W tej gminie leżącej w powiecie oleskim – będącej zarazem częścią Opolszczyzny – samorząd boryka się z problemami dotykającymi wielu gmin wiejskich, które nie dysponują odpowiednimi środkami finansowymi, tak potrzebnymi do rozwoju. W Radłowie corocznie trzeba się nieźle nagimnastykować, aby spiąć gminny budżet, a pozyskiwanie zewnętrznych funduszy na inwestycje jest utrudnione, ponieważ trzeba dysponować własnymi pieniędzmi. Mimo tych trudności konsekwentnie realizowane są najistotniejsze inwestycje – także dzięki dobrej współpracy władz gminy z jej radą.
Zima też nie była zbyt wdzięczna i na utrzymanie dróg należało w gminie Radłów wydać więcej niż zazwyczaj.
– Teraz martwi nas przede wszystkim brak deszczu – mówi wójt Włodzimierz Kierat. – Sam jestem od dzieciństwa mocno związany z rolnictwem, którym trudni się wielu mieszkańców naszej gminy. Tegoroczna zima była wprawdzie niezbyt śnieżna, ale drogi były śliskie i musieliśmy wydać dużo środków finansowych na utrzymanie ich w odpowiednim stanie.

Samorząd gminy Radłów od czerwca zeszłego roku zmaga się z modernizacją i zarazem rozbudową gminnej oczyszczalni ścieków w Sternalicach.
– Dla naszej gminy jest to nadzwyczaj ważne przedsięwzięcie, ponieważ nasza gospodarka ściekowa nie jest najlepiej rozwiązana – podkreśla wójt Włodzimierz Kierat. – Wszystko dlatego, że brakuje u nas sieci kanalizacji sanitarnej. Teraz najważniejsza dla nas jest właśnie modernizacja oczyszczalni ścieków w Sternalicach, która pochłonie około 12 mln zł. Planujemy zakończyć to zadanie w lipcu przyszłego roku. Niestety, pozyskane przez nas krajowe finansowe środki zewnętrzne na tę inwestycję nie są zbyt duże – dlatego przeznaczyliśmy na to zadanie także nasze gminne oszczędności. Poza tym zaciągnęliśmy pożyczkę w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu – zatem jest to trójstronne finansowanie tejże inwestycji. Oczyszczalnia, z której do tej pory korzystaliśmy, ma już ponad 30 lat i wymagała gruntownej modernizacji – i to się dzieje, a realizacja tego przedsięwzięcia wpłynie pozytywnie na możliwość wykonywania innych zadań.

W ubiegłym roku radłowski samorząd przeprowadził plan rewitalizacji gminy.
– Zaakceptował go urząd marszałkowski i podpisaliśmy umowę dotyczącą tego zadania – uśmiecha się wójt Włodzimierz Kierat. – W związku z tym chcemy realizować trzy zadania. Jesteśmy w trakcie wyłonienia firmy, która przeprowadzi modernizację sali wiejskiej wraz z budynkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Wichrowie. Ponadto obok naszego urzędu gminy jest budynek po sklepie geesowskim, który chcemy zaadaptować pod niewielkie lokale usługowo-handlowe. A trzecie zadanie dotyczy modernizacji sali strażackiej przy budynku OSP Biskupice. Na te trzy inwestycje otrzymaliśmy łączne dofinansowanie w wysokości 4,5 mln zł i mam nadzieję, że zrealizujemy je do połowy przyszłego roku.

Swoistą wartością dodaną jest w tej gminie dobra współpraca wójta z Radą Gminy Radłów, której przewodniczy Gerard Grzesik.
– To dobra i merytoryczna współpraca, choć czasami mamy różne zdania, lecz zawsze zmierzamy do wypracowania najlepszego rozwiązania – ocenia wójt Włodzimierz Kierat. – A najważniejsze, że nie ma politykierstwa i forsowania partykularnych interesów. Przecież każdego z nas wybrali mieszkańcy naszej gminy, na rzecz których staramy się jak najlepiej pracować.
W tym roku dożynki gminne zostaną zorganizowane w stolicy gminy, w Radłowie.
– Ustaliliśmy sobie taką kolejkę dożynkową i każde z naszych dziewięciu sołectw wie wcześniej, kiedy ma przygotować się do organizacji gminnego Święta Plonów – wyjaśnia wójt Włodzimierz Kierat. – To funkcjonuje, choć czasami trochę się zmienia, lecz tradycyjne dożynki w gminie Radłów zawsze były, są i mam nadzieję, że nadal będą.
H.S.