy tu, aby budować przyszłość naszych ojczyzn, pamiętając o naszej przeszłości.

W rozmowie z nami Sławomir Kapica powiedział, że wprawdzie on sam nie ma wschodnich korzeni, ale dzięki organizowanej akcji pomocy Polakom ze Wschodu czuje się kresowiakiem. – Moje serce bije dla kresowiaków! – zaznaczył.

Tuż przed rozpoczęciem koncertu spotkaliśmy starostę wrocławskiego Romana Potockiego, który od początku wspiera akcję pomocy rodakom na Wschodzie – i prywatnie, i jako starosta, i jako przewodniczący Konwentu Powiatów Województwa Dolnośląskiego. – Nie mam rodziny na Wschodzie, ale dzięki tej akcji pokochałem nasze Kresy. Wschód mnie wciągnął i teraz dość często tam jeżdżę – powiedział.

Sycowski koncert był okazją do pięknej zabawy. Na początku zaprezentowali się najmłodsi sycowianie (wielkie brawa dla nich i nauczycielek z przedszkoli). Potem była okazja do oklaskiwania zespołu Podolskie Malwy i chóru Cantica Anima z Ukrainy. Swoje umiejętności piosenkarskie prezentował zespół Podolskie Świderki z Koziatynia na Ukrainie. Wystąpiły też zespoły Melodia z Wilna i Tęcza z Mińska. Irina z Podolskich Malw, którą zapytaliśmy o wrażenia, powiedziała: – Nie znam języka polskiego, ale z Polską jestem mocno związana – moja prababka była Polką! Tu, w Polsce, w Sycowie, czuję się jak u siebie – wszyscy są tak serdeczni i pomocni.

Podczas koncertu harcerze prowadzili też zbiórkę pieniędzy. W tym roku zebrano do puszek ponad 10 tysięcy złotych – zostaną przekazane wileńskiemu hospicjum, założonemu i prowadzonemu przez polską zakonnicę Michaelę Rak, której dwa lata temu wileńscy samorządowcy przyznali statuetkę św. Krzysztofa za pełnienie misji „Anioła Miłosierdzia nad Wilnem”.

W Sycowie podsumowano też coroczną akcję „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”, silnie wspieraną przez samorządowców i dolnośląskie kuratorium oświaty.

MT