czwartek, 5 marcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Ogromne inwestycje wsparte potężnymi funduszami

Rozmowa z marszałkiem województwa dolnośląskiego PAWŁEM GANCARZEM

W samorządowej pracy każdy nowy rok wiąże się z nowymi wyzwaniami, ale także z kontynuacją rozpoczętych działań.

– Koniec jednego roku i początek następnego jest czasem podsumowania, a zarazem zainicjowaniem nowych pomysłów. Nasz tegoroczny budżet jest rekordowy, ponad 5-miliardowy, z czego ponad 50 proc. wydatków stanowią wydatki majątkowe. Kluczowe przedsięwzięcia związane są z infrastrukturą drogową oraz kolejową i pochłoną 1,5 mld zł – a na zadania prozdrowotne samorząd województwa dolnośląskiego przeznaczy ponad 900 mln zł, co wiąże się przede wszystkim z mocno zaawansowaną budową nowego szpitala. Ponadto prawie 300 mln zł przeznaczymy na obszary wiejskie, co nie oznacza, że inne sfery naszej działalności traktujemy po macoszemu – działania związane m.in. ze sportem, kulturą i sprawami społecznymi są ujęte w naszym tegorocznym budżecie. Chcę też zaznaczyć, że w ubiegłych latach roczne wydatki majątkowe w budżecie samorządu naszego województwa kształtowały się na poziomie 400-500 mln zł, natomiast w roku 2024 – gdy w maju rozpoczęła się kadencja nowego zarządu – wydatki te sięgnęły 700 mln zł. W roku 2025 inwestycje pochłonęły prawie 1,5 mld zł, a w roku 2026 przeznaczymy na nie około 2,7 mld zł.

Paweł Gancarz

To imponująca kwota…

– …związana także z wydatkowaniem unijnych środków finansowych, co zostało przez nas zdynamizowane. Część tych funduszy – poza tymi, które dystrybuujemy do samorządów gminnych, powiatowych i przedsiębiorców – przeznaczamy na realizację własnych zadań infrastrukturalnych, rewitalizację linii kolejowych, ale także odbudowę po powodzi. Ostatnio podpisaliśmy umowę w gminie wiejskiej Kłodzko – dotyczącą odbudowy zniszczonej po powodzi drogi nr 392, za ponad 70 mln zł. Droga ta została zniszczona przez rzekę Białą Lądecką na odcinku od Kłodzka do Stronia Śląskiego – a w jej ciągu jest także most w Stroniu oddany do użytku w ubiegłym roku, w ośmiomiesięcznym, iście rekordowym tempie.

Przy tak ogromnych nakładach finansowych…

– …następuje potężne przyspieszenie w realizacji działań związanych przede wszystkim z infrastrukturą kolejową i drogową – zostały już podpisane umowy dotyczące linii kolejowej do Stronia. A jeśli chodzi o nasze działania pozainfrastrukturalne, to m.in. zostali zainicjowani Liderzy Biznesu, program skierowany do mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw – zorganizowaliśmy 11 spotkań, w których uczestniczyło prawie dwa tysiące przedstawicieli firm.

Co na początek tego roku?

– Najbardziej cieszą mnie cztery programy infrastrukturalne. Po pierwsze – „Dolny Śląsk na dobrej drodze”. W tym programie są dodatkowe środki finansowe – corocznie 75 mln zł – na remonty dróg, odcinków szlakowych dróg wojewódzkich. Pakietujemy po trzy powiaty do takich worków po 25 mln zł w każdym z nich – w tym roku będą to powiaty: m.in. kłodzki, świdnicki, wałbrzyski, dzierżoniowski i ząbkowicki, a w sumie jest ich dziewięć. W ramach tych powiatów rozstrzygniemy postępowanie przetargowe na remonty długich odcinków dróg wojewódzkich. Pilotaż programu rozpoczęliśmy w ubiegłym roku, a zakończymy go w roku 2026. Następny program to „Dolny Śląsk na dobrych torach”, związany z szeregiem linii kolejowych wymagających odbudowy. Dodam tylko, że do tej pory – wraz z Karpaczem – oddaliśmy 78 km zrewitalizowanych linii kolejowych, a w ciągu trzech najbliższych lat zamierzamy oddać dodatkowo 220 km linii, które są zlokalizowane przede wszystkim na południu Dolnego Śląska, na obszarze odstającym pod względem infrastrukturalnym od pozostałej części naszego województwa. Niebawem zaprezentujemy program „Dolny Śląsk na bezpiecznej drodze”, a czwarty program to „Dolny Śląsk na zielonej drodze”, czyli nasadzenia zieleni, m.in. drzewami miododajnymi i dobre kształtowanie ładu przestrzennego zlokalizowanego wzdłuż ciągów komunikacyjnych.

A szpital?

– Buduje się, a prace wyprzedzają harmonogram aż o cztery miesiące. Część elewacji jest wykończona, a niedługo rozpocznie się najtrudniejszy proces związany z uzbrojeniem budynku w media i sieci, co zazwyczaj trochę trwa. Postawić obiekt w stanie surowym jest łatwiej, gorzej z wykończeniem.

Wytyczone są nowe ślady największych dolnośląskich arterii komunikacyjnych.

– Mówiłem o największych naszych wojewódzkich inwestycjach, lecz jest tajemnicą poliszynela, że uczestniczymy w procesach związanych z realizacją zadań rządowych – także dlatego, że przez jakiś czas byłem podsekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury i przedsięwzięciom związanym z naszym województwem poświęcałem najwięcej czasu i uwagi. W ubiegłym tygodniu podpisano ostatnią umowę dotyczącą drogi ekspresowej S8, odcinka Łagiewniki Zachodnie – Niemcza, a pozostałe odcinki są już realizowane. Rozstrzygany jest też wykonawca etapu Bardo – Kłodzko i opracowywane jest studium ekonomiczno-środowiskowe. Natomiast co do autostrady A4, to jeszcze w listopadzie 2023 roku Komitet Opiniowania Projektów Przedsięwzięć Inwestycyjnych (KOPPI) zdecydował, że rozbudowa A4 będzie w starym śladzie. Nie było to akceptowalne dla myślących z troską o Dolnym Śląsku. Dzisiaj w ciągu doby przejeżdża przez dolnośląski odcinek tej trasy 65 tys. pojazdów, co już jest zbyt wiele na trzy pasy w jedną stronę. Teraz zakłada się na wysokości Wrocławia pięć pasów w jedną stronę, czyli razem dziesięć – cztery w starym śladzie i sześć w nowym. To odpowiada wyzwaniom XXI wieku, nie zablokuje Wrocławia od południa, od ul. Karkonoskiej, a zarazem wyprowadzi ruch tranzytowy na zewnątrz – a na starym odcinku zostanie jedynie ruch podmiejski. Najważniejsze i budujące jest to, że dzięki gigantycznemu wysiłkowi – przy pomocy samorządów z całego regionu, także dzięki prezydentowi Wrocławia – została zmieniona po dwóch latach batalii decyzja KOPPI. Uwzględniono wypracowany przez Oddział Dolnośląski Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – wraz z fachowcami z Politechniki Wrocławskiej – tzw. wariant społeczny odbarczony z ułomności zawartych we wcześniejszych wariantach. Trasa nie przebiega przez tereny chronione, nie wymaga budowy dwóch kilometrów estakady i jest maksymalnie oddalona od zabudowań – a także wyprowadza ruch na odcinku od Nowej Wsi Kąckiej do Starego Śleszowa. Pozostała część A4 do Krzyżowej procedowana jest w starym śladzie i jest zgoda konserwatora zabytków na wyburzenie kilkudziesięciu „historycznych” wiaduktów – w kierunku zachodniej granicy państwa. Ale wyprowadzając A4 w nowym śladzie, pozostawiamy na wysokości Wrocławia kilkanaście tego rodzaju wiaduktów, ale także sporne stacje paliwowe.

Co z kadencyjnością w samorządzie?

– Przed nami głosowanie w Sejmie projektu Polskiego Stronnictwa Ludowego – dotyczące zniesienia złych przepisów wprowadzonych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości i zobaczymy, jak zachowają się kluby parlamentarne. W niepewnych czasach podwyższonego ryzyka, globalnego politycznego rozchwiania i wojny przy granicy naszego kraju przepisy o kadencyjności są po prostu złe. Jest wielu wójtów i burmistrzów cieszących się 70-procentowym poparciem lokalnych społeczności. Włodarze ci mają jeszcze dużo energii i sporo pomysłów dotyczących rozwoju zarządzanych przez nich gmin, i uniemożliwianie im realizacji ich zawodowych planów jest generalnie rzecz biorąc niezbyt mądre. W wyborach samorządowych w roku 2024 wymieniono 39 proc. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, co jest normalnym procesem i nie ma potrzeby zwalniać ustawowo z posterunków wszystkich tych, którzy dobrze, mądrze i ofiarnie służą swoim małym ojczyznom.

Rozmawiał Sławomir Grymin