Krajowy Przegląd Samorządowy

Ranking usług komunalnych

Najtańsze usługi komunalne są w Kozienicach, Giżycku, Zambrowie, Działdowie i Hajnówce – wynika z tegorocznej edycji rankingu „Wydatki mieszkańców na usługi komunalne w miastach powiatowych”. Według tego zestawienia ceny usług komunalnych ciągnęły w ostatnim roku w górę przede wszystkim podwyżki opłat za wywóz śmieci, które skoczyły aż o 31 proc.

Ranking opracowała poznańska firma Curulis. W swym zestawieniu brała pod uwagę opłaty za wodę i ścieki, za wywóz odpadów, za parkowanie, ceny biletów komunikacji publicznej oraz podatek od nieruchomości.
Według rankingu najtańsze pod tym względem miasta powiatowe w Polsce to:

  1. Kozienice
  2. Giżycko
  3. Zambrów
    Na kolejnych miejscach znalazły się: Działdowo, Hajnówka, Mińsk Mazowiecki, Rawa Mazowiecka, Ostrołęka, Jawor, Gostyń, Bolesławiec, Brodnica, Bełchatów, Śrem, Pułtusk, Sokołów Podlaski, Ostrów Mazowiecka, Wadowice, Oleśnica i Stalowa Wola.
    Najdroższe z kolei to:
  4. Milicz
  5. Mysłowice
  6. Otwock
    Za tą trójką komunalna drożyzna została zauważona, kolejno, w: Nowym Dworze Gdańskim, Tarnowskich Górach, Piasecznie, Drezdenku, Sulęcinie, Jaworznie, Będzinie, Mikołowie, Piekarach Śląskich, Siemianowicach Śląskich, Wołowie, Rudzie Śląskiej, Kolnie, Żyrardowie, Zabrzu, Wałbrzychu i Strzelcach Krajeńskich.

Kosztowne odpady
Jak piszą autorzy raportu, ceny usług komunalnych w ostatnim roku najbardziej ciągnęły w górę podwyżki opłat za odbiór odpadów, które skoczyły o niemal 31 proc. W tym samym czasie koszt opłat za wodę i odprowadzenie ścieków wzrósł o około 7,7 proc., a niemal bez zmian pozostały podatek od nieruchomości, opłaty za parkowanie czy bilety komunikacji miejskiej. To tylko kilka najważniejszych wniosków, jakie można wyciągnąć z tego rankingu.
„Przeciętna czteroosobowa polska rodzina w ciągu roku wydaje 3.002 zł na tzw. usługi komunalne – 50 zł na podatek od nieruchomości, 54 zł w formie opłat parkingowych, 649 zł za wywóz odpadów komunalnych, 834 zł na komunikację publiczną a 1.415 zł za zużytą wodę i odprowadzone ścieki” – czytamy w omówieniu rankingu. „Najdroższe utrzymanie czeka rodziny zamieszkujące miasta pomiędzy 100-200 tys. mieszkańców – 3.370 zł. Najtaniej jest w miejscowościach poniżej 50 tys. mieszkańców – 2.951 zł. Koszty w województwach zachodnich są znacząco wyższe od tych w Polsce wschodniej – między najdroższym Śląskiem a najtańszym Podlasiem różnica wynosi 946 zł rocznie na rodzinę”.

Suwałki kontra Otwock
Najwięcej, jeśli chodzi o usługi komunalne, wydajemy na wodę i odbiór ścieków. „Cena brutto wody waha się od 2,32 zł/m sześc. we Włodawie do 8,50 zł/m sześc. w Mysłowicach” – piszą autorzy rankingu. „Najwięcej kontrowersji budzi natomiast cena i koszt odbioru odpadów. Najtańsze w systemie Suwałki stosują kalkulację od gospodarstwa domowego, które płaci 20 zł miesięcznie (240 zł rocznie na rodzinę). Najdroższy Otwock pobiera 31,50 zł od osoby, co daje 1.512 zł rocznie na rodzinę. Problemem jest jednak znaczący przyrost tych kosztów na rodzinę rok do roku. Rozstrzygane przetargi generują znaczne koszty po stronie gmin, a te muszą przerzucić ten koszt na mieszkańców (choć znaczna część dopłaca do systemu). Największy wzrost odczuły miejscowości poniżej 50 tys. mieszkańców – z rocznego 488,27 zł do 653,10 zł. W tym układzie najtańszy odbiór odpadów jest w miastach powyżej 200 tys. mieszkańców – 581,22 zł rocznie na rodzinę”.

Co nas czeka?
Sumaryczne koszty usług komunalnych wzrosły rok do roku o niecałe 9 proc. To znacznie więcej niż inflacja, ale to nie koniec. „Już dziś możemy przewidywać, że zdecydowanie droższe będą lata kolejne” – oceniają autorzy rankingu. „Powodem jest choćby planowany wzrost płacy minimalnej oraz zamrożone chwilowo ceny energii. Tylko te dwie składowe przełożą się wprost na znaczące wzrosty szczególnie w cenach wody/ścieków oraz odbioru odpadów. Bardzo pozytywna jest jednak inna informacja – dochód rozporządzalny przeciętnej rodziny (dwie osoby dorosłe) przy takich rachunkach za usługi komunalne wynosi w 2019 roku 6.782 zł, co stanowi o 15 proc. więcej niż w roku 2018 (5.890 zł). Oznacza to, że nasze zarobki rosną szybciej niż koszty usług komunalnych”.
Jmk