Krajowy Przegląd Samorządowy

Początek to nie wszystko

W Polsce coraz więcej firm otwiera się przez internet. Także dzięki temu, że od 2018 r. istnieje możliwość zakładania ich za pomocą bankowości elektronicznej. W taki sposób zostało już złożonych ponad 30 tys. wniosków.

– Coraz więcej wniosków jest składanych online. W 2012 r. było to 3 proc., w zeszłym 14 proc., natomiast w obecnym aż 22 proc. – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Jan Oleksiewicz, zastępca dyrektora Departamentu Gospodarki Elektronicznej w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii.
Firmę przez internet można założyć bezpośrednio w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Niektóre banki umożliwiają również otwarcie działalności przez bankowość elektroniczną. Za jej pośrednictwem zakłada się rachunek firmowy oraz wysyła wniosek o otwarcie działalności gospodarczej. Niezbędny jest też profil zaufany. Jego brak nie jest przeszkodą – można go założyć podczas otwierania firmy.
Założenie działalności gospodarczej przez bankowość elektroniczną jest możliwe od stycznia 2018 roku. Tym kanałem zostało już złożonych ponad 30 300 wniosków. Z biegiem czasu staje się on coraz popularniejszy.
– Od kwietnia do lipca tego roku średnio na rynku otwieranych było codziennie ok. 900 działalności gospodarczych; 7 proc. tych działalności gospodarczych otwieranych jest za pomocą bankowości elektronicznych różnych banków. W ING można założyć firmę i konto za jednym razem, nawet na smartfonie – mówi Bartłomiej Singer, customer journey expert w ING Banku Śląskim.
Oczywiście podobnie jak w ING jest w wielu innych instytucjach finansowych. Wszystko to ułatwia start, chociaż takie prawdziwe „biznesowe schody” pojawiają się przed małymi przedsiębiorcami już po założeniu firmy. Główna bolączka to koszty działalności. Ostatnie zapowiedzi rządowe mówią, że będzie troszkę lżej, ale to nie rozwiązuje wszystkich problemów małego biznesu. Wielkim problemem są zaległości płatnicze. W Polsce cały czas można być prawie bezkarnym, nie wywiązując się z zobowiązań finansowych. Fakturowi złodzieje to plaga polskiego rynku. Oczywiście są sądy gospodarcze i moim zdaniem bezwzględnie należy z nich korzystać. Wpisywanie dłużników na jakieś czarne listy to średnio skuteczne rozwiązanie. Natomiast wielu przedstawicieli MSP oczekuje na większe działania restrykcyjne wobec nierzetelnych, nieuczciwych, złodziejskich firm i instytucji.
(iw, opo)