Polski system podatkowy to jeden z najbardziej skomplikowanych systemów wśród państw należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Eksperci wskazują na konieczność szybkiej deregulacji i uproszczenia akcyzy.
O deregulacji jeszcze niedawno obecny rząd mówił dużo i głośno. Już przestał. Nie znaczy to jednak, że dużo uprościł i deregulacja stała się faktem. Niestety, prawie wszystko zaczęło się i skończyło na wizerunkowym PR. A jak podaje Agencja Newseria, rozbudowany system podatkowy i duża liczba regulacji należą do najczęściej wskazywanych barier prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Podatki – w tym akcyza – pozostają jednocześnie jednym z najważniejszych źródeł dochodów budżetu państwa. Niemal połowa Polaków uważa przy tym, że państwo bardziej wspiera zagraniczne firmy niż przedsiębiorstwa z polskim kapitałem. Aż 64 proc. pytanych wskazuje uproszczenie systemu podatkowego jako zmianę, która najbardziej ułatwiłaby życie przedsiębiorcom – wynika z raportu „Państwo kontra biznes”.
– Polska w ramach państw OECD ma dzisiaj jeden z najbardziej skomplikowanych i najgorszych systemów podatkowych – w ramach Unii Europejskiej zajmujemy praktycznie ostatnią pozycję, jeżeli chodzi o wolność gospodarczą. Czyli nawet w UE, która jest dzisiaj wytykana jako przeregulowane miejsce, my dzierżymy prym w najbardziej skomplikowanych i nadmiarowych przepisach – podkreśla w rozmowie z Newserią Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha.
Z raportu Grant Thornton „Barometr prawa 2025” wynika, że od początku transformacji ustrojowej w Polsce przez wiele lat systematycznie rosła liczba nowych przepisów (a razem z nimi armia urzędników, którą każdy kolejny rząd miał ograniczać, ale żadnemu się nie udało). Choć w latach 2017-2020 tempo tworzenia nowych przepisów wyraźnie spadło, w kolejnych ponownie zaczęło rosnąć.
Wszystko to sprawia, że śledzenie wszystkich nowych regulacji jest w praktyce bardzo trudne zarówno dla obywateli, jak i przedsiębiorców. Jak wskazuje Grant Thornton, gdyby ktoś chciał na bieżąco śledzić wszystkie zmiany w prawie, w 2024 roku musiałby przeczytać 14 158 stron maszynopisu nowych aktów prawnych.
Eksperci są zgodni, że jedynym skutecznym uproszczeniem tego, co się dzieje, jest obniżenie liczby przepisów podatkowych. Możemy czerpać wzory od innych, lepszych od nas.
– Głównym grzechem jest brak całościowej strategii, która wprowadzałaby w Polsce łatwe, przejrzyste i sprawiedliwe podatki – podkreśla Dariusz Kacprzak, prezes Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej.
(opr. nm)
Rzeczą, którą najtrudniej w świecie zrozumieć, jest podatek dochodowy – powiedział kiedyś Albert Einstein do swojego księgowego Leo Mattersdorfa. No cóż, słynny uczony zmarł w 1955 roku i nie dane mu było poznać polskiego systemu podatkowego. Amerykański podatek dochodowy lat 40. i 50. to była tylko przygrywka do polskiej twórczości podatkowej po 1989 roku…