wtorek, 19 styczniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Przeworno: Ostatni dzwonek

Gmina Przeworno położona jest na pograniczu województw dolnośląskiego i opolskiego, większość jej obszaru stanowi zaś część Przedgórza Sudeckiego z najbardziej atrakcyjnymi przyrodniczo Wzgórzami Strzelińskimi. Gmina ma charakter rolniczy, a pola uprawne, zwarte kompleksy leśne i cieki wodne tworzą zróżnicowany krajobraz tej krainy bogatej w walory natury, kościoły, parki i pracowitych ludzi. – Tegoroczny budżet gminy jest budżetem naszych możliwości – możliwości własnych środków, realizacji zadań i pozyskania środków zewnętrznych – podkreśla wójt Aleksander Bek.

Niestety, tak jak w wielu polskich gminach, anachroniczna Karta Nauczyciela, niż demograficzny i niewystarczająca subwencja oświatowa poczyniły swoje i samorząd gminy Przeworno stanął w ubiegłym roku przed trudną acz konieczną decyzją likwidacji szkół. – W ubiegłym roku byliśmy zmuszeni zrestrukturyzować naszą bazę oświatową i, moim zdaniem, była to swoista batalia o przyszłość gminy – mówi wójt Aleksander Bek. – Przed wyborami samorządowymi prawie nikt nie likwiduje szkół, ale my nie mieliśmy wyjścia! Takie działania skutkują protestami, a u nas było to o tyle bolesne – i dlatego wywołało tak wielki opór! – że zlikwidowaliśmy dwie z trzech szkół podstawowych.

Większość radnych upoważniła wójta do likwidacji szkół i choć liczba radnych popierających Aleksandra Beka zmniejszyła się do ośmiu, to pozostali wytrwali w swoich postanowieniach. – Było też referendum za odwołaniem wójta. które się nie udało i teraz jest w naszej gminie jeden Zespół Szkolno-Przedszkolny, a w miejsce dwóch zlikwidowanych szkół utworzyliśmy punkty przedszkolne – wyjaśnia wójt. – Wszystko wskazuje na to, że uzyskamy środki zewnętrzne na doposażenie i półtoraroczne funkcjonowanie punktów przedszkolnych w Jegłowej i Sarbach. Niestety, problemów nie brakuje. Grupa przedszkolna w Sarbach winna liczyć 25 dzieci, a w Jegłowej 20, ale znaleźli się ludzie, w tym także radni i sołtysi, którzy po likwidacji szkół postanowili w myśl niezrozumiałego odwetu nie dawać dzieci do naszych placówek. W efekcie 17 uczniów z Jegłowej uczęszcza do szkół w Strzelinie, a 23 uczniów z obwodu szkoły w Sarbach uczy się w niepublicznej szkole w Gałązczycach w województwie opolskim – w tej szkole uczy się także 6 uczniów z Rożnowa. Z tego tytułu wartość zmniejszonej subwencji wynosi około 300 tys. zł. Dodatkowe straty wynikają także z liczby przedszkolaków uczęszczających do przedszkoli niepublicznych poza terenem gminy, a my za to płacimy.

Najważniejsze, iż po odważnych decyzjach i restrukturyzacji bazy oświatowej po raz pierwszy od kilkunastu lat gmina nie dopłaca z własnych dochodów do wydatków oświatowych. Dodatkowa klasa w szkole i koszty dowozów uczniów pochłaniają 500 tys. zł, ale wcześniejsze koszty rocznego funkcjonowania zlikwidowanych dwóch nierentownych szkół wynosiły 1,5 mln zł, zatem z prostego rachunku widać, że w budżecie gminy został milion złotych. – Było to ostatnie pięć minut na reformę naszej bazy, bowiem w innym przypadku okazałoby się, że dochody bieżące gminy nie wystarczają na wydatki bieżące – ocenia Aleksander Bek. – Wtedy wszystko trzeba by ograniczyć. Był to ostatni dzwonek zarówno dla tych szkół, jak i dla samorządu oraz szansa na przyszłość. Mam nadzieję, że czas zrobi swoje, emocje opadną i nawet najwięksi krytykanci naszych decyzji zobaczą, że inaczej nie można było postąpić.

Teraz przed gminą Przeworno ważne zadania – budowa kanalizacji w stolicy gminy, budowa oczyszczalni ścieków, której rozpoczęcie planowane jest wiosną. – Blisko już nowa perspektywa unijna 2014-2020, z której będziemy chcieli skorzystać, kanalizując jedną lub dwie nasze wioski, a ponadto stworzyć kompleks sportowy z małą bieżnią – wylicza wójt. – Ponadto dla rozwoju gminy chcemy odrolnić teren pod przyszłą filię Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, a kto wie, może w przyszłości pojawią się także wpływy z farm wiatrowych.

S.G.