sobota, 14 lutegoKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Rok urodzaju (był i będzie)

Kilka dni temu zakończyła się czasowa wystawa „Waldemar Cwenarski. Czułość. Powroty i poszukiwania” pokazywana w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej. Trochę szkoda, ale Muzeum Narodowe we Wrocławiu (i jego oddziały) na pewno nie pozwoli na nudę tym, którzy je odwiedzą także w tym roku.

Nim napiszę krótko o tym, co nas czeka we wrocławskim Muzeum Narodowym w 2026 roku, kilka słów podsumowania o dwunastu miesiącach roku ubiegłego. W pierwszej połowie stycznia na konferencji prasowej dyrektor wrocławskiej placówki Piotr Oszczanowski poinformował o swoistej wyjątkowości minionego roku.

– Prawie 800 tysięcy osób zwiedziło w 2025 roku Muzeum Narodowe we Wrocławiu i jego oddziały. To historyczny rekord frekwencyjny w prawie 80-letnich dziejach naszego muzeum – mówił Piotr Oszczanowski. – Muzeum Narodowe i Muzeum Etnograficzne osiągnęły najwyższą frekwencję w całej swojej historii, natomiast dla Muzeum „Panorama Racławicka” rok 2025 był najlepszym w XXI wieku. Pawilon Czterech Kopuł zanotował trzeci wynik w swojej historii – dodał dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

W setną rocznicę wystawy arcydzieł śląskiej sztuki średniowiecznej spotkamy
się ponownie z niezwykłymi artefaktami. Zapowiada się szczególne wydarzenie
wystawiennicze, którego nie wolno przegapić

W ubiegłym roku wrocławskie placówki muzealne zorganizowały 20 wystaw, w tym 14 nowych. Przeprowadzono ponad dwa tysiące zajęć edukacyjnych dla wszystkich grup odbiorców (od przedszkolaków po seniorów). Były również koncerty, spektakle teatralne, silent disco, slamy poetyckie, wycieczki… Muzeum poszerzyło również swoje zbiory o 936 muzealiów, których wartość szacowana jest na wiele milionów złotych (rysunek Grottgera, rzeźby Laszczki, Vonki, Beyssela, arcydzieła graficzne Rubensa, Piranesiego i Spiro, rokokowe wyroby wrocławskich złotników i szereg innych artefaktów).

Miniony rok to także, co pewnie wielu pamięta, liczne uroczystości związane z 40-leciem udostępnienia we Wrocławiu „Panoramy Racławickiej”. Między innymi po raz pierwszy w historii odbyło się spotkanie potomków i rodzin malarzy „Panoramy Racławickiej”. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w tym roku mamy 80. rocznicę przyjazdu na stację w Brochowie brytów dzieła namalowanego pod kierunkiem Jana Styki i Wojciecha Kossaka.

To było kilka słów o tym, co było, a teraz o tym, co będzie. Oczywiście sygnalnie, bo więcej w kolejnych wydaniach naszego miesięcznika. Tegoroczny cykl wystawowy (mowa o wystawach czasowych) rozpocznie 21 stycznia Muzeum Etnograficzne „Kazaniem dla ptaków. Wizerunkami św. Franciszka z kolekcji prof. Franciszka Kusiaka” (papież Leon XIV ten rok ogłosił rokiem św. Franciszka). U „Etnografów” od połowy maja również wystawa „Ala Savashevch. Twoje ciało to pole pracy”. W Pawilonie Czterech Kopuł w marcu zapowiadane jest otwarcie wystawy „Wschód słońca na Zachodzie”. To prezentacja twórczości trzech japońskich artystów. Będą niespodzianki. W gmachu głównym Muzeum Narodowego m.in. pokaz medalierstwa z XVIII wieku (inauguracja na początku czerwca) i najcenniejszych zabytkowych płytek z kolekcji wrocławskiej placówki („Płytki, flizy, tafelki. Ceramiczne intermezzi”, premiera wystawy 9 czerwca). Bez wątpienia wydarzeniem szczególnym będzie „Stulecie. W rocznicę wielkiej wystawy śląskiej sztuki średniowiecznej”. Wystawa zainaugurowana zostanie 31 lipca w ramach projektu „Gotyk w Polsce” realizowanego nie tylko przez wrocławskie muzeum, ale także przez Muzeum Narodowe w Poznaniu i Zamek Królewski na Wawelu.

To oczywiście nie wszystko, co nasz czeka w Muzeum Narodowym we Wrocławiu i jego oddziałach. Kolejne odsłony już wkrótce.

(mtm)