wtorek, 28 wrześniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Polska regionów pokazała siłę

Kongres Regionów, który w czerwcu po raz czwarty odbył się w Świdnicy, był okazją do oficjalnych i kuluarowych spotkań samorządowców z całej Polski. Była to również okazja do promowania istoty samorządności.

Tegoroczny Kongres Regionów w Świdnicy tradycyjnie stał się miejscem spotkania przedstawicieli świata biznesu, przedsiębiorców i inwestorów z przedstawicielami jednostek samorządu terytorialnego. W trakcie Kongresu odbyło się pięć sesji plenarnych, 56 paneli dyskusyjnych oraz siedem paneli bez krawata. Wręczone zostały nagrody w siedmiu rankingach samorządowych, w których nagrodzono w sumie 157 prezydentów, burmistrzów, starostów oraz wójtów. Trzy czerwcowe dni, które na Kongresie w Świdnicy postanowiło spędzić około 1500 osób, stały się czasem na swój sposób wyjątkowym. Być może także dlatego, że, jak powiedział marszałek województwa dolnośląskiego Rafał Jurkowlaniec: „Tutaj, na Dolnym Śląsku, mimo różnic, które są, potrafimy rozmawiać, dogadywać się”.

Kongres Regionów 2013 w Świdnicy
 

Perfekcyjna Świdnica

Profesor Krzysztof Rybiński, który był gościem panelu poświęconego m.in. roli patriotyzmu gospodarczego w przezwyciężaniu kryzysu, po powrocie z Kongresu na swoim blogu napisał: „Po pierwsze, perfekcyjna organizacja. Polecam wszystkim, aby zobaczyli, jak oznacza się punkty, jak tworzy się mapki, jak organizuje się transport, jak tworzy się klimat do spotkań i dyskusji. Nawet drobne szczegóły, ochroniarze uśmiechają się, mówią dzień dobry i przybijają piątkę. Jakby znali uczestników od lat. Dziewczyny na nieprawdopodobnych szpilkach rozdają rano gazety, super do porannej kawy. Po prostu idealnie! Po drugie, władze miasta naprawdę biorą udział w Kongresie, nie tylko uroczyście otwierając, ale uczestniczą w dyskusjach, w panelach i z sali, w dyskusjach kuluarowych. Po trzecie, jest klimat do otwartej, rzetelnej debaty. Ludzi mówią co myślą, spierają się. Te panele, w których uczestniczyłem lub które obserwowałem z sali, były pełne energii, ludzie naprawdę debatowali o ważnych sprawach”. I rzeczywiście, ja również odniosłem podobne wrażenie, przyglądając się i przysłuchując wydarzeniom świdnickiej imprezy.

 

A tam zgrzyta

Ogrom Kongresu Regionów nie pozwolił na obserwację wszystkiego. Trzeba było wybierać. Jednym z ciekawych paneli był na pewno ten poświęcony relacjom rząd – samorząd. Pomocniczość czy zależność? – Są momenty, kiedy zgrzyta, a odmienić to może jedynie zmiana w traktowaniu się nawzajem – mówił o kontaktach władz lokalnych z Warszawą prezydent Świdnicy Wojciech Murdzek. – Nie wolno uciekać od realiów i za słowami muszą iść czyny.

Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich, zwracał natomiast uwagę na niedoszacowane dotacje celowe. Sporo gorzkich słów padło również pod adresem posłów, w tym tych z samorządowym rodowodem, którzy – zdaniem uczestników dyskusji – po zdobyciu mandatów „zaczynają działać na komendę, zapominając o rozsądku”.

W dyskusji uczestniczył też Olgierd Dziekoński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP (prezydent Bronisław Komorowski objął patronat nad Kongresem Regionów). – Odnoszę wrażenie, że samorząd w opinii wielu polityków jest przykrym obowiązkiem – mówił Olgierd Dziekoński. – Na górze nie ma zaufania do samorządów. Tam o samorządowcach zbyt często mówi się „oni”. Ten pogłębiający się rów pomiędzy centralną strukturą zarządzania państwem a władzami lokalnymi trzeba zakopać. Samorządy mogą liczyć na wsparcie Kancelarii Prezydenta.

 

Dobry wódz – dobry samorząd

Duże zainteresowanie towarzyszyło także dyskusji na temat modelu przywództwa w polskich samorządach. Tutaj arcyciekawe było na pewno wystąpienie Johna Jacksona z Wielkiej Brytanii, który mówił m.in. o konieczności przejścia od zarządzania organizacją do przewodzenia społeczności. Zwracał on uwagę na wielki kryzys zaufania i rolę, jaką w odmianie tego stanu mają lokalni liderzy.

Sporo miejsca w kongresowych dyskusjach poświęcono finansom, w tym zasadom wydatkowania środków Unii Europejskiej w nowej perspektywie finansowej 2014-2020.

– Doświadczenia z obecnej perspektywy pokazują już, jak bardzo trwały rozwój jest uzależniony od decyzji dotyczących przeznaczenia Funduszy Europejskich. Od tego, czy je po prostu wydamy na bieżące potrzeby, czy korzystnie zainwestujemy, aby przynosiły długofalowe zyski – zaakcentował wiceminister rozwoju regionalnego Marceli Niezgoda, który był gościem Kanapy Forbesa podczas panelu „Nowa perspektywa finansowa Unii Europejskiej – nowe szanse, nowe wyzwania”. Wiceminister przypomniał także, że efekty inwestycji wspartych przez fundusze często widoczne są dopiero po pewnym czasie. – Warto jednak na nie czekać, bo to korzyści dające impuls do pozytywnych zmian w różnych obszarach – powiedział.

Podczas Kongresu Regionów rozstrzygnięto również kilka rankingów, wskazując najlepszych prezydentów polskich miast, czy też miejsca, w których samorządy radzą sobie najlepiej. Więcej na ten temat znaleźć można na naszej stronie internetowej: www.gminapolska.com

Tomasz Miarecki

Tekst ukazał się w „Gminie Polskiej” nr 2/2013