niedziela, 28 listopadaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Przedsiębiorcy i upadłość konsumencka

Po niedawnej zmianie prawa również byłym przedsiębiorcom łatwiej się pozbyć długów poprzez ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Prawo.pl wyjaśnia, że w myśl nowych przepisów przestaje obowiązywać wymóg, aby upadłość była niezawiniona przez dłużnika, co skutkuje niemal dwukrotnym wzrostem pozytywnie rozpatrzonych wniosków.

Prawo.pl podaje, że do końca września 2021 r. opublikowano w Monitorze Sądowym i Gospodarczym 13 620 ogłoszeń dotyczących upadłości konsumenckiej, podczas gdy w analogicznych trzech kwartałach 2019 r. było ich 7944. Na ogłoszenie upadłości konsumenckiej decyduje się coraz więcej Polaków, wśród których wzrasta liczba przedsiębiorców, głównie prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

– Przepisy obowiązujące od 24 marca 2020 r. pozwalają na ogłoszenie upadłości konsumenckiej w zasadzie każdemu nieprzedsiębiorcy. Wystarczy, że ma choćby jeden dług, którego nie jest w stanie spłacić. Powoduje to zjawisko zamykania działalności przez jednoosobowych przedsiębiorców i składania wniosku o upadłość jako konsument – twierdzi, cytowany przez Prawo.pl, adwokat Łukasz Lewandowski, doradca restrukturyzacyjny.

Do 24 marca 2020 r. połowa wniosków o upadłość była oddalana z powodu niespełnienia wymaganej przesłanki o upadłości niezawinionej przez dłużnika. Nowelizacja przepisów sprawiła, że obecnie sąd, który ogłasza upadłość, nie rozpatruje tzw. rzetelności płatniczej dłużnika, co skutkuje tym, że każde zgłoszenie upadłości kończy się jej ogłoszeniem, a sąd rozstrzyga, w jakiej wysokości (dostosowanej do aktualnych możliwości dłużnika) i przez jaki okres (maksymalnie 7 lat), dłużnik będzie spłacał zobowiązania.

Cytowany przez serwis Prawo.pl dr Patryk Filipiak z Kancelarii Prawnej Filipiak Babicz Legal wyjaśnia, że powodem wzrostu liczby upadłości jest liberalizacja systemu, w wyniku której sąd, który ogłasza upadłość, nie bada przyczyn, które doprowadziły do niewypłacalności.

– Sąd bada wyłącznie, czy dłużnik jest niewypłacalny, co w praktyce oznacza, że prawie wszystkie wnioski są uwzględniane i upadłość jest ogłaszana. Dopiero na etapie ustalania planu spłaty sąd decyduje, czy konsument będzie oddłużony, czy też nie. Przy czym przesłanki oddłużenia są liberalne – oddłużenia nie otrzyma tylko ten, kto celowo doprowadził do niewypłacalności, aby pokrzywdzić wierzycieli – zaznacza ekspert.

Prawo.pl przewiduje, że liczba upadłości, która obecnie utrzymuje się na poziomie 1400-1600 spraw miesięcznie, może skokowo wzrosnąć w grudniu 2021 r., kiedy zacznie funkcjonować Krajowy Rejestr Zadłużonych, a wnioski będą składane elektronicznie przez portal dostępowy.

PAP MediaRoom