czwartek, 7 lipcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Przywracamy podgorzałki naturze

ZOO Wrocław wraz z Uniwersytetem Wrocławskim odtwarza dolnośląską populację niewielkiej, nurkującej kaczki – podgorzałki (Aythya nyroca). Dwadzieścia dwa ptaki zostały wypuszczone na Stawy Milickie (kompleksy Stawno i Ruda Sułowska). Zasilą one lokalną populację lęgową i jest szansa, że przystąpią do lęgów w Dolinie Baryczy jeszcze w tym roku.

Według polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt podgorzałka ma status „narażona na wyginięcie”. Populację tych kaczek w Polsce w latach 2018-2020 oszacowano jedynie na 100-130 par, czyli kilka razy mniej niż kilkadziesiąt lat temu.

Ponad 90 proc. lęgowisk podgorzałek to stawy rybne. Głównym zagrożeniem dla tego gatunku jest utrata siedlisk, niszczenie terenów podmokłych, przebudowa i regulacja zbiorników, susze, a także drapieżniki, w tym gatunki inwazyjne takie jak norka amerykańska, szop pracz, jenot. Choć podgorzałka nie jest ptakiem łownym, istotnym zagrożeniem dla niej są także polowania. Ze względu na niewielką liczbę podgorzałek w Polsce i krajach ościennych, najlepszym sposobem na utrzymanie tego gatunku jest zasilenie populacji ptakami pochodzącymi z hodowli.

– Dawniej w Polsce podgorzałka była stosunkowo licznym gatunkiem lęgowym z populacją ocenianą na około 400-500 par w latach 80. XX wieku, z największą populacją na Stawach Milickich. Pod koniec ubiegłego wieku jej liczebność spadła do zaledwie 40-45 par w całym kraju. Od początku XXI wieku nastąpił niewielki wzrost populacji, a obecny jej stan jest bardzo niski i wynosi 100-130 par lęgowych w całej Polsce – mówi prof. dr hab. Tadeusz Stawarczyk, ornitolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. W Dolinie Baryczy zachowała się mniej więcej 1/3 populacji polskich podgorzałek, licząca około 40 par lęgowych.

Projekt podgorzałka” z wielką szansą na sukces

ZOO Wrocław wraz z Uniwersytetem Wrocławskim realizuje „Projekt podgorzałka”, którego celem jest zwiększenie liczebności tego gatunku na Dolnym Śląsku. Chcemy, by kaczek było za kilka lat kilkukrotnie więcej niż obecnie. W maju zawieźliśmy do rezerwatu Stawy Milickie pierwsze dwa transporty podgorzałek w ramach naszego projektu. Łącznie przywróciliśmy naturze 22 kaczki: kilka z nich z hodowli ZOO Wrocław, a pozostałe otrzymaliśmy od zoo w Bratysławie i Tierparku w Berlinie.

– Program wsiedlania podgorzałek pochodzących z ogrodów zoologicznych trwał będzie pięć lat i w tym czasie do rezerwatu Stawy Milickie może trafić nawet kilkaset podgorzałek – informuje Mirosław Piasecki, dyrektor naczelny ZOO Wrocław. – Mamy nadzieję, że pewna ich grupa osiądzie tu i sama zacznie wyprowadzać lęgi w kolejnych latach. Podgorzałki otrzymały obrączki identyfikacyjne i będą stale monitorowane przez naukowców ze stacji ornitologicznej Uniwersytetu Wrocławskiego.

Przykład zza zachodniej granicy pokazuje, że podobne programy wypuszczania podgorzałek do natury mają sens i kończą się sukcesem. Kilkanaście ogrodów zoologicznych i instytucji w Niemczech przekazywało ptaki do wypuszczenia nad jeziorem Steinhuder Meer w pobliżu Hanoweru w Dolnej Saksonii. Tam były przyzwyczajane do życia na wolności. Program ma bardzo dużą skuteczność: przez osiem lat jego trwania do natury wróciło prawie 800 kaczek. Naukowcy obserwowali je nad tym samym jeziorem jeszcze przez wiele lat od momentu wypuszczenia. Mamy nadzieję, że nasz dolnośląski program będzie miał podobną skuteczność.

– Projekt restytucji podgorzałki jest wymiernym efektem współpracy między wrocławskim zoo i Uniwersytetem Wrocławskim. Filarem tej współpracy jest Wydział Nauk Biologicznych, który aktywnie angażuje się w programy monitoringu i ochrony różnych gatunków – mówi dr hab. inż. Marcin Kadej, dziekan Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Współpraca z naukowcami jest jednym z elementów misji współczesnych ogrodów zoologicznych – podkreśla Marta Zając-Ossowska, dyrektor Wydziału Edukacji we wrocławskim zoo, koordynatorka projektu. – „Projekt podgorzałka” obejmuje współpracę trzech ogrodów zoologicznych – we Wrocławiu, Bratysławie i Berlinie, a także Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Stawów Milickich S.A. Obecnie projekt ma zasięg regionalny, a jeśli się powiedzie i wielkość populacji lęgowej w Dolinie Baryczy znacząco wzrośnie, może być ogólnokrajowy.

Podgorzałki – co to za ptaki?

Podgorzałka (Aythya nyroca) to nasz rodzimy gatunek, którego obszar występowania obejmuje środkową i wschodnią Europę, północną Afrykę oraz centralną Azję. To ptak migrujący – zimę spędza głównie poza Europą. Podgorzałki żyją w płytkich zbiornikach bogatych w roślinność i bezkręgowce, po które nurkują. Chociaż są wszystkożerne, w ich diecie dominuje materiał roślinny, taki jak nasiona, korzenie i rośliny wodne. Nie pogardzą mięczakami (ślimakami), czy też owadami, płazami i małymi rybami. Podgorzałki bardzo dobrze nurkują, podobnie jak inne grążyce (kaczki nurkujące) w odróżnieniu od pławic (kaczek pływających).

– W Polsce podgorzałka jest objęta Monitoringiem Ptaków Polski, który jest prowadzony przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, dzięki czemu jej rozmieszczenie w kraju jest dobrze poznane. Regularnie występuje tylko w trzech rejonach kraju: na stawach rybnych w Budzie Stalowskiej, na szeregu stanowisk na Lubelszczyźnie oraz na Stawach Milickich w Dolinie Baryczy. Te kluczowe lęgowiska skupiają ok. 95 proc. populacji krajowej – mówi prof. dr hab. Tadeusz Stawarczyk, ornitolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.

(Materiał zoo)