Krajowy Przegląd Samorządowy

Starostwo Powiatowe we Wrocławiu: Maszyna, która się kręci

Rozmowa ze starostą wrocławskim Romanem Potockim

starosta wrocławski Roman Potocki
starosta wrocławski Roman Potocki

Jest tajemnicą poliszynela, że starostwa to całkiem duże firmy zarządzające sporymi majątkami, w których pracuje wiele osób.

Powiat wrocławski składa się z dziewięciu podwrocławskich gmin. To prawie 140 tys. mieszkańców i niemal 600 km dróg oraz stopa bezrobocia wynosząca 1,8 proc., która jest niższa niż we Wrocławiu. W ubiegłym roku ukazał się ranking gmin i powiatów mających dużą zdolność kredytową, a nasz Powiat przy budżecie o 40 milionów mniejszym niż w tym roku, był – jeśli chodzi o zdolność kredytową – na szóstym miejscu w Polsce. Na początku tego roku spłaciliśmy prawie 5 mln zł kredytu, zwiększając budżet o 40 mln zł.

Porozmawiajmy o samym starostwie wrocławskim, firmie wcale niemałej.

Rzeczywiście, to spora firma, zatrudniająca około 500 pracowników nie tylko w samym starostwie, ale również w zakładzie katastralnym, szkołach i domu dziecka.

W starostwie jest kilkanaście wydziałów…

– …i może zacznę od wydziału komunikacji, w którym m.in. wydawane są prawa jazdy i dowody rejestracyjne. Niestety, od listopada Ministerstwo Cyfryzacji wprowadziło zmiany w systemie CEPiK, z którymi są olbrzymie problemy, a my nie mamy na to żadnego wpływu. U nas i tak jeszcze nie jest najgorzej, bowiem np. w województwie śląskim system ten w ogóle nie działa. Kolejnym ważnym wydziałem jest wydział budownictwa, w którym wydawane są wszystkie pozwolenia na budowy, a przecież obserwujemy w naszym powiecie zdynamizowanie wzrostu gospodarczego i prawdziwy boom budowlany, więc pracy jest przy tym moc. Działa też u nas nadzór budowlany, który np. po wybudowaniu domu odbiera taki obiekt, decydując, czy został on zbudowany zgodnie z prawem i zasadami sztuki budowlanej. Zwraca też uwagę na drogi dojazdowe, przewody kominowe i wentylacyjne oraz zabezpieczenia przeciwpożarowe, a wszystko to w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców. Wspomnę także o wydziale organizacyjno-prawnym, który niebawem w imieniu starosty i Krajowego Biura Wyborczego będzie przygotowywał wybory samorządowe na terenie powiatu wrocławskiego. A poza tym jest jeszcze wydział edukacji, zajmujący się oświatą, kulturą i sportem, i oczywiście placówki oświatowe. Niebawem będziemy zatwierdzać projekty organizacyjne, które będą obowiązywać od 1 września 2018 roku. A od 1 czerwca dyrektorem Powiatowego Zespołu Szkół w Krzyżowicach będzie Jan Głowa, który wygrał konkurs na to stanowisko.

Były wójt gminy Dobroszyce…

– …a dzisiaj wizytator w Dolnośląskim Kuratorium Oświaty. Liczymy na to, że ten dyrektor poradzi sobie z dużym wyzwaniem, jakim jest zarządzanie szkołą, a przypomnę tylko, że już kilkakrotnie zmienialiśmy w niej dyrektorów. Teraz pojawia się szansa na to, że placówka zacznie pracować dobrym rytmem. Podlega nam również Specjalny Ośrodek Wychowawczy w Sobótce dla dziewcząt, które weszły w konflikt z prawem. A poza tym mamy Dom Dziecka w Kątach Wrocławskich, który po dziesięciu latach przejęliśmy od Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Ponadto wydział geodezji i nieruchomości, zakład katastralny i powiatowe centrum pomocy rodzinie, zajmujące się m.in. osobami niepełnosprawnymi i rodzinami zastępczymi.

Można zatem powiedzieć, że starostwo wrocławskie jest firmą wielobranżową obejmującą wiele spraw.

Zapomniałem wspomnieć jeszcze o wydziale dróg, któremu podlega całkiem spora sieć połączeń drogowych, w tym dwa obwody drogowe – w Mirosławicach i Sulimowie. Zatem starostwo jest taką wielką maszyną, która musi się sprawnie kręcić i tak się u nas właśnie dzieje.

Rozmawiał Sławomir Grymin