sobota, 20 lipcaKrajowy Przegląd Samorządowy
Shadow

Ogrodowa adopcja

Od początku istnienia naszego miesięcznika zachęcaliśmy wszystkich bardziej majętnych do wspierania wrocławskiego ogrodu zoologicznego w ramach akcji „Gmino, przytul okapi!”. Coś tam udało się zrobić. Akcja adopcyjna prowadzona przez ogród cały czas jednak trwa, bo bez pomocy…

Jak poinformowali pracownicy ogrodu, w ostatnim czasie pojawili się kolejni partnerzy, którzy objęli adopcją symboliczną zwierzęta z wrocławskiego zoo. W kwietniu umowy sponsorskie zawarły z ogrodem: Polskie Linie Lotnicze LOT, AB OVO Solutions i Alten Polska.

PLL LOT postanowił otoczyć opieką żurawie mandżurskie (co ze względów wizerunkowych specjalnie nie dziwi). Żurawie mandżurskie to piękne egzotyczne ptaki, których nie zobaczymy w Europie. W naturze zamieszkują wschodnią Azję: Chiny, Rosję, Koreę i Japonię (zwłaszcza Hokkaido). Japońska populacja żurawi mandżurskich nie migruje. Ptaki te są dalekimi kuzynami naszego żurawia zwyczajnego. Charakterystyczne dla żurawi mandżurskich jest upierzenie. Są śnieżnobiałe – w odróżnieniu od szarego żurawia zwyczajnego, a część piór na ich skrzydłach jest czarna. Na czubku ich głowy widnieje czerwona łata. W ogrodach zoologicznych spotyka się zazwyczaj pary tych ptaków, gdyż nie żyją one w dużych grupach rodzinnych. W naszym zoo w ubiegłym roku przyszedł na świat pierwszy żuraw mandżurski. Młodziutka samica wyjedzie niebawem do innego ogrodu, gdyż jej rodzice powoli dają do zrozumienia, że woleliby zostać jedynie we dwójkę. Żurawie potrafią łączyć się w pary na całe życie, zwłaszcza w warunkach ogrodów zoologicznych. To długowieczne ptaki – mogą żyć ponad 30 lat, a rekordziści nawet 60 lat.

Żuraw mandżurski Fot. ZOO Gdańsk

Agencja pracy AB OVO Solutions wzięła pod opiekę żbiki. We wrocławskim zoo żyje rodzina żbików – para rodzicielska, Kapitan i Ofka, która ma już swoje lata. Nasze żbiki doczekały się kociaków, które trafiły do innych ogrodów, takich jak zoo w Krakowie i Nowym Tomyślu. Żbiki są jednymi z dwóch gatunków dzikich kotów żyjących w Polsce (obok rysi). Ich populacja w Bieszczadach liczy około 200 osobników. To bardzo płochliwe koty, które doskonale się kamuflują, przez co w naturze ich zobaczenie jest bardzo trudne.

Żbik Fot. Rafał Tlak

Alten Polska, na co dzień zajmująca się m.in. dostarczaniem rozwiązań IT, wzięła pod opiekę mrówniki afrykańskie (nie mylić z mrówkojadem!). Mrównik to zwierzę, które można spotkać we wrocławskim Afrykarium (nad Odrą mieszkają dwa mrówniki: samica Tatsu, która urodziła się w 2010 roku w Tanzanii, oraz samiec Tanu, który przyszedł na świat w Colchester ZOO w 2007 roku), a w naturze na terenach Afryki Subsaharyjskiej, z wyjątkiem pustyń – Sahary i Namib. Mrównika łatwo rozpoznać ze względu na jego niepowtarzalny wygląd – jest z pozoru łysy, choć to nieprawda, bo jego ciało porastają rzadkie włosy. Niektórym mrównik przypomina świnię (bywa nazywany „świnią ziemną” ze względu na ryjkowaty koniec pyska), ma jednak uszy jak u królika i ogon jak u kangura. Jego długi i lepki język osiąga długość do 30 cm. Nozdrza mrównika okryte są włosami, które chronią je przed wpadającym piaskiem. Dorosły mrównik może ważyć do 80 kg i mierzy ponad pół metra długości.

Mrównik afrykański Fot. Archiwum GPKPS

W chwili obecnej wrocławski ogród ma około 30 partnerów adopcyjnych, a ponad 1100 gatunków zwierząt czeka na adopcję.

(oh)