czwartek, 18 lipcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Rudy Irlandczyk już jest

Podgorzałki odlatują z ogrodu zoologicznego na Stawy Milickie. A pandy małe przylatują (w samolocie) prosto z „zielonej wyspy”.

Zacznę tym razem od informacji sprzed ponad miesiąca, bo nie odnotowaliśmy jej jeszcze w naszym miesięczniku, a na pewno warto.

Od kilku lat wrocławskie zoo uczestniczy w zwiększeniu liczebności rzadkich kaczek nurkujących, podgorzałek, w Dolinie Baryczy. Razem z innymi ogrodami zoologicznymi, Stawami Milickimi i Uniwersytetem Wrocławskim pracownicy wrocławskiego zoo odbudowują populację tego gatunku, który niegdyś licznie występował w Polsce. Obecnie w naszym kraju gniazduje zaledwie około 80-100 par. Kluczem do naprawy tej sytuacji jest restytucja, czyli wprowadzanie zwierząt z hodowli (na przykład z zoo) na tereny ich naturalnego występowania.

Wiosną, podczas ostatniej w tym roku akcji, wypuszczono na Staw Rudy w Rudzie Żmigrodzkiej 16 podgorzałek. Jak wskazują obserwacje, wypuszczone na Stawy Milickie w ubiegłych latach, zaobrączkowane kaczki są regularnie widywane, a to znaczy, że odnalazły się w naturze i mają szansę na lęgi.

– W 2022 r. wypuściliśmy na terenie rezerwatu Stawy Milickie 22 kaczki, kilka z nich z hodowli wrocławskiego ogrodu, a pozostałe z zoo w Bratysławie oraz niemieckiego Tierparku. W 2023 r. kolejne 15 osobników z ogrodów zoologicznych z Berlina, Bratysławy i Budapesztu zostało wpuszczonych na stawy. Na ten rok zaplanowaliśmy kilka wyjazdów na Stawy Milickie. Łącznie wypuściliśmy 64 kaczki, w tym 16 sztuk w poniedziałek, 27 maja – mówią przedstawiciele wrocławskiego ogrodu.

Ponieważ podgorzałek w Polsce i krajach ościennych ubywa, najlepszym sposobem na zwiększenie ich liczby jest
zasilenie populacji ptakami pochodzącymi z hodowli

Cały czas nasi Czytelnicy pytają o wielkie koty, czyli mówiąc dokładniej o to, kiedy będzie można odwiedzić nową Lwiarnię we Wrocławiu. O jej budowie pisaliśmy już kilka razy. Kiedy piszemy ten tekst, trwają ostatnie prace przy tym obiekcie. Bardzo możliwe, że w chwili kiedy nasz miesięcznik będzie już na rynku, nowa Lwiarnia będzie już dostępna dla gości wrocławskiego ogrodu. Z całą pewnością możemy jednak napisać, że zamieszkają w niej Wanja i Malkia – lwice południowoafrykańskie. To młode samice, które urodziły się niespełna trzy lata temu
w Zoo African Safari Plaisance du Touch we Francji. Mają jednego ojca, ale są z różnych miotów (mają różne matki). Wanja i Malkia będą tworzyły nowe stado wraz z Togo, samcem z zoo w Givskud w Danii. Co ciekawe, Togo przez dwa lata życia pozostawał bezimienny (stado w Givskud jest dość liczne, nie wszystkie lwy miały nadawane imiona). Fani wrocławskiego ogrodu na Facebooku szybko to nadrobili i wybrali imię dla lwa w internetowym głosowaniu.

Jeśli chodzi o nowych mieszkańców ogrodu nad Odrą, których od niedawna możemy oglądać, to na pewno trzeba odnotować rudego Irlandczyka. Waży ponad 5 kg i ma na imię Bernie. Mowa o samcu pandy małej, który ponad miesiąc temu do Wrocławia przyleciał samolotem. Bernie ma 13 miesięcy (9 czerwca obchodził pierwsze urodziny) i urodził się w Fota Wildlife Park niedaleko Corku.

Jak poinformowali przedstawiciele wrocławskiego zoo, Bernie dzielnie i spokojnie przebył całą podróż do Wrocławia. Z transportera nie tyle wyszedł, co wybiegł na swoją nową ekspozycję i odważnie eksplorował jej zakamarki. Był w każdej budce, zajrzał pod każdą gałąź i wszedł wysoko w korony drzew. Poznał też Lian, pięcioletnią samiczkę pandy małej, która zamieszkała we wrocławskim zoo w marcu.

Pandy małe, inaczej pandy czerwone lub pandki rude, to ssaki, które są zagrożone wyginięciem

– Lian początkowo w ogóle się nie zorientowała, że ma współlokatora. Dostrzegła go dopiero po kilkudziesięciu minutach, gdy Bernie wspiął się na drzewo blisko niej. Obserwowała go od tej pory bardzo uważnie. Kiedy Bernie próbował do niej podejść, trochę mu uciekła. Po chwili sama spróbowała skrócić dystans, ale podeszła do nowego kolegi jedynie troszkę. Widać, że to Bernie jest tą odważniejszą i bardziej towarzyską pandką. Bernie i Lian zgodnie podzieliły się wybiegiem i obecnie śpią w dość małej odległości od siebie. Lian w swoim stałym miejscu, a Bernie zaledwie kawałek dalej – mówią opiekunowie zwierząt.

Pandy rude można oglądać na wybiegu przy skrzyżowaniu głównych tras w zoo, w pobliżu Rancza i Odrarium. Jak je rozróżnić? Bernie ma wyraźne brązowo-rude paski pod oczami i intensywnie rude futerko. Jest duży jak na 13-miesięczną pandkę. Na twarzy Lian dominuje biała sierść i jest ona odrobinę bledsza.

(ipr)