poniedziałek, 12 kwietniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Sami o sobie. Próba pierwsza

30 czerwca w Warszawie dobiegło końca głosowanie na projekty zgłoszone do realizacji w ramach budżetu obywatelskiego. Wraz z jego wprowadzeniem stolica Polski weszła w gęstniejące szeregi wielu innych gmin miejskich w naszym kraju, które zaczęły już stosować ten instrument.

Cały proces został zorganizowany na podstawie zarządzenia podpisanego przez prezydent Warszawy 13 stycznia 2014 roku. Budżet partycypacyjny, podobnie jak w innych polskich miastach, został tu wprowadzony na zasadzie specyficznej formy konsultacji społecznych, odbywających się w trybie art. 5a ustawy o samorządzie gminnym (Dz.U. 1990 Nr 16 poz. 95). Zanim poznamy rezultaty warszawskiego głosowania i będziemy mogli ocenić w pełni cały proces, warto podjąć kilka kwestii, interesujących z punktu widzenia praktyki stosowania budżetów obywatelskich w Polsce.
Wyniki głosowania będą znane 15 lipca. Z rodzaju wybranych projektów dowiemy się, czy dla mieszkańców ważne są inicjatywy budujące więzi społeczne (takie jak kluby sąsiedzkie, centra społeczne, przestrzenie do różnego rodzaju aktywności sportowych na świeżym powietrzu), czy też raczej inicjatywy zaspokajające potrzeby wąskich grup (renowacja konkretnego odcinka drogi, podwórka lub wsparcie jednej szkoły), inaczej mówiąc, czy mieszkańcy wykazali się postawami obywatelskimi.
Wskaźnikiem zaangażowania obywatelskiego będzie również poziom uczestnictwa w głosowaniu.

Po jego zakończeniu warszawski ratusz poinformował, iż z metody elektronicznej skorzystało 132 tys. 570 mieszkańców. Nie wiadomo jeszcze, ile osób wysłało swój głos pocztą. Jednak już teraz można przewidywać, że ostateczny wynik nie będzie oszałamiający, zważywszy, że miasto ma 1,7 mln mieszkańców. Frekwencja odnotowana w innych polskich miastach, które przyjęły budżet partycypacyjny wahała się od 10 do 20 proc. –  można zakładać, że stolica ulokuje się w okolicach dolnej granicy tych widełek. Trzeba jednak pamiętać o specyfice Warszawy, z dużą liczbą mieszkańców napływowych, którzy niekoniecznie muszą czuć się związani z miastem (choć sfinansowane projekty będą poprawiać także ich jakość życia w stolicy). Ponadto było to pierwsze doświadczenie warszawiaków tego rodzaju (nie licząc budżetu partycypacyjnego przeprowadzonego przez Dom Kultury Śródmieście). Dopiero udana realizacja wybranych projektów i dostrzeżenie przez mieszkańców ich pozytywnego wpływu na jakość życia w mieście może przełożyć się na większe zaangażowanie społeczne w kolejne edycje miejskiego budżetu obywatelskiego. Zanim poznamy rezultaty warszawskiego głosowania i będziemy mogli ocenić w pełni cały proces, warto podjąć kilka kwestii, interesujących z punktu widzenia praktyki stosowania budżetów obywatelskich w Polsce. (Biuletyn Kompas)