sobota, 13 czerwcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Opera semper viva

Tytuł, głoszący iż sztuka operowa jest wiecznie żywa, to bardzo prawdziwa opowieść o sztuce, która dla nader wielu z nas jest czym bardzo ważnym. Opera bowiem to sztuka niezwykle szeroka – muzyka, taniec, plastyka scenografii i kostiumów. I oczywiście cuda ludzkich głosów. I cuda opowieści, które mają w sobie coś z baśni…

I tak opera trzyma nas, a my ją… Dlatego najlepiej jest, gdy zaczyna się w wieku bardzo, bardzo młodym podziwiać operową scenę. Taką szansę daje Opera Wrocławska. Oto 1 czerwca czekać na wrocławskiej operowej scenie będzie na najmłodszych widzów ktoś nieco dziwaczny, nieco tajemniczy, ale cudownie zabawny – niejaki Sid. Sid to wąż. Wąż, który chce śpiewać. A co – nie wolno wężowi? Na to pytanie odpowiada Malcolma Foxa Sid – wąż, który chciał śpiewać – propozycja nie do odrzucenia. Tytułowy Sid tańczy w cyrku, ale jego największym marzeniem jest śpiew. A że cyrk – jak to cyrk – wędruje, Sid swoje wokalne próby dostosowuje do miejsca, gdzie cyrk rozbił swój namiot. I tak w słonecznej Italii trenuje operowe bel canto, w Nowym Jorku – daje czadu jak gwiazda rocka… A mali widzowie świetnie się bawią, ucząc przy okazji o teatrze muzycznym tyle, ile nie nauczyliby się na żadnej szkolnej lekcji. Sid… to opera dla dzieci, która ma zarazić najmłodszą widownię operowym bakcylem. Wiadomo – czym skorupka za młodu nasiąknie, tym w dojrzałości pachnieć będzie…

Georges Bizet „Carmen”
Malcom Fox „Sid – wąż, który chciał śpiewać”

A wrocławska scena w czerwcu zapewni operę tak znakomicie zagarniającą świat teatru i muzyki, że gdy słyszymy Carmen, to tak, jakbyśmy słyszeli: Świat opery się zbliża…

Dzieło Georgesa Bizeta, oparte na noweli Prospera Mériméego premierę miało 3 marca w roku 1875. I od tego czasu nie ma chyba na świecie sceny operowej, na której nie czarowałaby Cyganka Carmen. Na wrocławskiej scenie oczywiście też – 26-28 czerwca to seria opery Bizeta – przez kilka wieczorów będzie nas czarowała i budziła grozę miłość Carmen, Don Josego i Escamilla… Zabrzmi Habanera i aria toreadora.

Znakomicie przygotowany i wykonywany wrocławski spektakl nie tylko warto, ale i trzeba usłyszeć i zobaczyć.

Anita Tyszkowska