wtorek, 13 kwietniaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Oleśnica – miasto: Cudze chwalicie, swoje poznajcie

Od wielu już lat bez przeszkód wędrujemy po Europie, a i Europa wędruje po naszej ziemi. Te lata to czas poznawania i tego, co gdzieś hen, daleko, i tego, co prawie za miedzą. To „prawie za miedzą” bywa często piękne i ciekawe, tak że stawać może w szranki z miejscami sławnymi i obecnymi od zawsze we wszystkich przewodnikach. Dolnośląska Oleśnica to jedno z takich miast, które na miejsce w każdym przewodniku zasługuje.

Historię Oleśnica ma bardzo długą i bogatą – archeologowie na tym terenie odkryli ślady osadnictwa z czasów neolitu, zwłaszcza z lat około 2200-2000 p.n.e., a potem z okresu brązu. W XI-XII wieku była Oleśnica słowiańską osadą targową, leżącą na szlaku bursztynowym, wiodącym z Imperium Rzymskiego, przez Pragę, przełęcz kłodzką, Wrocław, Kalisz, do wybrzeży Bałtyku. W roku 1230 w dokumencie Henryka Brodatego znajdujemy potwierdzenie istnienia Oleśnicy, parafii i kościoła św. Jana, a 22 lutego 1255 roku książę wrocławski Henryk III Biały wystawił na rzecz zasadźców – Alberta i Richolfa – przywilej lokacyjny na prawie średzkim. I tak zaczęły się dzieje jednego z piękniejszych dziś niewielkich miast w Polsce.

W 1312 roku Oleśnica zostaje stolicą samodzielnego księstwa, do roku 1492 rządzonego przez Piastów. Potem rządy sprawowali tu czescy Podiebradowicze, którzy miasto rozbudowali i rozwinęli – w roku 1505 powstaje mennica, w 1529 druga na Śląsku drukarnia, która daje początek długiej historii drukarstwa w mieście. Po Podiebradowiczach w roku 1647 przychodzą Wirtembergowie – książę Sylwiusz Nimrod podnosi miasto z zapaści,
w jakiej znalazło się po wojnie trzydziestoletniej, potomkowie księcia idą jego drogą i Oleśnica wciąż się rozwija. Niestety, w roku 1710 przychodzi zaraza, w 1730 pożar niszczy całe prawie miasto…

Po Wirtembergach rządy nad oleśnickimi ziemiami obejmują książęta z rodu Brunszwików. Miasto, owszem, rozwija się, ale to czas wojen napoleońskich na Śląsku i czas kolejnych pożarów – 1822 i 1823. Ale wiek XIX to także okres rozwoju społecznego miasta – powstają stowarzyszenia śpiewacze, teatralne, muzyczne… Duże znaczenie ma ogłoszenie w 1850 Oleśnicy miastem garnizonowym – od tego czasu miasto związane jest z wojskiem.

Od drugiej połowy XIX wieku rozpoczyna się kolejny rozkwit miasta: budowa linii kolejowych, koszar, miejskiego stadionu, powstaje nowy miejski szpital, dwie fabryki mebli, a w roku 1913 największy zakład oleśnicki – Warsztaty Naprawcze Kolei Rzeszy. Ale nadchodzi II wojna, Oleśnica pod jej koniec staje się ważną bazą logistyczną dla wojsk, zdobywających Wrocław, i ponosi tego bolesne konsekwencje: różne źródła podają, że zniszczeniu uległo od 60 do 80 procent zabudowy.

Śladów tej długiej i ciekawej historii jest w Oleśnicy wiele. Najciekawszy jest oleśnicki zamek. Wzniósł go w pierwszej połowie XIV wieku książę Konrad I, założyciel oleśnickiej linii Piastów. Swój ostateczny kształt zamek zawdzięcza Podiebradowiczom, szczególnie Karolowi II, a renesansowa rozbudowa książęcej siedziby trwała od roku 1542 (w kilku etapach) do 1616. Dzięki temu powstała jedna z najwspanialszych śląskich rezydencji, gdzie na imponujący dziedziniec prowadzi okazała brama, a nad całością góruje potężna wieża, zaś piękne renesansowe portale wiodą do pomieszczeń dekorowanych stiukami i kasetonami. Nieopodal zamku kolejne cudo – Bazylika Mniejsza (do tego poziomu kościół został podniesiony przez Jana Pawła II w roku 1998) pw. św. Jana Apostoła, jedna z najstarszych świątyń śląskich, która po zamieszkaniu na zamku Podiebradów stała się świątynią zamkową. Rozbudowywany i przebudowywany kościół szczyci się amboną z roku 1605, zabytkiem klasy europejskiej, kryptą Wirtembergów, gdzie spoczywają książęta tego rodu i – rzadkość absolutnie niezwykła! – Biblioteką Łańcuchową. Ufundował ją Karol II Podiebrad, rok był 1594, a służyć miała wszystkim mieszkańcom miasta. A żeby książek nie niszczono i nie kradziono, przykuto je łańcuchami do stołów, przy których je czytano. Biblioteka – jedyna taka zachowana w Europie Środkowej – mieści się nad wejściem do kościoła. Tu warto wspomnieć, że przez całą prawie swą historię była Oleśnica miejscem dobrych szkół i słynnych drukarni.

Wspaniałym zabytkiem jest także Brama Wrocławska, fragment dawnych murów obronnych. Polecenie obwałowania miasta pojawia się już w akcie lokacyjnym, a wraz z rozwojem uzbrojenia artyleryjskiego mury i bramy dostosowywano do nowych warunków, od wieku XVIII dobudowując do nich domy i komórki. W roku 1868 rozebrano trzy z czterech bram miejskich, czwartą – Wrocławską – ocalił przyszły cesarz Fryderyk II, który był w Oleśnicy w roku 1866 i sprzeciwił się wyburzeniu Bramy. Dziś, po starannej rewitalizacji (2001-2002) pomieszczenia Bramy Wrocławskiej wykorzystywane są jako sale wystawowe, a sama Brama jest jednym z najbardziej malowniczych fragmentów miejskiej zabudowy.

Bardzo malowniczy jest także oleśnicki ratusz. Jego dzieje rozpoczynają się w roku 1410, bo drewniany dom wójta nie wystarczał już Radzie Miejskiej, a rozbudowy i przebudowy – nie oszczędziły go dwa wielkie pożary, do tego wraz z rozwojem miasta stawał się za ciasny – trwały właściwie do 1930 roku. W roku 1945 ratusz kolejny raz płonął. Przyczyną tego było, jak twierdzą także byli niemieccy mieszkańcy miasta, lotnicze bombardowania miasta na początku lutego, czyli już po zajęciu Oleśnicy. Z pożogi wojennej ocalała klatka schodowa. Zachowane wraz nią kamienne herby można podziwiać na pierwszym i drugim piętrze ratusza. Jego odbudowę rozpoczęto w roku 1958, zakończono w 1964.

Dziś klasycystyczny budynek jest ozdobą Rynku, a stoi przed nim jedna z dwóch słynnych oleśnickich kolumn – zwieńczona ulatującą Nike Kolumna Zwycięstwa, postawiona w roku 1873, w drugą rocznicę podpisania pokoju między Prusami a Francją. Druga z kolumn, stojąca przy ul. Zamkowej Kolumna Złotych Godów, jest najstarszym pomnikiem Oleśnicy i najstarszym takim pomnikiem na Dolnym Śląsku, a powstała dla uczczenia złotych godów księcia Carla Christiana Erdmanna Wirtemberskiego i jego żony Marii Sophii Wilhelminy z hrabiów Solms-Laubach. Ich ślub odbył się 8 kwietnia 1741 roku, a kolumnę postawiono 50 lat później.

To tylko niewielka część tego, co w Oleśnicy warto zobaczyć. A jak się człowiek zmęczy zwiedzaniem, to zapraszają pięknie zagospodarowane parki, zaprasza „Atol”, Oleśnicki Kompleks Rekreacyjny z basenami i sauną, zapraszają Stawy Miejskie, gdzie i ryby można połowić, i ścieżkami rowerowymi w okolicy się nacieszyć… Bo Oleśnica to miejsce naprawdę niezwykłe. Z jednej strony prawdziwa gratka dla tych, co lubią zwiedzać, z drugiej
– znakomite miejsce do zamieszkania, rozwijające się miasto, zadbane, z nowoczesną miejską infrastrukturą. Nic więc dziwnego, że nierzadko zdarza się, iż gość z kategorii pierwszej – ten, co zwiedza, staje się członkiem kategorii drugiej – tym, co Oleśnicę wybiera na swój i swojej rodziny dom.

Anita Tyszkowska