Krajowy Przegląd Samorządowy

Prusice: Ziemia, która rodzi i karmi

W tym roku w gminie Prusice główne uroczystości związane z dziękczynieniem za plony i podziękowaniem za ciężką pracę na roli odbyły się w Krościnie Małej. Troszkę poprzeszkadzał deszcz, ale uroczystości nie popsuł.

Wystrojona Krościna Mała radośnie i kolorowo witała wszystkich, którzy pojawili się na tegorocznych Dożynkach Gminy Prusice. Sołectwo do dożynek przygotowywało się od wielu tygodni. Większość mieszkańców – na pewno silnie motywowanych przez sołtys Annę Krzyżak-Puknel – poświęciło wiele godzin, by tegoroczne Święto Plonów wypadło okazale. Sołectwo było znaczącym – obok Urząd Miasta i Gminy w Prusicach oraz Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu kierowanego przez Pawła Grzyba – współorganizatorem uroczystości. Praca nie poszła na marne. Tegoroczne dożynki, będące ukoronowaniem ciężkiej pracy rolników, sadowników, ogrodników i pszczelarzy, wypadły bardzo dobrze. I chociaż trochę przeszkadzał deszcz, to dożynkowa radość wzięła górę.

Zgodnie z tradycją, uroczystości Święta Plonów rozpoczęła polowa msza święta. Jej początek to powszechnie znana pieśń „Panie dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła”. Donośnie brzmiały jej słowa śpiewane przez wiernych: „Ziarna zbierzemy, odrzucimy chwasty, bo łan dojrzewa, pachnie świeżym chlebem. Niech ziemia nasza stanie się ołtarzem, a Chleb Komunią dla spragnionych Ciebie”.

Koncelebrujący mszę świętą ks. Adam Błaszczyk z parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Prusicach przywitał rolników, starostów dożynek Katarzynę Boruszewską i Kamila Szydełko, władze miasta i gminy. Wezwał wszystkich do dziękowania za to, że mamy na co dzień chleb i za to, że jest on równocześnie naszą drogą do wieczności. W wygłoszonej homilii ks. Adam Błaszczyk mówił o tym, że razem z wieńcami dożynkowymi, bochnami chleba, koszami owoców ludzie pracujący na roli przynoszą na uroczystość dożynkową także wartości duchowe kultywowane w środowisku rolniczym. Wymienił m.in. szacunek do życia, rodziny, pracy.

W słowie do wiernych ksiądz koncelebrans mówił: – Wielu mówi dzisiaj, że wszystko wolno i wiele spraw dzisiaj nie jest grzechem. Doszło do tego, że dzisiaj często zastanawiamy się, co jest dobrem, a co jest złem. I nie potrafimy udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Zadajemy sobie pytania, które kiedyś nigdy by się nie pojawiły, bo pewne sprawy były jasne. Dzisiaj ponownie musimy otworzyć się na prawdę. Musimy dbać o siebie przynajmniej tak, jak dbamy o nasze pola, uprawy, sady. Potrzeba nam nie tylko ekologii środowiska materialnego, ale przede wszystkim potrzebujemy czegoś, co można nazwać ekologią człowieka. A jest nią troska o zdrowy rozwój duchowy. To pomoże nam wszystkim w rozwiązywaniu codziennych potrzeb materialnych.

Po zakończeniu mszy świętej przyszedł czas na część obrzędową Święta Plonów. – Oceniając efekt całorocznego trudu, dziękujemy Bogu za największy dar rolniczego trudu, za chleb. Ziemia, która jest warsztatem pracy rolnika, rodzi i karmi. Z niej czerpiemy owoce niezbędne do życia. Wyjałowiona ziemia nie daje plonów. Pielęgnowana jest naszą karmicielką – mówił starosta dożynek Kamil Szydełko. Następnie wspólnie z Katarzyną Boruszewską, starościną uroczystości, przekazali bochen wypieczony z mąki pochodzącej z tegorocznych zbiorów samorządowemu włodarzowi Ziemi Prusickiej, Igorowi Bandrowiczowi, burmistrzowi miasta i gminy Prusice.

– Tradycją w naszej gminie stało się, że za ten pięknie pachnący bochen chleba dziękujemy słowami Jana Pawła II: „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, tylko przez to, kim jest, nie przez to, co ma, tylko przez to, czym potrafi podzielić się z innymi”. My wspólnie z Radą Miasta i Gminy Prusice ten chleb w postaci budżetu naszej gminy staramy się w sposób zrównoważony dzielić pośród wszystkie miejscowości w naszej gminie i mam nadzieję, że to dostrzegacie. Obiecujemy wspólnie z radnymi, że tak też będzie w przyszłości – mówił Igor Bandrowicz. – Dożynki to symbol szacunku dla ciężkiej pracy rolnika. Stanowią też wyraz wdzięczności za jego codzienne zmagania. Dzisiaj dziękujemy Panu Bogu za plony, a ludziom za trud. To też okazja do zaprezentowania dorobku rolniczego ludzi z naszego regionu, jego bogatego dziedzictwa kulturowego. Jestem dumny, że rolnicy z naszego terenu są niezwykle zaradni i potrafią korzystać z możliwości, jakie się przed nimi otwierają.

W imieniu swoim i całej Rady Miasta i Gminy Prusice wszystkim rolnikom podziękował również przewodniczący rady Zbigniew Ziomek. Zaznaczył, że to właśnie rolnicy wspierają i promują swoje małe ojczyzny, chociażby poprzez przepiękne wieńce dożynkowe.

Oczywiście na dożynkach w Krościnie Małej nie zabrakło lokalnych smakowitości. Między innymi kozich serów, lokalnych nalewek, rewelacyjnych serników, miodów… Była też muzyka, tańce, pokazy sprzętu rolniczego (brawa dla Klubu Miłośników Starej Techniki RetroTRAKTOR) oraz stoisko biblioteki (z książką żyje się dużo ciekawiej). Dożynki były też okazją do pomocy dla małego chorego Kornela. Ludzi dobrego serca nie brakowało.

(mtm)