sobota, 24 lipcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Oleśnica – miasto: Potrzebujemy miejsc pracy

Rozmowa z Michałem Kołacińskim, burmistrzem Oleśnicy

Proszę przyjąć gratulacje z okazji wygrania przez pana wyborów na burmistrza Oleśnicy, a była to jedna z najbardziej spektakularnych wygranych na Dolnym Śląsku. Wiele osób nie wierzyło, że pokona pan byłego burmistrza, Jana Bronsia. Wyborcy zaufali jednak właśnie panu i to naprawdę duży sukces.

– Ten mój osobisty sukces wyborczy zbiegł się chyba z oczekiwaniami mieszkańców Oleśnicy, którzy już naprawdę oczekiwali na tę zmianę w ratuszu, co ja i moi najbliżsi współpracownicy wyczuwaliśmy od początku kampanii wyborczej. Po tym, co się działo właśnie w Oleśnicy, uważam, że dwukadencyjność dla włodarzy gmin, prezydentów, burmistrzów i wójtów byłaby rozwiązaniem optymalnym.

Znam jednak włodarzy, którzy zarządzają gminami więcej niż przez dwie kadencji, pracują dobrze i jeszcze się nie wypalili, ale są i tacy, którzy szybko osiadają na laurach. Wydaje mi się, że mieszkańcy dobrze wyczuwają, kto dobrze pracuje na ich rzecz i komu mogą dalej ufać.

– Myślę jednak, że dwie kadencje na jednym poziomie szczebla samorządowego zupełnie wystarczą, a przecież tych poziomów jest więcej, są przecież jeszcze powiaty i województwa. Poza tym do parlamentu dostaje się – moim zdaniem – niemało osób, które nigdy w nim nie powinny się znaleźć, a zgodnie z tym co pan mówi, osoby nadal kreatywne i mające niezłe pomysły powinny realizować się w innych strukturach, na przykład na innych szczeblach samorządowych lub w parlamencie. Przecież nowej krwi potrzebujemy w wielu sferach naszego życia społecznego.

Zatem pięknie siężnimy w poglądzie na kadencyjność samorządowców. Jest nowa Rada Miasta Oleśnicy i jak pan przewiduje – czy dobrze będzie wyglądała pańska współpraca z radnymi?

– Przyznam, że radość z mojego wyborczego sukcesu osobistego jest mniejsza niż z tego, że do rady miasta wprowadziliśmy jedenaście nowych – może niezupełnie nowych – osób i udało nam się uzyskać większość właśnie w radzie. Są to w dużej części ludzie młodzi i kreatywni, którzy wprowadzają nowe pomysły i wizje rozwojowe i tę – kolokwialnie mówiąc – świeżą krew. A czy będzie mi się dobrze z nimi współpracować? Z tymi ludźmi współpracowałem od początku kampanii wyborczej, wiem na co ich stać i jakie są ich oczekiwania, choć zdaję sobie sprawę z tego, że ten ich zapał czasami trzeba temperować i tłumaczyć im pewne ograniczenia. Natomiast jestem przekonany, że mariaż, w którym burmistrz ma w radzie większość wspierających go radnych, wyjdzie tylko na dobre miastu i gminie.

Tym bardziej, że niebawem pojawią się szanse sięgania po unijne granty z nowego programowania unijnego 2014-2020 i w tej pespektywie szybkie podejmowanie uchwał będzie miało kapitalne znaczenie. Wszystkie samorządy mają chrapkę na te zewnętrzne środki, a szybkie decyzje to większe możliwości na uzyskanie tych pieniędzy. Nieskorzystanie z tej szansy będzie grzechem zaniechania…

– …z którego nikt nas nie wyspowiada i nie rozgrzeszy, może poza naszymi wyborcami po tych kolejnych czterech latach. Poza tym to rzeczywiście ostatni dzwonek, aby te unijne środki – w takiej ilości – pozyskać. Kluczem do sukcesu będzie przeznaczenie tych środków na rozwiązanie problemów zdiagnozowanych głównie w sferze społecznej. W Oleśnicy jest to m.in. problem deficytu miejsc w przedszkolach i żłobkach oraz niedoinwestowanie opieki społecznej – mamy już pewne założenia, jak rozwiązywać te problemy, lecz najważniejszym pytaniem jest, czy i w jakiej ilości te środki uda się pozyskać. Sądzę, że jesteśmy przygotowani do dobrego spożytkowania tych pieniędzy dla dobra całej naszej społeczności.

A budżet Oleśnicy na rok 2015?

– Budżet jest prawie 110-milionowy, z niewielkim kilkumilionowym deficytem. Z drugiej strony nie jest to mój budżet, lecz musimy realizować go w takim zakresie, w jakim otrzymaliśmy go od mojego poprzednika. Możemy go jednak modyfikować i będziemy to robić, a priorytetem na ten rok są oczywiście inwestycje – przede wszystkim przygotowanie terenów w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, do której chcemy wprowadzić większą ilość gruntów, uzbroić je i przygotować dla ewentualnych inwestorów. Wszystko dlatego, że Oleśnica najbardziej potrzebuje miejsc pracy.

Rozmawiał Sławomir Grymin


 

Michał Kołaciński (ur. w roku 1966), żona jest lekarzem, dwoje dzieci i dwa koty. Jest przewodniczącym Komitetu Terenowego Prawa i Sprawiedliwości, zrzekł się tej funkcji i po najbliższych wyborach zostanie szeregowym członkiem PiS. Ukończył prestiżową – ale już nieistniejącą – Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi (Wydział Lekarski) i był lekarzem w Centrum Szkolenia Inżynieryjno-Lotniczego w Oleśnicy. A od roku 2000 pracował w podstawowej opiece zdrowotnej w Oleśnicy i Dobroszycach. Jest pediatrą, ale pracował jako lekarz pierwszego kontaktu, zarówno z dorosłymi, jak i dziećmi.


 

Rada miasta Oleśnicy

Wiesław Piechówka (przewodniczący), Tadeusz Żółkiewski (wiceprzewodniczący), Wojciech Bartnik, Paweł Bielański, Wojciech Brym, Aleksander Chrzanowski, Marcin Karczewicz, Beata Krzesińska, Małgorzata Lipska, Jacek Malczewski, Przemysław Myszakowski, Zbigniew Nagórny, Piotr Pawłowski, Robert Sarna, Damian Siedlecki, Grażyna Siednienko, Józefa Stefani, Józef Stojanowski, Janina Szczuraszek, Adam Wójcik, Grzegorz Żyła


 

Kochania swojego miejsca na ziemi,

radości z pracy dla jego rozwoju,

szczęścia w życiu rodzinnym,

planów, które uda się zrealizować,

marzeń, które się spełnią,

zdrowia i uśmiechu w nowym roku 2015

Czytelnikom „Gminy Polskiej”

życzy

burmistrz Michał Kołaciński