Krajowy Przegląd Samorządowy

Starostwo Powiatowe w Kłodzku: Tutaj jest to coś

Do Berlina, Pragi, Wiednia czy Bratysławy jest stąd bliżej niż do Warszawy. Jednak i warszawianie nie mają daleko. No, bo cóż to jest nieco ponad 400 kilometrów. Tym bardziej, że to miejsce szczególne, żeby nie powiedzieć – jedyne takie.

A wiem, co piszę, bo kiedy jakiś czas temu byłem zawodowo związany z Warszawą, to właśnie tutaj – na Ziemię Kłodzką – ściągałem znajomych zmęczonych codziennym spoglądaniem na Pałac Kultury i Nauki. Było to o tyle łatwe, że powiat kłodzki ma wiele do zaproponowania przez cały rok.

Pstrążna
Kudowa Pstrazna skansen

To przecież tutaj, na Czarnej Górze, jest chyba najszybciej rozwijający się w Polsce ośrodek narciarski. Jamrozowa Polana w okolicach Dusznik-Zdroju to miejsce, które zimą oczaruje biegających na nartach, a wiosną, latem i jesienią tych, którzy biegają bez nart albo zarazili się zdrową fińską pasją do marszów z kijkami lub pokochali rolkarstwo. A Zieleniec? To prawdopodobnie jedno z tych miejsc w Polsce, gdzie śnieg leży od późnej jesieni do wczesnej wiosny. Statystyki podają, że jest tam biało przez 150 dni w roku. Warunki dla narciarzy są bardzo dobre. A jak zniknie śnieg, to czekają górskie trasy rowerowe oraz piesze. Latem to doskonała baza wypadowa w Góry Orlickie i pobliskie Góry Bystrzyckie. Zresztą pomysłów na wszelaką aktywność jest na Ziemi Kłodzkiej całe mnóstwo (albo i więcej).

Oczywiście góry, góry i jeszcze raz góry. I to takie, których nie spotkamy nigdzie indziej w Polsce. Jeśli ktoś nie wierzy, niech choćby na dwa-trzy dni wpadnie do Radkowa (lepiej na dłużej). A tam Góry Stołowe w polskim wydaniu. Niezapomniany Szczeliniec Wielki (natkniemy się tam na tablice upamiętniające pobyt poety Johanna Wolfganga Goethego oraz pruskiego króla Fryderyka Wilhelma II), Radkowskie Skały, Skalne Wrota, Błędne Skały… Na pewno warto odwiedzić również Pasterkę – kiedyś wioskę na krańcu Polski, w której znajduje się kultowe schronisko o tej samej nazwie. A tam duża szansa na spotkanie wspaniałych ludzi i skosztowanie kwaśnicy oraz wyśmienitych pierogów.

W latach 50. XX wieku Karol Wojtyła jako duszpasterz akademicki przebywał razem ze studentami w rejonie Gór Stołowych. Przeszedł on trasę Kudowa-Zdrój – Czermna – Błędne Skały – Karłów – Szczeliniec – Radków – Wambierzyce – Karłów – Duszniki. Wzdłuż tej trasy wytyczono Szlak Papieski, otwarty w 2005 roku. To jeden z pomysłów na poznanie tych gór. A później koniecznie trzeba odwiedzić uzdrowiskowe raje. Bo to przecież tutaj jest Kudowa-Zdrój, Duszniki-Zdrój, Polanica-Zdrój, całkiem niedaleko Lądek-Zdrój i Długopole-Zdrój. Uzdrowiskowe miejscowości kuszą nie tylko ozdrowieńczymi wodami, ale także wieloma innymi atrakcjami.

Tomasz Miarecki